Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Znakomita opinia Stefana Niesiołowskiego o Tajwanie, udostępniona w "Wyborczej" 23 kwietnia 2020 pt. „Tajwan wygrał z koronawirusem, Pekin ma problem”, zawiera szokujące stwierdzenie, jakoby Tajwan zamieszkiwali... Chińczycy!

Teza ta została powtórzona przez autora w pierwszym i ostatnim akapicie tekstu: „Demokracja jest sprawniejsza niż dyktatura, a możliwości narodu chińskiego są nieograniczone, gdy nie blokują ich opresja, przemoc i kłamstwo. To lekcja, którą światu udzielił Tajwan, wygrywając z epidemią koronawirusa. (…) W takiej sytuacji Pekinowi trudno będzie domagać się podporządkowania się Tajwanu dyktaturze i mówić o prawie Pekinu do reprezentowania Chińczyków mieszkających na Tajwanie”.

Stefan Niesiołowski w latach kadencji Sejmu RP 2008-19 był szefem Polsko-Tajwańskiego Zespołu Parlamentarnego. W roku 2009 został odznaczony przez prezydenta Republiki Chińskiej (Tajwanu) Ma Ying-jeou Orderem Lśniącej Gwiazdy z Wielką Wstęgą.

Prowadzona przez prezydenta Ma i partię KMT polityka zbliżenia z ChRL wywołała w 2014 roku masowe protesty studentów i społeczeństwa, znane jako ruch słoneczników. W ich efekcie otwarcie Tajwanu na gospodarkę ChRL zostało zablokowane, a w roku 2015 prezydentem została wybrana Tsai Ing-wen z Demokratycznej Partii Postępowej (w styczniu 2020 roku została wybrana ponownie).

Teza Stefana Niesiołowskiego „dwa państwa, jeden naród” koresponduje z rozpowszechnionym poglądem o Tajwanie jako „starych, dobrych Chinach”. Rzeczywiście, w wieku XIX, kiedy Tajwan stał się formalnie prowincją Cesarstwa Chin, był najlepiej zarządzaną częścią Chin. Od tego czasu wiele się jednak zmieniło. Najnowsze wiarygodne badania opinii publicznej pokazują, że ponad 80 proc. obywateli Tajwanu uważa się za Tajwańczyków, a ponad połowa opowiada się za niezależnością Tajwanu.

W dzisiejszym świecie nie musimy rozumieć państwowości poprzez pryzmat narodowości, prawda? Jest raczej zdecydowanie słuszniej widzieć społeczeństwa, które tworzą i utrzymują swoje demokratyczne organizmy państwowe.

Pamiętając wielkie wydarzenie z 23 lipca 2013 r., kiedy w gmachu Sejmu RP wicemarszałek Jerzy Wenderlich i przewodniczący Polsko-Tajwańskiego Zespołu Parlamentarnego Stefan Niesiołowski, w obecności przedstawiciela Polski w Tajwanie Marka Wejtko i przedstawiciela Tajwanu w Polsce Jacka Changa, wręczali w imieniu ministra kultury i dziedzictwa narodowego Bogdana Zdrojewskiego odznakę Zasłużony dla Kultury Polskiej Wei-Yun Lin-Góreckiej – pierwszej obywatelce (obywatelowi) Tajwanu odznaczonej przez rząd RP, prosimy o zrozumienie nas, Tajwańczyków z urodzenia, serca i wyboru.

I o właściwe rozumienie Chińczyków mieszkających w Tajwanie: tych utrzymujących tradycję ich pochodzenia, tych osiedlających się z powodów rodzinnych i tych, których do Tajwanu zmusiła emigracja spod despotii Chińskiej Republiki Ludowej.

* Wei-Yun Lin-Górecka, tajwańska pisarka i tłumaczka literatury polskiej, odznaczona odznaką Zasłużony dla Kultury Polskiej

** Paweł Górecki, filozof polityki, niezależny analityk problematyki tajwańskiej

Piszcie:listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.