Nikt nie liczy się z nauczycielami przedszkoli, jesteśmy gorszą kategorią. Choć wykształcenie, stopnie awansu, kursy obowiązują nas tak samo jak nauczycieli szkolnych - pisze rozżalona czytelniczka.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Nikt nie liczy się z nauczycielami przedszkoli, jesteśmy gorszą kategorią. Choć wykształcenie, stopnie awansu, kursy obowiązują nas tak samo jak nauczycieli szkolnych.

Pracowałyśmy zdalnie, podobnie jak tamci w szkole. Teraz jesteśmy w pracy z kilkorgiem dzieci "potrzebujących rodziców", a nasze własne dzieci siedzą same w domu. Wracamy z pracy, ogarniamy lekcje zdalne. 

Zero wytchnienia.

Co tam COVID-19, najważniejsze, żeby kasa się zgadzała. Za chwilę wakacje, niestety nie dla nas, my przerwy mieć nie będziemy tak jak nauczyciele szkolni, my harujemy dalej. Może zwariujemy, może nie. Kogo to obchodzi?

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej na ten temat
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
I jeszcze jedno pytanie: pracownicy przedszkoli nie mają urlopu? To chyba sprawa dla inspekcji pracy.
już oceniałe(a)ś
14
0
Z czystej ciekawości - jak się pracuje z przedszkolakami zdalnie?
@Arni
wysyła się rodzicom maila, a w nim w ciu... propozycji aktywności; zróbcie to, narysujcie tamto, obejrzyjcie sramto, a dodatkowo jeszcze propozycje od pani z angielskiego i pani pedagog :)
na wszelki wypadek, gdyby rodzic nie wiedział co począć z dzieciakiem w domu
już oceniałe(a)ś
8
0
bardzo ciekawe, bo wczoraj dostałem wiadomość z przedszkoła o odwołaniu harmonogramu dyżurów wakacyjnych w chorzowskich przedszkolach.
otóż w lipcu... nie będzie dyżuru w żadnym z przedszkoli w Chorzowie, bez żadnego uzasadnienia, pytam się: co mam zrobić w lipcu z dzieckiem???
od połowy marca nie chodzi do przedszkola, pójdzie od poniedziałku, a w lipcu znowu miesiąc nieuzasadnionej pauzy???
@heat
W Warszawie też odwołano dyżury - ale to dlatego, że placówki mają być normalnie czynne tylko z dwutygodniową przerwą.
już oceniałe(a)ś
5
0
Kompletnie niepotrzebnie zmuszono nauczycieli przedszkolnych do jakichś absurdalnych zdalnych starań (które rodzicom niespecjalnie pomagały) - to była taka typowa działalność pozorna, byleby tylko w ministerstwie nikt nie pomyślał, że po prostu zajęć nie ma i nie wpadł na pomysł, żeby ludziom, którzy niczym nie zawinili nie poobniżać pensji. Także moim zdaniem wtedy warto było bardziej protestować przeciwko tym idiotyzmom a także przeciwko pogróżkom. Bo niestety, ale teraz z perspektywy rodziców i tak nauczycielki po prostu miały dwa miesiące wolnego, a oni ogromny dodatkowy ciężar bardzo utrudniający wykonywanie własnej pracy.
już oceniałe(a)ś
8
0
Co to za cudzysłowów przy potrzebujących rodziców???? No wlasnie dla tych, którzy musieli wrócić do pracy królewno. Aha w innych zawodach również po pracy trzeba się zająć własnymi dziećmi, a pani narzeka, ze po pracy i ogarnia zdalne lekcje...
Szkoda słów....
już oceniałe(a)ś
4
0
Wow! Nie będziemy mieć wakacji! No... tak to ma większość uczciwie i ciężko pracujących ludzi, tylko ta najbardziej roszczeniowa grupa, zwana nauczycielami, ma takie przywileje z komuny. Reszta ZA-PIER-DA-LA.
już oceniałe(a)ś
10
22