Aby dostać kredyt, który mu pozwoli przetrwać trudny czas, przedsiębiorca musi opłacić składki pomimo złożenia wniosku o zwolnienie z nich, bo inaczej nie otrzyma kredytu. Tak działa biurokratyczna machina ZUS - pisze czytelnik.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

ZUS w ramach pomocy rządu (tzw. tarczy antykryzysowej) zwalnia przedsiębiorców z płacenia składek przez 3 miesiące, następnie wystawia im zaświadczenie, że zalegają z opłacaniem składek, w wyniku czego uniemożliwia im wzięcie kredytu na przetrwanie kryzysu. W każdym banku w ramach procedur kredytowych wymagane jest od przedsiębiorcy m.in. zaświadczenie o niezaleganiu w opłaceniu składek ZUS (wiem, o czym piszę, jestem właścicielem placówki partnerskiej jednego z polskich banków).

Gdy nie może przedstawić zaświadczenia, że nie zalega, lub dowodów opłacenia składek ZUS z 3 ostatnich miesięcy bank odmawia mu udzielenia kredytu.

Jak to się ma do pomocy w ramach "tarczy antykryzysowej"? Nie dość, że pomoc jest niewystarczająca, to dodatkowo państwowa instytucja uniemożliwia skorzystanie z niej, bo nie zmieniła procedur i opiera się na wskazaniach systemu księgowego, który nie widząc zaksięgowania składek za marzec, wystawia zaświadczenie, że przedsiębiorca z nimi zalega. 

Tymczasem wystarczyłoby, żeby pracownik, który takie zaświadczenie wystawia, sprawdzał, czy przedsiębiorca złożył w ramach "tarczy antykryzysowej" wniosek o zwolnienie z opłacenia składek za marzec kwiecień i maj, i wystawił zaświadczenie, że przedsiębiorca w związku z tym nie zalega z opłaceniem składek.

I tak powstaje sytuacja, że by dostać kredyt, który mu pozwoli przetrwać trudny czas, przedsiębiorca  musi opłacić składki za w/w okres (pomimo złożenia wniosku), bo inaczej nie otrzyma tego kredytu. Bardzo proszę o nagłośnienie tego problemu, tylko tą drogą jest możliwa zmiana nastawienia ZUS do tego problemu, pomóżmy przedsiębiorcom w zmaganiach z bzdurną biurokracją ZUS

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Ręce opadają. I pomyśleć, ze w krajach cywilizowanych, zbudowanych nie z kartonu i plastra, przedsiębiorcy i pracownicy już maja pieniądze na kontach. Nikt nie bawi się w kontrolowanie. A my dalej w bawimy się w jakiś ustrój folwarczno-pańszczyźniany. Jak usłyszałem, że instrukcja obsługi tej słynnej tarczy z kartonu liczy 300 stron, to pusty śmiech mnie ogarnął. XXI wiek. Mocarstwo.
    już oceniałe(a)ś
    7
    0
    Witamy w Polsce
    już oceniałe(a)ś
    4
    0