Opinia pani Agaty Dudy o mediach pasuje jak ulał do opisu publicznej telewizji i innych prawicowych portali i gazet, które rzuciły się jak hieny na Rafała Trzaskowskiego i jego zwolenników - pisze czytelniczka
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Pani Agata Duda zabrała głos na wieczorze wyborczym, świętując reelekcję męża. Jako świadomy wyborca pozwolę sobie na egzegezę jej słów, bo głęboko mnie one poruszyły i wzbudziły sprzeciw. Wszak milczenie znaczy przyzwolenie.

Pani Duda żyje najwidoczniej w innej rzeczywistości. "Szacunek jest najważniejszy" - to słowa żony polityka, który bez hamulców deptał godność Polaków i szczuł jednych na drugich. Potem padło szereg truizmów, jak najbardziej słusznych i prawdziwych: "dziennikarze muszą szanować i Polaków, i polityków", jej pięcioletnie milczenie to świadomy wybór i "milczący sprzeciw przeciwko manipulacji, dezinformacji i kłamstwom, które w mediach występują".

Słowa te są jednak skierowane do wolnych mediów, których reprezentantem jest zaatakowany z imienia i nazwiska redaktor Paweł Wroński.

Panią Dudę najwyraźniej zabolało stwierdzenie redaktora, że odzywa się ona równie często, jak kwitnie kwiat paproci. To przecież bezdyskusyjny i oczywisty fakt. Otwarta krytyka dziennikarza "Gazety Wyborczej", publiczne podawanie w wątpliwość jego rzetelności zasługuje na protest i publiczny sprzeciw.

Opinia pani Dudy o mediach pasuje jak ulał do opisu publicznej telewizji i innych prawicowych portali i gazet, które rzuciły się jak hieny na Rafała Trzaskowskiego i jego zwolenników. Nie wspominając już o wszechobecnej propisowskiej propagandzie obozu rządzącego nieliczącego się z nikim i niczym. Pani prezydentowa żyje w oparach absurdu i ma jeszcze czelność i odwagę otwarcie zaatakować wolne media, przekręcać rzeczywistość i odwracać kota ogonem.

Może i dobrze, że milczała przez całą kadencję. Oby w następnej kadencji pozostała wierna swojej decyzji i nie zabierała publicznie głosu, bo to kompromitacja, zamach na zdrowy rozsądek i uwłaczanie godności świadomych obywateli.

Piszcie: listy@wyborcza.pl

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Z perspektywy czasu dobrze, że się nie odzywała, i przez następne pięć lat też niech się nie odzywa. Cytując Marka Twaina : "Lepiej jest nie odzywać się wcale i wydać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.".
    @vixen40
    "Panu Markowi Twainowi również nigdy w życiu nie udzielę żadnego wywiadu, choćby codziennie o niego mnie żebrał. Protestuję przeciwko bezczelnej manipulacji, jakoby mowa była srebrem, a milczenie złotem. Żyjemy w wolnym kraju, dlatego będę robiła dokładnie to, na co będę miała ochotę. Jak mówi staropolskie przysłowie, będę ja dawała, komu będę chciała." - A. Dudowa.
    już oceniałe(a)ś
    14
    0
    @vixen40
    A Dudzina właśnie wszelkie wątpliwości rozwiała.
    już oceniałe(a)ś
    3
    0
    @vixen40
    A może temu winne są inne opary?
    Produkowane przez pupila Macierewicza, Misiewicza?
    On bowiem zajął się produkcją wysokoprocentowego
    eliksiru pod nazwą Misiewiczówna, 40 %- wego.
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    A córeczka nieobecna w czasie kampanii wyskoczyła na koniec jak królik z kapelusza i próbuje udawać Ivankę Trump. Jej rola to chwalenie tatusia, może mu dać buziaka i gratulacje a tu jakieś oświadczenia...Jako kto? I do kogo te teksty? Do tatusia chyba. Mogła mu to w domku powiedzieć że wszyscy jesteśmy równi i zasługujemy na szacunek.
    @ella
    oświadczenie nie jest dla tatusia czy polaków tylko dla kancelarii prawniczej w ktorej pracuje zainteresowana.
    już oceniałe(a)ś
    21
    0
    @dtf
    that's the point
    już oceniałe(a)ś
    8
    0
    @ella
    W pałacyku.
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    Ani pierwsza, ani dama....
    już oceniałe(a)ś
    50
    0
    Po 5 latach siedzenia cicho postanowiła zabrać głos i co? Z imienia i nazwiska zaatakowała dziennikarza. Dobrze, ze na koniec nie krzyknęła: ?wiecie co z nim zrobić?. ?
    @Alicja Stefan
    Ciekawe, czy jeszcze ktokolwiek skieruje do niej jakiekolwiek pytanie. Czy już wszystkim "wsio jasno".
    już oceniałe(a)ś
    11
    0
    Pani prezydent-owa jest także nauczycielką! Ojejku! Nauczycielką języka niemieckiego,a przecież /cyt./ " nikt nam tu nie będzie mówił w obcych językach..." jak mamy żyć. Proszę uważnie słuchać męża.
    @wlada
    Haende hoch! Schnell!
    już oceniałe(a)ś
    5
    0
    ..... ... ale fakt ten się nie stanie dla babci udręką,
    bowiem się drukuje dla niej osobne pisemko.
    Na domowej drukarence wszystko się wyłuszcza,
    i w ogóle się babuni na parter nie wpuszcza.

    Aż rodzinnie osiągniemy, prawda ta nas krzepi,
    sytuację w której może być nam tylko lepiej.
    A jak nam już będzie lepiej panie i panowie,
    to się babci koci-łapci o tym też nie powie.
    Niech zażywa główka siwa spokojnych pieleszy,
    po co babcię denerwować, niech się babcia cieszy.

    ..... za Mistrzem W.Młynarskim
    już oceniałe(a)ś
    42
    0
    Cała na biało - nic nie wystawało.
    @Serratiamarcescens
    Biała niczym papieżyca.
    już oceniałe(a)ś
    8
    0
    Bardzo trafny list!
    już oceniałe(a)ś
    35
    0