Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Czekałem od kilku dni na Pana słowa wspierające tych wszystkich, którzy patrzą z przerażeniem, jak nasz kraj niszczony jest przez jednego człowieka zaślepionego władzą i nienawiścią.

Tekst Adama Michnika: Polska na ostrym zakręcie

Takie wsparcie jest wielu z nas bardzo potrzebne, bo potrzeba siły, aby nie poddać się, nie ukrywać swoich przekonań i przywiązania do demokracji, do praworządności.

Jestem z Wami od pierwszego numeru i pozostanę, bo jesteście moim głosem; jesteście głosem milionów Polaków podobnie myślących.

Moja gorąca prośba, Panie Adamie, potrzeba nam więcej takich komentarzy.

Mam nadzieję, że pewnego dnia będę miał okazję osobiście uścisnąć Panu rękę.

Jarek Lichodziejewski

Piszcie: listy@wyborcza.pl

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.