Wybory prezydenckie 2020. Jak będą głosować Polacy we Francji.? "Czysta hucpa polityczna" w wykonaniu polskiego rządu, by do maksimum ograniczyć udział Polonii w tych wyborach i pozbawić ją konstytucyjnych praw wyborczych.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Przeczytałam artykuł redaktor Doroty Wysockiej-Schnepf "Polonia przed wyborami..." (oraz wszystkie inne opisujące problemy głosowania za granicą). Moje zaskoczenie wzbudziły słowa wiceministra (nie podano nazwiska, chyba Piotr Wawrzyk w rozmowie z PAP): To, czy wybory na prezydenta Polski możemy przeprowadzić w danym państwie, to nie jest decyzja polskiego ministra spraw zagranicznych, ale władz danego państwa. To one decydują, czy zgadzają się na przeprowadzenie u siebie wyborów, a także o ich formie - powiedział.

Postanowiłam rzeczoną wypowiedź sprawdzić u źródła: w Ministerstwie Spraw Zagranicznych Francji. W rozmowie z przedstawicielem tego MSZ opisałam sytuację polskich wyborców i decyzję o głosowaniu korespondencyjnym oraz zacytowałam wypowiedź polskiego wiceministra. Odpowiedź była jednoznaczna: Francja jako kraj goszczący ambasadę danego kraju nigdy nie ingeruje w sprawy realizacji wyborów, ani tym bardziej nie narzuca formy tych wyborów placówkom dyplomatycznym.

Czy polski wiceminister kłamie, szukając za wszelką cenę "usprawiedliwienia" tej absurdalnej decyzji polskiego rządu ?

Tego samego dnia, bez żadnych przeszkód odbędą się w całej Francji wybory miejskie i gminne (oficjalnie ogłoszone, jeszcze przed podaniem terminu polskich wyborów prezydenckich). W lokalach wyborczych trzeba przestrzegać tylko obowiązujących reguł sanitarnych.

W niedzielę 14 czerwca prezydent Macron ogłosił osobiście zniesienie od 15 czerwca stref zagrożenia (cała Francja jest zielona), otwarcie żłobków, przedszkoli i szkół oraz obowiązkowe uczestnictwo uczniów w zajęciach. Otwarte są również bary i restauracje nie tylko na tarasach, ale i w salach. Wznawiają działalność muzea i inne placówki kulturalne, etc. Prezydent podkreślił również, że epidemia została zażegnana, chociaż wirus covid-19 nadal jest obecny, stąd obowiązują prewencyjne reguły sanitarne (maseczki, żel, dystans 1 metra).

Zaś Ambasada RP w Paryżu informuje: Ze względu na sytuację epidemiczną i ograniczenia wynikające z prawa francuskiego, we Francji odbędzie się wyłącznie głosowanie korespondencyjne. Oznacza to, że wyborcy, którzy zgłoszą się do spisu wyborców we Francji, otrzymają przed dniem głosowania pakiet wyborczy zawierający m.in. kartę do głosowania, formularz oświadczenia o osobistym oddaniu głosu i instrukcję oddania głosu. Pakiet będzie można otrzymać pocztą albo odebrać samodzielnie od konsula. Oddanie głosu będzie polegać na dostarczeniu do konsula przed dniem wyborów lub do obwodowej komisji wyborczej w dniu wyborów karty do głosowania zgodnie z otrzymaną instrukcją. Nie będzie możliwości tradycyjnego pobrania karty od komisji i wrzucenia jej do urny w dniu głosowania.

Oto kolejne paradoksy:












  1. Pakiet wyborczy można osobiście odebrać od konsula (zgłoszenia osobiste w godzinach pracy urzędu), ale już nie można przekroczyć progu konsulatu, by oddać głos do urny.













