Mam 20 lat doświadczeń życia i pracy w kilku krajach. Ja i mój mąż możemy świadomie wybrać Polskę jako miejsce zamieszkania. My sobie damy radę. Lepiej lub gorzej. Ale decydujemy też w imieniu naszych dzieci - czytelniczka zastanawia się nad powrotem do Polski.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Przed wyborami była nadzieja i lęk. Po ogłoszeniu wyników... Dół. Butelka wina śliwkowego i łzy.

Wciąż oswajam się z decyzją 51 proc. Polaków.

Wyjechałam z Polski 20 lat temu. Ciekawość świata, niechęć do wejścia w trybiki pracy w Polsce i utknięcia w nich. Była wolność, różnorodność. Tolerancja, współistnienie inności. I w takich miejscach wychowuję dwójkę moich trójjęzycznych dzieci. Dla nich dyskryminacja ludzi ze względu na ich wygląd, religię jest totalnie niezrozumiała.

Powoli poczułam jednak chęć powrotu do Polski. Pobycia wśród moich korzeni, wychowania dzieci z rodziną za rogiem. Z niedzielnymi obiadkami rodzinnymi, weekendami nad jeziorem. Wiem, że spotka mnie codzienność, a nie wakacyjna swoboda naszych dotychczasowych wizyt w Polsce.

Mam 20 lat doświadczeń życia i pracy w kilku krajach. Ja i mój mąż możemy świadomie wybrać Polskę jako miejsce zamieszkania. My sobie damy radę. Lepiej lub gorzej. Ale decydujemy też w imieniu naszych dzieci.

I tu mój dylemat: Czy żyć dalej, wychowując dzieci w miejscach wolności i tolerancji? Czy zamieszkać w kraju, w którym ciągle jest tak wiele nietolerancji?

Ale przecież jakoś żyć trzeba, także z sąsiadką, która głosowała zupełnie inaczej niż my. Piszcie: listy@wyborcza.pl

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Pani się waha?! Wahać to się mogą osoby rozważające wyjazd z Polski ale te planujące powrót i nie daj,boże,związane z osobą o innym kolorze skóry,dylematy już mają za sobą.Przyjazd z zachodniego kraju to oprócz możliwości różnorakich nieprzyjemności,realne fizyczne zagrożenie.
    I nic nie pomoże,bo Polska to chyba jedyny kraj,gdzie powoływanie się na najważniejszą ustawę,Konstytucję,może spowodować więcej problemów niż korzyści.
    już oceniałe(a)ś
    73
    0
    Jak można chcieć zrobić coś takiego swoim dzieciom? Chyba że teraz mieszkacie w Kazachstanie albo na Białorusi, to jeszcze jakoś można zrozumieć.
    już oceniałe(a)ś
    64
    0
    Niech pani z mężem pozostanie tam gdzie wolność i tolerancja to coś normalnego , w Polsce za nim to nastąpi musi wieś przejść głęboką edukację a kościół stracić jeszcze 50% wiernych , może wtedy coś się zmieni i jeszcze jak pokolenie lat PRLu odejdzie z tej ziemi , mam nadzieje
    @AKomin

    Jak CZĘŚĆ pokolenia !!!
    Człowieku...masa z nas rzyga PIS-em
    już oceniałe(a)ś
    11
    0
    Nie zrobiłabym tego swoim dzieciom. Polskę można równie dobrze "kochać" z daleka i przyjeżdżać na wakacje, ale dobrowolnie wracać do kraju, który ciagle robi krok wstecz we wszystkich dziedzinach życia? Po co???
    już oceniałe(a)ś
    51
    1
    Jeżeli dzieci maja wygląd inny niż większość białych Polaków, radzę poczytać np wywiady z rodzina dziewczynki od stop calling me murzyn. Nie wracałabym.
    już oceniałe(a)ś
    47
    0
    Moja koleżanka powiedziała, że w niedzielę poszliśmy spać w 2020 roku, a w poniedziałek wstaliśmy około 996 roku. I ma rację.
    @alusia
    Może aż tak wcześnie to nie ;) Ale niewykluczone, że gdzieś w okolicach 1970 r. Pierwszy sekretarz, propaganda sukcesu, "budujemy drugą Polskę", "oby Polska rosła w siłę a ludzie żyli dostatniej", oklaski, dożynki, tańce ludowe, naród z partią partia z narodem, takie klimaty. A jednocześnie "wiemy jaki lep propagandy kryje się za tymi nićmi", czyli potępienie jakichkolwiek wypowiedzi, które były "antypartyjne, antypaństwowe, szkalujące działaczy partyjnych i państwowych (co w praktyce oznaczało to samo)". Wszystko to staje się jakieś dziwnie znajome.
    już oceniałe(a)ś
    3
    0
    Stanowczo radzę nie wracać!
    już oceniałe(a)ś
    36
    0
    Proszę dla dobra dzieci nie wracać. Uważam, że mieszkamy w pięknym kraju, ale ta władza odbiera wszelką radość z bycia Polakiem.
    już oceniałe(a)ś
    30
    0