Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Walczący z epidemią obawiają się o bezpieczeństwo członków swych rodzin, także ekonomiczne, jeśli oni sami zakażą się koronawirusem.

Resort zdrowia chce objąć dodatkowym ubezpieczeniem od nieszczęśliwych wypadków personel medyczny z jednoimiennych szpitali zakaźnych. Ochrona ta nie objęła jednak np. ratowników medycznych uczestniczących w transporcie osób chorych oraz diagnostów laboratoryjnych wykonujących testy.

Dlatego Rzecznik Praw Obywatelskich otrzymuje  wiele sygnałów wyrażających obawy o bezpieczeństwo szeroko rozumianego personelu medycznego uczestniczącego bezpośrednio w walce z epidemią. Jednym z elementów tych obaw jest troska o bezpieczeństwo (również ekonomiczne) ich rodzin  na wypadek zakażenia koronawirusem.

Wiadomo, że Ministerstwo Zdrowia podjęło działania w celu objęcia dodatkowym ubezpieczeniem od nieszczęśliwych wypadków personelu medycznego wykonującego pracę w jednoimiennych szpitalach zakaźnych. Ochrona ta nie objęła jednak szeregu innych grup, m.in. ratowników medycznych uczestniczących w transporcie osób chorych oraz diagnostów laboratoryjnych wykonujących testy na obecność koronawirusa.

Apel w tej sprawie wystosowały 1 kwietnia 2020 r. do ministra zdrowia samorządy zawodowe: pielęgniarek i położnych, diagnostów laboratoryjnych, farmaceutów, lekarzy oraz fizjoterapeutów.

RPO spytał resort zdrowia, czy podjęło stosowne działania  Chce m.in. wiedzieć, czy ubezpieczenie obejmuje również personel kierowany przez wojewodów w trybie interwencyjnym np. do  domów opieki.

LInk do stanowiska Rzecznika

Piszcie: listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.