Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Wasz udział w nadchodzących wyborach nie odzwierciedli - z oczywistych względów - realnego poparcia, jakie macie w społeczeństwie. Pokaże jedynie szczątkowe wyniki, które dadzą powody do nieuzasadnionej radości obecnemu prezydentowi.

Zgadzając się na udział w tym żenującym spektaklu, zamachu na niepodważalną wartość, jaką są demokratyczne wybory, będziecie legitymizować coś, za co grozi nie tylko Trybunał Stanu, ale i odpowiedzialność karna. Łamane są tu wszelkie zasady oraz wszystkie standardy. No i prawo.

Biorąc udział w nadchodzących wyborach, nic nie zyskacie. Stracicie natomiast część swoich zwolenników, którzy nie godzą się na narażanie zdrowia i życia obywateli w imię zwycięstwa w niedemokratycznych, zorganizowanych naprędce wyborach, które nie zostały nawet poprzedzone kampanią wyborczą.

Dlatego apeluję o wycofanie się i tym samym wysłanie sygnału do obozu rządzącego, że nie godzicie się na tak zorganizowane i przeprowadzone wybory.

Pamiętajcie, że jeśli weźmiecie w nich udział, triumf łatwego do przewidzenia już dziś zwycięzcy będzie tym większy, im niższe będzie wasze poparcie.

Te wybory nie powinny się odbyć. Ale jeśli się odbędą, zapiszą się w historii jako ujma dla każdego, kto weźmie w nich udział.

Opowiedzcie się po stronie demokracji i ochrony zdrowia i życia.

Ewa Radomska - wyborca, który pierwszy i (miejmy nadzieję) ostatni raz w życiu nie zamierza zagłosować w wyborach

Piszcie: listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.