Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Prawie rok temu krytykowałem na łamach "Wyborczej" młodych za to, że nie biorą udziału w polityce, nie walczą o wolność i demokrację. Dziś ich przepraszam.

16 maja nie było rekordowego przyrostu zachorowań. Nie umarł bardzo znany celebryta czy aktor. A mimo to tego dnia jeszcze wyraźniej zobaczyliśmy bolesną agonię zakażonej, podłączonej już pod respirator Polski.

Mam 14 lat. Moi rówieśnicy pytają mnie podczas długich dyskusji, co robić. Chcą emigrować. Uciekać stąd, póki jeszcze można legalnie wylecieć. Panuje wśród nas popłoch. Po tym, co zrobiono z senatorem Jackiem Burym – brutalnym aresztowaniu mimo immunitetu – boimy się protestować, bo wiemy, że prawo teraz nie obowiązuje.

Boimy się wyrażać głośno nasz sprzeciw, manifestować złość w sztuce. Widzimy przecież, co stało się z Kazikiem. W demokratycznym głosowaniu resztki słuchaczy radiowej Trójki wygrał on pierwsze miejsce na Liście Przebojów – ale PiS zadziałał szybko, usuwając stronę całej Trójkowej Listy (sprytnie umieszczając na niej przekierowanie do errora). Powód? Piosenka krytykowała Kaczyńskiego. Czy to ta słynna PRL-owska cenzura, pisanie tekstów tak, by uszły uwadze cenzora, o której mówili nam rodzice?

Boimy się nawet popierać swoich kandydatów na prezydenta – bo z TVP możemy się dowiedzieć, że przez zmianę Kidawy na Trzaskowskiego „zmarnowane zostaną miliony złotych, które mogły zasilić np. szpitale”. To, że oni przekazali 2 mld na telewizję, a nie onkologię, to już detal. Bo teraz to my marnujemy pieniądze. Teraz to my sprawiamy, że Polska służba zdrowia kuleje. To my zabijamy ludzi w szpitalnych łóżkach.

Dlatego przepraszam. Jeśli ktoś już nie protestuje, nie idzie z transparentami, nie namawia rodziny do głosowania – rozumiem to. Bo to wcale nie musi już oznaczać, że nie obchodzi go polityka.

Może po prostu się boi.

Piszcie, komentujcie:listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.