Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Jeśli tak będzie, spotkanie stanie się farsą i próbą ratowania wizerunku po kampanijnym fiasku, jakim było rozpętanie nagonki przeciwko osobom nieheteroseksualnym – komentuje stowarzyszenie Miłość Nie Wyklucza.

Andrzej Duda postanowił ubiegać się o głosy wyborców i wyborczyń, odwołując się do homofobicznej retoryki. W zeszłym tygodniu podpisał tzw. kartę rodziny i obiecał, że będzie „chronił dzieci przed ideologią LGBT”, a także że zakaże jej „propagowania” w instytucjach publicznych. Ubiegający się o reelekcję prezydent oznajmił również, że „próbuje się nam wmówić, że [LGBT] to ludzie, a to jest po prostu ideologia”. Członek jego sztabu, poseł PiS Przemysław Czarnek posunął się jeszcze dalej. Stwierdził mianowicie, że geje, lesbijki, osoby biseksualne i transpłciowe „nie są równi ludziom normalnym”.

Wszystko to doprowadziło do wizerunkowej katastrofy. Wypowiedzi Andrzeja Dudy, jego sztabowców i innych działaczy Zjednoczonej Prawicy skomentowano krytycznie na całym świecie.

Nic dziwnego, że Andrzej Duda próbuje teraz udawać osobę tolerancyjną. Pretekstem ma być spotkanie z Bartoszem Staszewskim, Robertem Biedroniem i jego matką planowane na środę 17 czerwca.

Prawicowy bloger na spotkaniu z osobami LGBT

Wiele wskazuje jednak na to, że będzie również inny uczestnik. Skrajnie prawicowy bloger Waldemar Krysiak, publicysta i autor fanpage’a na Facebooku „Gej przeciwko światu: Niewola  Babilońska”, ogłosił właśnie, że został zaproszony przez prezydenta i zamierza wziąć udział w spotkaniu.

Krysiak jest gejem i twierdzi, że wypowiada się w imieniu osób homoseksualnych. W rzeczywistości szerzy ultraprawicowe poglądy i rozpowszechnia fałszywe stereotypy na temat osób LGBT+. Tropi „ideologię gender”, „ideologię LGBT”, „ideologię neomarksistowską”. Szydzi z feministek, „Gazetę Wyborczą” określa antysemickim mianem „Gazety Bez Napletka”.

- Andrzeja Dudy nie interesuje słuchanie o problemach naszej społeczności – komentuje Hubert Sobecki ze stowarzyszenia Miłość Nie Wyklucza. – Jeśli faktycznie zaprosił Waldemara Krysiaka, znaczy to, że nie dba o dzieciaki LGBT+ spotykające się z hejtem w szkołach, pozbawione wsparcia, borykające się z myślami samobójczymi. Że nie obchodzi go brak związków partnerskich czy małżeństw jednopłciowych ani to, że dwie osoby, które kochają się i spędzają ze sobą całe życie, w świetle polskiego prawa są zupełnie obcymi ludźmi.

Andrzej Duda chce tylko pokazać, że walczy z „ideologią LGBT”. Krysiak ma mu w tym pomóc. Przyjdzie do Pałacu Prezydenckiego i będzie pozował na „dobrego geja”. Dobrego, bo się pod „ideologią LGBT” nie podpisuje.

Przypominamy raz jeszcze: nie ma ideologii LGBT. Są konkretne osoby, między innymi geje, lesbijki, osoby biseksualne i transpłciowe. Są też ich wspólne problemy związane z hejtem, wykluczeniem i homofobią. Z brakiem jakiegokolwiek wsparcia ze strony państwa.

Gej z zagranicy

Na szczególną bezczelność Andrzeja Dudy zakrawa fakt, że swojego „pokazowego geja” ściąga aż z Berlina. Waldemar Krysiak mieszka tam już od kilkunastu lat.

 - To jest niebywałe, jak produkowane naprędce alibi – ocenia Hubert Sobecki. – Gdzie są te wszystkie osoby LGBT+, które pan prezydent podobno zna i które nie mają w Polsce żadnych problemów? Czyżby nie udało się żadnej znaleźć? Andrzej Duda postanowił pokazać, że osobom LGBT+ żyje się w Polsce wspaniale. W tym celu musiał sobie sprowadzić sojusznika mieszkającego od dawna za granicą.

Spotkanie w formule zaproponowanej przez Andrzeja Dudę uważamy zatem za farsę i próbę ratowania wizerunku po kampanijnym fiasku, jakim było rozpętanie nagonki przeciwko osobom LGBT+. Widać wyraźnie, że nie chodzi o dialog, o rozmowę ani o dowiadywanie się o problemach obywateli i obywatelek. Andrzej Duda chce zjeść ciastko i mieć ciastko. Chce zdobywać głosy za pomocą homofobicznej retoryki, a zarazem przedstawiać się jako troskliwy „prezydent wszystkich Polaków” gotów do rozmowy z osobami homoseksualnymi. Ale tak naprawdę tylko pod warunkiem, że osoby te podzielają jego poglądy.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.