Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Niewiele mówi się we francuskich mediach o wyborach prezydenckich w Polsce, niestety. Potwierdza to fakt, jak bardzo Polska odizolowała się od UE zaślepiona pisowskim populizmem w najgorszym wydaniu – homofobia, rasizm, pełzający antysemityzm, brak tolerancji w stosunku do drugiego, żyjącego obok człowieka.

Wybory prezydenckie zdecydują o życiu Polaków na kolejne lata 

Szczęśliwie mamy w Polsce sporo ludzi, którym takowy "porządek" się nie podoba, chcą zmiany, chcą walczyć o lepszą Polskę dla siebie i dla całej wspólnoty narodowej. Trudne zadanie zmieniania zakorzenionych mentalności wyniesionych zarówno z domu, jak i z wszechobecnego Kościoła katolickiego, sprawcy tylu ofiar i nieszczęścia, o których Polacy nie chcą pamiętać. Słowo "islam" oznacza uległość, podobnie dzisiejszy Kościół katolicki zgina i często łamie kręgosłup polskich wierzących w imię jakiejś wyższej siły i obietnicy zbawienia  po śmierci.

Cieszę się, że coraz więcej moich rodaków angażuje się w kampanie między pierwszą a drugą turą, nie ukrywam mojej sympatii do Rafała Trzaskowskiego, chociaż już od bardzo dawna nie głosuję w Polsce.

Mieszkam od 35 lat we Francji i nie wyobrażam sobie głosowania w dwóch krajach naraz, to byłoby intelektualnie nieuczciwe.

W Polsce trzeba budować społeczność obywatelską, temu służą też wybory prezydenckie

Jeżeli w Polsce wygra Duda, demokracja nie zostanie zamordowana, raczej "zamordyzowana" na następne pięć lat. Rewolucja Francuska to 1789 rok, a ostateczny rozdział państwa od Kościoła to rok 1905. Osobiście bardzo mi się podoba, że artykuł numer 1 francuskiej konstytucji zapewnia mi wolność wierzenia ALBO NIE.

Nie wyobrażam sobie sytuacji zadania pytania kandydatowi na prezydenta Republiki Francuskiej typu: "dlaczego nie wysłał Pan swojego syna do komunii?" , oczywiście w debacie na żywo. Niestety, w TVP wszystkie chwyty są dozwolone, cel uświęca środki.

Polsce jest potrzebne budowanie społeczności obywatelskiej, wolności, a nie anarchii i podziałów, spokojnej, ale merytorycznej debaty o przyszłości.

Życzę Polakom, aby w II  turze zagłosowali zgodnie ze swoimi przekonaniami, myśląc o tym, jaką Polskę chcieliby kiedyś zostawić swoim dzieciom, wnukom, przyjaciołom i znajomym. Każdy głos się liczy i na nic się nie przyda płacz nad rozlanym mlekiem.

Andrzej Duda z Trumpem już się pożegnał, pomóżmy mu się pożegnać z pałacowym klęcznikiem i zużytym długopisem.

Czekamy na wasze listy i opinie. Piszcie: listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.