Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W pełni zgadzam się z wymową listu Stanisława Brejdyganta - ma rację, bojkot wyborów to jedyne rozwiązanie.

Lecz nie liczyłabym w tym na elektorat PiS, bo on pójdzie, narażając życie i zdrowie, i odda swój głos w przeświadczeniu, że czyni słusznie. To w dużej mierze starsi ludzie, niekoniecznie z dostępem do internetu i innej telewizji niż TVP. Żal, bo i moja matka do nich należy.

Tak im wierzy i ufa, że gotowa jest poświęcić rodzinę, wnuki dla władzy, która dała jej „trzynastą emeryturę".

Nie czuje tego, ile jej zabrali, że czeka miesiącami na wizytę u lekarza, że nie stać ją na nic mimo przepracowanych w medycynie wielu lat.

Słucha „prawd" w telewizji publicznej i w kościele, i bezkrytycznie w nie wierzy. 

Niestety, nie ona jedna. Żal, bezradność, niemoc. Ten rząd potrafi zniszczyć nawet rodziny.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.