Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Piszcie: listy@wyborcza.pl

26. Festiwal Pol'and'Rock w tym roku z powodu pandemii koronawirusa wyjątkowo odbywa się jedynie online, pod szyldem Najpiękniejszej Domówki Świata, nie na polach Kostrzyna nad Odrą. Potrwa od 30 lipca do 1 sierpnia. Spotkania towarzyszące, m.in. warsztaty online, zaczęły się we wtorek 21 lipca i potrwają do końca festiwalu. 

Wszystkie wydarzenia można oglądać na stronie polandrockfestival.pl

Koncertom towarzyszyć będą rozmowy w ramach Akademii Sztuk Przepięknych. Wśród tegorocznych gości znajdą się: Wojciech Mann, Ewa Ewart, Joanna Kulig, Janusz Gajos, Andrzej Mleczko, Tomasz i Marek Sekielscy, Dorota Wellman, Andrzej Depko, Marta Klepka oraz Ewa Zgrabczyńska.

Po raz drugi zaproszenie od Jurka Owsiaka przyjął Tomasz Sekielski, który razem z bratem Markiem Sekielskim - współtwórcą ich filmów o pedofilii w Kościele "Tylko nie mów nikomu" i "Zabawa w chowanego" - będą gośćmi ASP w piątek 31 lipca od godz. 12.00

Pytamy Tomasza Sekielskiego, czego spodziewa się po publiczności Pol'and'Rock. 

***

Anita Karwowska: Skoro na ASP pojawiają się bracia Sekielscy, to będzie o pedofilii w Kościele i innych problemach trawiących polski Kościół. Jak młodzi podchodzą do tego tematu? 

Tomasz Sekielski: - Na spotkania poświęcone naszym filmom przychodzi wiele młodych osób.

Dobrze zapamiętałem m.in. rozmowę z uczestniczką spotkania młodych katolików w Lednicy, która prosto stamtąd przyjechała na spotkanie z nami we Wrocławiu. Była to osoba głęboko wierząca, dla której "Tylko nie mów nikomu" okazał się bardzo ważnym i potrzebnym filmem.

Dziękowała, że podjęliśmy się tego tematu. Mówiła, że w Lednicy dużo rozmawiano na temat naszego filmu. Podkreślała, że temat pedofilii w Kościele trzeba nagłaśniać, zmuszać Kościół do oczyszczenia i rozliczać go. 

Takich opinii słyszałem potem jeszcze wiele. Młodzi zdają sobie sprawę, że Kościół ma wielki wpływ na życie społeczne, polityczne i kulturalne w Polsce, a więc dotyka również ich spraw. Chcą o tym rozmawiać i mają swoje zdanie. 

W wyborach prezydenckich zademonstrowali, że chcą mieć wpływ na to, jak wygląda Polska. Licznie wzięli udział w głosowaniu. 

- Opowiedzieli się za wartościami, które są dla nich najważniejsze: wolnością, swobodą przemieszczania się i państwem, które daje im możliwości dotyczące życia zawodowego, bezpieczeństwa ekonomicznego, równych szans. 

Kwestie światopoglądowe również miały znaczenie, ale chyba jednak mniejsze. Ich stosunek do Kościoła wyraża się nie tyle w wyborach, co widać go na co dzień - w postępującej laicyzacji, coraz mniej licznego uczestnictwa na religii w szkołach. 

O czym chciałby pan porozmawiać z publicznością Pol'and'Rock?

- Młodzi wyczują każdą sztuczność, więc najważniejsze, by być sobą. Cały czas trzymam kontakt z młodymi ludźmi, ale lat mi przybyło, jestem więc ciekaw, gdzie nas ta rozmowa zaprowadzi.

Wracam na ASP po 13 latach. Pamiętam niesamowitą atmosferę tamtego spotkania i liczę, że tym razem będzie podobnie. Rozmawiamy jednak online, pewnie więc i audytorium będzie nieco inne, niekoniecznie tak młode jak w Kostrzynie.

 

 ---
Piszcie: listy@wyborcza.pl

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.