Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

 W piątek 22 maja prof. Katarzyna Kłosińska mówiła zdławionym z emocji głosem, że teraz w Trójce próbuje się wprowadzać metody wg Orwella. Pani profesor tłumiła bunt i emocje wynikające z niezgody na to, co zafundowały radiu władze.

Wszystko dzieje się wg schematu "dajcie mi nazwiska, a ja znajdę paragrafy". Tak realizuje się tym samym misję mediów narodowych. Cały dorobek inteligentnych, błyskotliwych i pracowitych redaktorów został jedną infantylną, głupią i prostacką decyzją zakwestionowany i podważony.

Dziękuję redaktorom muzycznym i redaktorkom też, dzięki którym miałem przyjemność słuchać muzyki i głosów najwyższej klasy. Ich mądre rozmowy i błyskotliwe riposty to kunszt pracy z mikrofonem, to mistrzostwo świata.

Dziś dalej nastawiam ucha i słyszę, że wypracowana w Trójce linia melodyczna nie ginie, tylko gardła przy mikrofonie jakieś sztywne i niepewne

Piszcie:listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.