Los przejął nad nami kontrolę, niezależnie od działań, jakie podejmowaliśmy. Nagle to świat wpływa na nas, a my możemy, a nawet musimy, tylko czekać - pisze czytelniczka.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Od zawsze słyszymy, że jesteśmy kowalami własnego losu, mamy realny wpływ na otaczającą nas rzeczywistość, możemy robić, co tylko nam się podoba.

Wpajano nam, że możemy wszystko, jeśli tylko się postaramy. Jeśli podejmiemy odpowiednie decyzje, zadbamy o siebie i o innych, przyswoimy sporą ilość wiedzy, odbędziemy różne kursy, nauczymy się unikalnych umiejętności, uwierzymy w siłę pozytywnego myślenia. Jeśli nie zabraknie nam entuzjazmu - podbijemy świat.

A teraz okazuje się, że to świat podbił nas.

Los przejął nad nami kontrolę niezależnie od działań, jakie podejmowaliśmy. Nagle to życie wpływa na nas, a my możemy, (a nawet musimy) tylko czekać.

Już nie ma znaczenia, kto się czego nauczył, o co się postarał, jak ambitne miał plany.

Pierwszy raz nie mamy kontroli nad własnym życiem. Albo pierwszy raz zdaliśmy sobie z tego sprawę. Cały wysiłek, jaki wkładaliśmy w to, żeby gnać do przodu, poszedł na marne, bo nie ma dokąd gnać. Jedyne, co możemy, to zgadywać, co się zmieni. Ale nie ma się czego bać. Świat będzie nadal beznadziejny, tylko w trochę inny sposób. Zresztą i tak nie od nas to zależy.

 Piszcie: listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej na ten temat
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
Nie za bardzo zgadzam się z autorką tego listu. Kontrolę nad swoim życiem ukradł nam rząd a nie świat. Epidemia jest normalną częścią przyrody, obserwujemy ją niejednokrotnie czy to u zwierząt czy to roślin i my jako gatunek też nie jesteśmy od tego wolni. To że reagujemy panicznie na zagrożenie o dwa rzędy wielkości mniejsze niż ebola czy dawna ospa prawdziwa pokazuje tylko słabość społeczeństwa które wybiera nieodpowiedzialnych i nieprzewidujących polityków nie dbających o perspektywiczną organizację i finansowanie służby zdrowia oraz fatalną jakość nauczania matematyki, przez co ludzie nie widzą różnicy między prawdopodobieństwem kilku procentowym a dziesiątymi częściami promila.
już oceniałe(a)ś
18
0
"Już nie ma znaczenia, kto się czego nauczył, o co się postarał, jak ambitne miał plany." Aniu, właśnie teraz, właśnie w tej sytuacji to ma największe, najbardziej kluczowe znaczenie. Właśnie teraz to oznacza różnicę między szansą na normalne życie, a pograżeniem się w otchłani.
już oceniałe(a)ś
15
0
"Wpajano nam, że możemy wszystko, jeśli tylko się postaramy." To jest taki amerykański przekaz, trudny do udźwignięcia dla (podejrzewam) większości ludzi, ponadto w oczywisty sposób nieprawdziwy. Stąd m.in. popyt na ofertę PiS: człowiek nie musi być kowalem swojego losu, nie trzeba się starać, rozwijać, stawiać sobie cele, zawiść wobec ludzi sukcesu jest cnotą, a życie urządzi nam władza. To duża ulga, choć z drugiej strony podobno poczucie sprawczości jest bardzo ważne, ale widać nie dla wszystkich. A jeszcze taka psychologiczna prawda: katastrofę łatwiej znosić, jeśli dotyka wszystkich, co właśnie ma miejsce.
już oceniałe(a)ś
10
0
"Boże, użycz mi pogody ducha, abym godził się z tym, czego nie mogę zmienić, odwagi, abym zmieniał to, co mogę zmienić i mądrości, bym odróżnił jedno od drugiego".
już oceniałe(a)ś
9
0
A to dopiero początek. Zwłaszcza w Polsce
już oceniałe(a)ś
3
0
Kobieto, zastanów się nad sobą ! Świat nie należy do nikogo, jest swój własny. I wcale nie jest beznadziejny, jest cudowny, trzeba tylko otworzyć oczy.
Ludzie uważający że cały świat do nich należy fundują ludzkości (i co gorsza - światu) najgorsze biedy.
już oceniałe(a)ś
4
2
Sądzę, że pokolenie Twoich rodziców ma prawo Ci powiedzieć: Sorry, Pocahontas, nie dość się starałaś. Co najwyżej się zgodzę, że górki mniej zmalały, niż się wydawało, a jednak - mają prawo.
już oceniałe(a)ś
3
1