Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Jestem mamą dzieci w wieku 10 i 13 lat. Jestem po rozwodzie. Pracuję. Miałam możliwość tzw. home office, ale już musieliśmy wrócić do biura. Chciałam wrócić, bo mój 8-godzinny czas pracy rozciągał się nawet do godz 24, a zamiast od poniedziałku do piątku pracowałam nawet w niedzielę.

Dlaczego? Bo dzieci w domu, bo trzeba było pomóc, bo internet się rozłączył, bo czytała dziesięć e-maili dziennie od nauczycieli, bo pilnowałam, żeby się uczyli i odsyłali prace, i pomagałam w odsyłaniu, bo wymagania co do sposobu były różne. Idźmy dalej. Bo gotowałam obiady.

Nasze mieszkanie ma 40m2. Tylko jeden pokój jest zamknięty. Drugi pokój z kuchnią. Musiałam zorganizować dodatkowe biurko dla siebie. Jeden syn siedzi przy kuchennym stole. I każdy gada na słuchawkach. Książki wszędzie i komputery/laptopy i dokumenty z pracy. O wyższym rachunku za prąd nie wspomnę.

Koronawirus, zdalne lekcje i MEN. Koniec z wirtualną szkołą od września?

Nie wyobrażam sobie, by od września dzieci nie wróciły do szkoły. Poziom edukacji i tak już jest niski, a co dopiero podczas nauki zdalnej. Czy MEN ma świadomość, ilu uczniów w ogóle nie uczestniczyło w tych lekcjach? I nie jest to kwestia tylko braku internetu czy możliwości, lecz samych dzieci, które nie chciały lub których rodzice nie mieli możliwości dopilnować lub zwyczajnie nie umieli zmusić do lekcji.

Czy MEN wie, ile dzieci włączyło Teamsa, by być obecnym, a w rzeczywistości grało, bawiło się? Czy MEN wie, za ile dzieci zdalne sprawdziany „wyklikał” np. brat lub siostra? Tak było przez trzy miesiące

Uzależnienie od komputera

Kolejny aspekt. Tyle mówi się, że spora część dzieci mogła już przechorować COVID-19 między grudniem a lutym. Może zatem niepotrzebnie izolujemy dzieci?

Ile dzieci i młodzieży będzie uzależnionych od komputerów? Przed pandemią walczyliśmy z dziećmi, żeby jak najmniej czasu spędzały przed komputerem. Teraz nakazujemy im „wszystko” na tym komputerze robić przez tyle godzin.

Mam ogromne obawy i nie wyobrażam sobie pracy i zdalnego nauczania z domu od września.

Czy wyobrażacie sobie zdalne lekcje we wrześniu? Jak waszym zdaniem powinna być zorganizowana szkoła od września? Jak przeżyliście te trzy miesiące wirtualnego nauczania? Piszcie: listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.