Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Druga tura wyborów prezydenckich 12 lipca 2020 roku to znacznie więcej niż tylko wybór mieszkańca pałacu przy Krakowskim Przedmieściu. To decyzja historyczna i cywilizacyjna: czy będziemy żyć w państwie partyjnego jednowładztwa, czy w państwie wolnych obywateli. Czy pozwolimy zrobić z Polski wschodnią satrapię, czy też obronimy Polskę europejską.

Nasza decyzja 12 lipca 2020 roku będzie w perspektywie pokolenia nieodwracalna.

LInk do FB

Ponowny wybór obecnego prezydenta zapewni partii rządzącej wszechwładzę na wiele kolejnych lat. Rok po roku monopartia odbierze nam resztę obywatelskich praw i swobód.

Jedynie wybór prezydenta demokraty może ten katastrofalny proces zatrzymać. Jesteśmy w sytuacji „albo-albo”.

Czytaj także: Za kilkanaście dni decyzja: życie czy wegetacja?

Albo:

- zdławią finansowo samorządy lokalne

- odbiorą prezydentom miast, burmistrzom i wójtom kolejne uprawnienia

- zlikwidują autonomię wyższych uczelni

- zniszczą wolne media za pomocą ustaw (mają je przygotowane) i/lub ekonomicznie

- za pomocą ustaw i/lub ekonomicznie zniszczą niezależne organizacje społeczne (NGO’sy)

- zaostrzą przepisy aborcyjne, będzie kara więzienia dla kobiet

- wprowadzą zakaz in vitro

- rozszerzą inwigilację obywateli pod pozorem walki z epidemią

- zwiększą uprawnienia policji i jej bezkarność w szykanowaniu protestujących

- zaostrzą praktyki parlamentarne, by odebrać resztę prawa głosu opozycji

czytaj także: Potrzebujemy prezydenta, który nie dzieli, ale łączy Polaków!

Albo:

- na to wszystko się nie zgodzimy

- powiemy NIE

- 12 lipca 2020 roku wybierzemy demokratę

- wybierzmy jego veto.

Zarówno każdy z kandydatów w I turze wyborów prezydenckich oraz obywatele, którzy na nich głosowali, powinni mieć świadomość, że tylko w przypadku zwycięstwa demokratycznego kandydata ich wizje Polski, programy, hasła, ambicje i polityczna działalność mają szanse być zrealizowane.

Wzywamy WSZYSTKICH, dla których Polska demokratyczna, rządzona prawem, europejska, wolna i przyjazna ludziom jest ważniejsza niż osobiste urazy, ambicje i rozczarowania, by poszli na wybory 12 lipca i zagłosowali za zmianą!

Czekamy na wasze opinie i listy:listy@wyborcza.pl

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.