Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Piszcie: listy@wyborcza.pl

Agnieszka Górska posłanką PiS jest pierwszą kadencję. Należy do sejmowych komisji: edukacji, nauki i młodzieży, mniejszości narodowych i etnicznych oraz ochrony środowiska, zasobów naturalnych i leśnictwa. Od kiedy została posłanką, trzykrotnie zabrała głos na sejmowej mównicy. 

W czwartek rano posłanka posłużyła się na Twitterze zrobionym przez fotoreportera "Wyborczej" Sławomira Kamińskiego zdjęciem Ingi Zasowskiej, nastolatki, która zeszłego lata prowadziła przed Sejmem strajk w obronie klimatu.

W miejsce napisu "Wakacyjny Strajk Klimatyczny", który Inga napisała na transparencie, na zdjęciu umieszczonym przez Górską widniało homofobiczne hasło "STOP!!! Tęczowej pedofilii!!!".

Fotomontaż był komentarzem posłanki do najnowszego filmu Sylwestra Latkowskiego o pedofilach z Sopotu. "Film S. Latkowskiego to opowieść o bezsilności, o wielu celebrytach zamieszanych w pedofilię. Bogaci i wpływowi omijają prawo i czują się bezkarni. Zajmując się pedofilią wśród elit, tylko się obrywa - S. Latkowski" - napisała parlamentarzystka.

Posłanka PiS grzmi o 'tęczowej pedofilii' posługując się fotomontażemPosłanka PiS grzmi o 'tęczowej pedofilii' posługując się fotomontażem Screen, Twitter.com/Agniesz89867220

Wpis Górskiej oburzył internautów. Pisali m.in.:

"Wykorzystała Pani zmanipulowane zdjęcie (albo sama to zdjęcie zmanipulowała), w dodatku osoby nieletniej – bez jej zgody oraz bez zgody jej rodzica".

"Pani jest autorem tej grafiki?", "Co to niby ma znaczyć, tęczowa pedofilia?! Brzydzę się takimi oskarżeniami. Pedofilia popełniona przez osoby hetero są dla Pani z innej półki mam rozumieć".

Szybko zareagowali rodzice Ingi. Skontaktowali się z biurem poselskim Górskiej, zażądali usunięcia wpisu i przeprosin. Sprawę skomentowali też na Facebooku:

Posłanka PiS Agnieszka Górska twierdzi, że staje w obronie dzieci, a sama w obrzydliwy sposób wykorzystała wizerunek dziecka - naszej córki Ingi. Ohydna gra polityczna i złamanie prawa. Tweet przed sekundą został usunięty, jednak w internecie nic nie ginie. Sprawy nie pozostawimy samej sobie.

Posłanka usunęła wpis, jednak na razie publicznie za niego nie przeprosiła.

W czerwcu i lipcu 2019 r. 13-letnia Inga Zasowska przez pięć tygodni w każdy piątek przychodziła na ul. Wiejską w Warszawie przed budynek Sejmu, gdzie prowadziła milczący strajk w obronie klimatu. 

Kiedy pojawiła się tam pierwszy raz, była sama. W kolejnych tygodniach przyłączały się do niej dziesiątki młodych ludzi i aktywistów. Przychodzili również dorośli i politycy opozycji, którzy wspierali nastolatkę. 

W rozmowie z "Wyborczą" Inga mówiła wtedy: - Bałam się, że ktoś będzie chciał mnie stąd przegonić, że będę sama, że ludzie będą się śmiać. Ale bardziej boję się tego, co będzie z naszym światem.

Pierwsza strona 'Gazety Wyborczej' z 22 czerwca 2019 r.Pierwsza strona 'Gazety Wyborczej' z 22 czerwca 2019 r. akar



Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.