Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Dzień Wymiaru Sprawiedliwości

Przypada 23 maja, a w poniedziałek, 25 maja, sędziowie z Iustitii poprowadzą tej okazji interaktywne zajęcia na temat praworządności.

Aby wziąć udział w interaktywnych zajęciach, uczniowie i nauczyciele mogą rejestrować się w specjalnej aplikacji webinarowej, która umożliwi zadawanie pytań w czasie zajęć – rejestracji należy dokonać, kontaktując się z Iustitią na profilu facebookowym lub wysyłając maila na adres fundacja@iustitia.pl

Lekcje będą transmitowane na Facebooku, zatem będą one dostępne w tej formie dla wszystkich. Po ich zakończeniu dzięki uprzejmości Iustitii opublikujemy je na  Wyborcza.pl.

Program lekcji 25 maja 2020:

godz. 9. – sędzia Paweł Juszczyszyn „Lekcja WOS, podstawy prawa”,

godz. 10.30 – sędzia prof. Włodzimierz Wróbel „Lekcja WOS, pozycja ustrojowa Sądu Najwyższego i trójpodział władzy”,

godz. 12. – red. Sławomir Matczak „Hejt Stop”. Tematem zajęć jest problem mowy nienawiści w otaczającym nas świecie realnym i wirtualnym.

---

Anita Karwowska: Kiedy rozmawialiśmy na początku marca, szykował się pan do podróży po Polsce, by brać udział w spotkaniach edukacyjnych na temat praworządności.

Paweł Juszczyszyn, sędzia Sądu Rejonowego w Olsztynie, członek Stowarzyszenia Sędziów Polskich "Iustitia": To prawda, i nadal mam taki plan. Tymczasem plany uniemożliwiła pandemia. Mamy jednak internet i chcę w ten sposób rozmawiać z obywatelami.

Najbliższą okazją jest dzisiejsza lekcja wiedzy o społeczeństwie online, którą poprowadzę w ramach Dnia Wymiaru Sprawiedliwości. Dla mnie i całego Stowarzyszenia Sędziów Polskich "Iustitia" to ważne, by rozmawiać z Polakami na temat praworządności i niezawisłości sędziowskiej – nasze miejsce jest wśród ludzi.

Dla kogo to lekcja?

- W założeniu to spotkanie z uczniami ze szkół, które zgłoszą chęć udziału. Ale na Facebooku Iustitii będzie też dostępne dla każdego, kogo ten temat interesuje. Podczas lekcji przypomnę uczniom i wszystkim obywatelom fundamentalne zasady prawa i ustroju Rzeczypospolitej.

Będzie pan mówił o tym w momencie, gdy już niemal wszystkie te zasady zostały przez władzę naruszone.

- Tym bardziej trzeba o tym mówić. Przypomnę, że władza nie jest nieograniczona, że działa na podstawie i w granicach prawa, i to nie tylko tego, które sama ustanawia, ale przede wszystkim konstytucji, najwyższego prawa Rzeczypospolitej. W czasach wielkiej niepewności warto przypominać, że są rzeczy pewne. Taki pewniak to właśnie konstytucja. Nie dajmy się zwariować i wmówić sobie, że jest inaczej.

Myśli pan, że dla młodych ludzi to ciekawy i wart uwagi temat?

- Tak, uważam, że to ważne również dla nich. To nie jakaś odległa polityka. To nasze wspólne zasady, reguły gry. Prawo jest dla ludzi. Konstytucja jest dla ludzi. To ważne, żeby każdy Polak, każdy uczeń czy rodzic pamiętał, że prawo jest po to, by zapewnić obywatelskie bezpieczeństwo, naszą wolność. To naszą, dorosłych, rolą jest rozmawiać o tym z młodymi – stąd ta lekcja. Młodzi mają internet, telewizję, widzą, co się dzieje.

Trzeba to tłumaczyć: w tej chwili władza działa według zasady „uzyskamy niewielką większość w Sejmie i na tej podstawie uchwalimy prawo, które jest dla nas wygodne, utrwala naszą władzę i czerpane z niej korzyści, i które zapewnia nam bezkarność”.

Za moment, jeśli tak jej będzie wygodnie i jeśli będzie bezkarna, władza może pójść dalej - odbierać obywatelom konstytucyjne prawa i wolności obywatelskie. Jest wiele rzeczy, które poruszają młodych ludzi – ekologia, prawo do życiowych wyborów, wolność. I teraz wyobraźmy sobie np., że władza chce znowu wycinać puszczę, a ty chcesz przeciw temu zaprotestować.

Władza, jeśli nie będzie musiała trzymać się prawa, może odebrać ci tę możliwość. Zabroni protestów. I powie: jak wam się to nie podoba, co nam zrobicie? Złożycie wniosek o dostęp do informacji publicznej? Zignorujemy go albo podrzemy na oczach całej Polski. Złożycie zawiadomienie do naszej prokuratury? Pójdziecie do sądu, do którego wybraliśmy naszych sędziów?

Odwołacie się od orzeczeń w pierwszej instancji? Bez znaczenia - w drugiej wasze odwołanie trafi do naszych sędziów. A jak to nie wystarczy, orzeczenie takie skasuje Sąd Najwyższy, który przejmiemy. Złożycie skargę do Trybunału Konstytucyjnego? Tam też są nasi ludzie. A może będziecie chcieli zamanifestować swoje niezadowolenie na zgromadzeniu publicznym?

Zakażemy wam tego i nie będzie mieli się do kogo odwołać. A na koniec ograniczymy wasze prawa wyborcze, żebyście nigdy nie odsunęli nas od władzy. Właśnie po to trzeba bronić konstytucji i niezależnych sądów, żeby władza nie mogła tak robić. Każda władza niekontrolowana się degeneruje.

Z tej wyliczanki wynika, że obywatele są już całkiem bezbronni.

- Nie, bezpieczniki jeszcze są. Tym podstawowym jest prawo do sądu, a cały czas mamy jeszcze do czynienia z niezależnymi i bezstronnymi sądami powszechnymi. Są w nich wciąż sędziowie wybrani w legalnych procedurach, którzy zachowują standardy niezawisłości.

Bezpiecznikiem jest też świadomość obywateli, którzy mogą się przeciwstawiać łamaniu prawa przez rządzących. I dlatego edukacja jest tak ważna – ludzie muszą wiedzieć, jakie mają prawa i co się dzieje w ich kraju.

***
Piszcie: listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.