Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Publikowaliśmy już list Joanny Dębskiej o historii miłości jej i Anthony'ego. Narzeczeni, którzy dawno zaplanowali ślub, ciągle czekają na spotkanie, uniemożliwione przez pandemię koronawirusa.

Teraz kolejny list:

Moja partnerka jest obywatelką Filipin. W marcu planowała aplikować o wizę Schengen, aby dołączyć do mnie w Warszawie. Wybuch pandemii to uniemożliwił. Nie mamy praktycznie żadnej możliwości na spotkanie.

Takich par jak my jest w Polsce i całej Europie naprawdę dużo. Na platformach społecznościowych powstają ruchy pod nazwą "Love is not Tourism" i "Love is Essential".

Niestety władze poszczególnych krajów stworzyły możliwość na spotkanie wyłącznie dla małżeństw. Ale dokładnie taki sam problem mają narzeczeni i pary pozostające w związku partnerskim.

Niektóre kraje Unii Europejskiej (Dania, Holandia, Austria) oraz Norwegia i Szwajcaria zwróciły już uwagę na ten problem i osoby spoza strefy Schengen mogą tam podróżować,  jeżeli pozostają w związku partnerskim z ich obywatelami.

Chciałbym zwrócić uwagę, że pary takie jak nasza chcą wreszcie być razem. Jesteśmy gotowi poddać się jakimkolwiek obostrzeniom i wymaganiom sanitarnym, tj. 14-dniowa kwarantanna, obowiązek testowania, noszenie maseczek.

Proszę o zainteresowanie się naszą sytuacją. Próbowałem kontaktować się mailowo z niektórymi polskimi politykami i partiami politycznymi, ale nie otrzymałem żadnej odpowiedzi. Odpowiedzi z Ministerstwa Spraw Zagranicznych są bardzo ogólne i powtarzają jedynie obowiązujące obecnie przepisy.

Państwo, jak i dziennikarze, mają dostęp do polityków, możecie zadawać im pytania. Bardzo proszę o jakąkolwiek pomoc w tej sprawie, ponieważ wydaje się, że została kompletnie zapomniana. A wystarczy przecież skopiować rozwiązania od innych państw europejskich.

Krzysztof Załęcki

Piszcie: listy@wyborcza.pl

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.