Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Przeczytałam wywiad z prof. Zollem dotyczący uchwały SN o ważności wyborów i zastanawiam się, jak teraz dalej z tym żyć. 

Jako osoba młoda, tuż po trzydziestce, która nie zna życia w reżimie, nie zgadzam się z taką koncyliacyjną postawą. Uważam, że to właśnie wybór mniejszego zła był jedną z kluczowych cegiełek do utrzymania reżimu przez dekady.

Dziś nasze pokolenie żyje w innej rzeczywistości niż prof. Zoll - akceptujemy globalizację i media społecznościowe jako coś absolutnie normalnego, bez czego w zasadzie nie wyobrażamy sobie już postępu.

Dlatego koniec z ideami o koncyliacji z kimś, kto nie respektuje prawa stanowionego i chce je kształtować oportunistycznie. Młodzi ludzie chcą stabilności prawa i obrotu gospodarczego. Chcą ładu.

Proszę też "GW" o większy parytet w wywiadach z młodymi ludźmi, którzy mierzą  się z problemami, które są realne i bliskie innym młodym ludziom. Oraz więcej głosów młodych kobiet, które nie są profesorami, ale mogą mieć w sobie dużo więcej siły i odwagi niż ugruntowane autorytety.

Przypominam, że pięć lat temu prof. Zoll był przeciwny konwencji stambulskiej  - teraz zmienił zdanie, do czego oczywiście ma prawo. Tylko jeśli za kolejnych pięć lat powie, że w wywiadzie o uchwale SN w sprawie ważności wyborów 2020 też się pomylił, będzie już za późno na jakiekolwiek protesty.

Nasze łamy są otwarte dla wszystkich - czekamy na Wasze komentarze i opinie, piszcie: listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.