  2. Pakiet należy wrzucić do skrzynki francuskiej poczty lub odnieść do konsulatu albo Ambasady RP i tu wrzucić do skrzynki. Oto można przybyć pod bramę ambasady, by wrzucić pakiet, ale już nie można przekroczyć jej wrót, by oddać głos osobiście. Jakie to będą pojemne skrzynki (pojęcie urny wyborczej wymazane), czy aby bezpieczne, kto będzie ich chronił?













  3. Zaleca się jak najszybsze oddanie głosu po otrzymaniu pakietu do głosowania, aby komisja wyborcza mogła otrzymać go najpóźniej 28 czerwca, kiedy po zamknięciu głosowania będzie liczyć oddane głosy. Kim jest ta bezimienna komisja wyborcza (3 w Paryżu, 1 w Lyonie), która będzie liczyć głosy? Nazwiska tych osób powinny być podane do wiadomości publicznej.


Oto, panie wiceministrze „czysta hucpa polityczna” w wykonaniu polskiego rządu, by do maksimum ograniczyć udział Polonii w tych wyborach i pozbawić ich konstytucyjnych praw wyborczych. Jestem przekonana, że do urn wyborczych we Francji poszłoby dużo dużo więcej osób, gdyby nie podjęto tych absurdalnych decyzji.

 Piszcie:listy@wyborcza.pl

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Szczerze powiedziawszy, to jest moze umyslne dzialanie, ale przede wszystkim niekompetencja i straszliwy balagan wynikajacy z obsadzenia "naszymi ludzmi" roznych stanowisk m. in. w dyplomacji. Np. pan wice-minister, z calym szacunkiem, moze nie do konca wie co mowi, ale profil i przeszlosc ma odpowiednia, zasulgi tez, kolesiow tez ... a kompetencje? coz za problem .... tylko taka totalna opozycja jak Pani sie czepia :-)
    @mm_01
    Podejrzewam, że raczej dobrze wiedzą, co robią.
    już oceniałe(a)ś
    8
    0
    Po co się tak gorączkować. Premier Sasin ma już dawno przygotowane pakiety z wypełnionymi kartami do głosowania dla każdej naszej Polonii. Zostało mu kilkadziesiąt milionów po majowych wyborach, a przecież już dawno obiecywał, że żaden pakiet się nie zmarnuje.
    @strozzi
    użycie starych kart do głosowania da gwarancję, że Trzaskowski zdobędzie bardzo małą liczbę głosów wśród Polonii
    już oceniałe(a)ś
    3
    0
    W Belgii jest dokladnie tak samo - mozna odebrac karty do glosowania, mozna przyniesc koperty z karta do glosowania ale glosowac nie mozna wrzucajac glos do urny . Sytuacja sanitarna w Belgii : dzieci wrocily do szkol, otwarte sa wszystkie sklepy i restauracje, otwarte sa muzea i wystawy itd itd - a wladze PL uwazaja, ze nie mozna glosowac normalnie w komisjach wyborczych ze wzgledu na trudna sytuacje sanitarna ....
    już oceniałe(a)ś
    19
    0
    Po co istnieją polskie placówki dyplomatyczne? Dla apanaży i rautów? A co że służba dla obywateli?
    już oceniałe(a)ś
    18
    1
    Nie ważne na kogo się głosuje.
    Ważne kto głosy liczy.
    już oceniałe(a)ś
    16
    0
    W Szwecji to samo...odkąd PIS u władzy trudniej głosować. Nam zależy na udziale w wyborach ale MSZ już nie...niestety !
    już oceniałe(a)ś
    10
    0
    Chodzi o to, że tak wspaniale obmyślony przez samego prezesa plan głosowania korespondencyjnego niestety nie został na skutek knowań zdradzieckich mord zrealizowany, więc dla pocieszenia naszego wodza jego akolici wymyślili że uraczy się nim chociaż Polonię.
    już oceniałe(a)ś
    9
    0
    ja od razu po wyborach sprawdzam dokladnie, czy moja karta doszla na czas. musza mi to udowodnic, inaczej skladam od razu protest wyborczy
    już oceniałe(a)ś
    8
    0