Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Ten list chciałabym napisać do Andrzeja Dudy, jednak żeby mój głos został usłyszany, muszę napisać do "Gazety Wyborczej".

Bardzo chciałam zobaczyć, jak prezydent konfrontuje się z trudnymi pytaniami na niezależnej debacie, nie takiej z ustawionymi pytaniami, które są wymierzone bezpośrednio tylko w Rafała Trzaskowskiego.

Niestety, Andrzej Duda nie dał Polakom takiej możliwości, co jako obywatelka interpretuję jako brak szacunku do Polek i Polaków. Ten brak szacunku wybrzmiewał i wybrzmiewa z ust prezydenta już nie pierwszy raz. W Polsce zapanował podział, jakiego dotąd nie było. Wystarczy popatrzeć na wiece wyborcze, gdzie ludzie są gotowi się pobić, jeśli przyjdzie się z transparentem przeciwnego kandydata. Nie ma tu mowy o równej walce na zasadach fair play. Ludzie dzieleni są na lepszych i gorszych. Gwoli jasności - zwolennicy PiS to oczywiście ci lepsi, a gorsi to zwolennicy Trzaskowskiego, Hołowni, Bosaka i innych, których TVP niejednokrotnie wyśmiewała i obrażała. Gorsi to także LGBT, bo jak w tej kampanii z ust Andrzeja Dudy się dowiedzieliśmy, to nie są ludzie.

Historia zna już przypadki dyskryminacji i nienawiści. Obozy koncentracyjne są tego najlepszym przykładem. Czy naprawdę chcemy iść w tę stronę?

Ile musi być jeszcze afer, żeby wyborcy PiS przejrzeli na oczy?

Andrzej Duda mówił na swoim wiecu wyborczym, że chce wolności w sieci. Wydaje się to mało wiarygodne, kiedy ogląda się tak upartyjnione TVP. Jednak to, co najbardziej mnie zabolało w czasach kadencji Andrzeja Dudy, to brak ochrony dzieci przed pedofilią, a przecież prezydent wielokrotnie podkreśla, jak ważne dla niego jest dobro dzieci.

Zapewne każdy z nas pamięta, jak głośno zrobiło się o temacie pedofilii po wypuszczeniu pierwszego dokumentu braci Sekielskich. Ludzie byli oburzeni, a żeby uciszyć ten szum, rząd w trybie natychmiastowym stworzył ustawę o podwyższeniu kary za pedofilię. Prezydent nie podpisał tej ustawy, ale podał ją do Trybunału Konstytucyjnego, który jak przecież wiadomo, również jest upartyjniony.

Teraz z kolei pojawiła się nowa afera odnośnie ułaskawienia pedofila przez prezydenta. Dodatkowo PiS chce, żeby w polskich szkołach nie było edukacji seksualnej. Dzieci niemające świadomości swojej seksualności nie będą wiedziały, czym jest zły dotyk.

Czy tak ma wyglądać ochrona dzieci w Polsce?

Oprócz tego liczne afery PiS, m.in. SKOK, Sasina, Szumowskiego czy Kamińskiego. Szczerze mówiąc, nie mam pojęcia, co takiego musiałby zrobić Andrzej Duda, żeby jego zwolennicy wreszcie przejrzeli na oczy.

Jako Polce jest mi wstyd, że tak wielu Polaków nie widzi, do jakiej nienawiści, manipulacji i pogardy doprowadziły obecne rządy. Chciałabym powrotu do normalności. Chciałabym, włączając telewizję, słyszeć obiektywne wiadomości, widzieć kandydatów prowadzących kampanie oparte na swoich programach, a nie na mowie nienawiści, chciałabym, żeby polskie społeczeństwo nie było podzielone, i wreszcie chciałabym bez obaw poruszać temat polityki przy stole. Tego nam wszystkim życzę.

Jakie są wasze nastroje przed wyborami? Będziecie głosować? Czego się obawiacie? Piszcie listy@wyborcza.pl

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.