Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Szanowna Redakcjo,

Wobec szerzącego się bezprawia, dewastacji państwa i jego instytucji, w obliczu niepohamowanej presji obozu rządzącego do przeprowadzenia za wszelka cenę, nawet kosztem zdrowia i życia obywateli, widowiska pod nazwą "wybory prezydenckie" jako obywatel nie zgadzam się na to.

W proteście przeciwko temu wysłałem do Pani Prezydent Miasta Gdańska mój sprzeciw na przekazanie moich danych osobowych Poczcie Polskiej S.A. Kilkanaście godzin później otrzymałem uprzejmą odpowiedz przesłaną przez pana Michała Wlazło z Kancelarii Prezydenta [treść wiadomości pod listem].

Nie ma może w tym nic dziwnego, że urząd odpowiada obywatelowi, ale poczułem w tym momencie, że my - wyborcy - możemy wiele zdziałać, działając razem. 

Musimy postawić tamę temu szaleństwu, które funduje nam w okresie zarazy rząd Morawieckiego. 10 lat temu organizatorami katastrofy narodowej, jaką okazał się lot do Smoleńska Lecha Kaczyńskiego byli między innymi panowie Sasin i Duda.

Dziwnym trafem ten sam duet przygotowuje nam kolejna katastrofę narodową. Ja nie zgadzam się na to, nawet jeśli większość społeczeństwa (jak chcą to widzieć Prezes Kaczyński i jego poplecznicy), otumaniona kłamstwami partii rządzącej i rządu, przekupiona pieniędzmi pochodzącymi w jakiejś części z moich podatków, uważa w tej chwili, że te wybory będą bezpieczne. Nie będą, bo być nie mogą.

Będą nie tylko niebezpieczne dla zdrowia i życia wyborców, ale również niebezpieczne dla tych wartości, które stanowią o istocie państwa demokratycznego i o przyszłości narodu. Tak zorganizowane wybory, jak chce je przeprowadzić rząd Morawieckiego (bo przecież nie niezależna Państwowa Komisja Wyborcza), będą nierówne, nieuczciwe.

Nie można w tak zorganizowanych przez funkcjonariuszy partyjnych wyborach mówić o ich powszechności i tajności. Brak kontroli społecznej nad takimi wyborami dyskwalifikuje przyszłego prezydenta, niezależnie od tego, kto byłby wyłoniony. Rodzi to również reperkusje międzynarodowe.

Za kilkanaście dni, o ile nie będziemy aktywnie sprzeciwiać się temu szaleństwu, rząd PiS przeprowadzi tę farsę wbrew zdrowemu rozsądkowi, wbrew zagrożeniu i wbrew wszelkim poważnym autorytetom i opiniom. Nominowani przez PiS urzędnicy ocenią, że wszystko jest prawidłowo, że wszystko odbyło się zgodnie z prawem. Tylko że te oceny będą kompletnie bezwartościowe.

Mandat tak wyłonionego "prezydenta" będzie miał mniejszą wartość od mandatu za przekroczenie prędkości.

Profesor Bartoszewski powiedział kiedyś znamienne zdanie: "Jeśli nie wiesz, jak się zachować, zachowaj się przyzwoicie".

Chciałbym i życzę tego rodakom, aby w obecnej sytuacji zachowali się przyzwoicie.

Z wyrazami szacunku,

Ryszard Hylaszek

Wiadomość z Urzędu Miasta Gdańska (udostępniona redakcji przez Ryszarda Hylaszka)

Szanowny Panie,

w odpowiedzi na korespondencję, w której nie wyraził Pan zgody na przekazanie Poczcie Polskiej S.A. Pana danych osobowych, pochodzących ze spisu wyborców – sporządzanego i aktualizowanego przez gminę jako zadanie zlecone, na podstawie rejestru wyborców, zgodnie z art. 26 § 10 ustawy z dnia 5.01.2011 r. Kodeks wyborczy (Dz.U. z 2019 r. poz. 684 z późn. zm.) – uprzejmie informuję, że w obowiązującym na 23 kwietnia 2020 r. stanie prawnym Gmina Miasta Gdańska nie zamierza przekazywać danych ze spisu wyborców Poczcie Polskiej S.A.

W ocenie Gminy Miasta Gdańska wniosek – skierowany drogą elektroniczną 23 kwietnia 2020 r. o godz. 2.26 – nie ma podstaw w powszechnie obowiązujących przepisach prawa, ponadto nie spełnia wymagań wniosku przekazywanego w formie dokumentu elektronicznego ani nie został podpisany przez osoby uprawnione do reprezentacji Poczty Polskiej S.A.

Jednocześnie informuję, że w przypadku uchwalenia i wejścia w życie stosownej ustawy, nadającej Poczcie Polskiej S.A. kompetencje do przeprowadzania wyborów na urząd prezydenta RP – wobec brzmienia art. 86 Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE, zezwalającego na przekazywanie danych w celach realizacji zadań publicznych – zgoda obywateli na przekazanie danych nie będzie wymagana.

Łączę wyrazy szacunku i życzenia zdrowia,

Michał Wlazło 

Kancelaria Prezydenta

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.