Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Słusznie chwalimy się różnymi inicjatywami społecznymi, jak głośne wyrażanie wdzięczności dla służby zdrowia, zwiększony kontakt oddalny z izolowanymi bliskimi, z chronicznie chorymi zamkniętymi we własnych mieszkaniach czy w szpitalu. Czy też po prostu załatwianie sprawunków dla osób szczególnie zagrożonych wirusem.

Jednym słowem, prosta, ale jakże ważna międzyludzka solidarność w czasach zagrożenia czymś, co nas wszystkich przerasta i przeraża.

Ale może w odosobnieniu podczas tych - dla nas - 'dziwnych' świąt warto się zastanowić nad tymi, którzy nieraz od lat są zmuszeni codziennie żyć takie przerażające, 'dziwne' życie, odcięte od świata zewnętrznego. I to nie z powodu jakiegokolwiek przewinienia, ale z powodu naszego egoizmu i naszej znieczulicy.

Ludzie, których więzimy w zamkniętych ośrodkach granicznych. Nie dlatego, że popełnili jakąkolwiek zbrodnię, ale dlatego, że uważamy ich za gorszych od nas.

Rodziny uchodźców, które od lat są rozłączone, bo część zdążyła dotrzeć do Niemiec czy Szwecji, a reszta utknęła w Grecji, Turcji lub jeszcze bardziej odległym kraju. Ci, którzy od lat nie mogą przytulić swoich dzieci czy wnuków. Dzieci, które swoją mamę od lat tylko widzą i słyszą w komórce. Ludzie jak my, którzy od lat nie tylko mają 'dziwne' święta, ale których bliscy też umierają z powodu chorób. W dodatku takich, z których można by ich wyleczyć, jeśli tylko byliby dostatecznie odżywieni, mieli dostęp do czystej wody, sprawnego sanitariatu, podstawowej opieki zdrowotnej.

Warto się też zastanowić nad tym, że tej "średniowiecznej zarazy" nie przywieźli nam żadni uchodźcy, lecz my sami ją sobie sprowadziliśmy, my, uprzywilejowani turyści czy pracownicy firm...

Niech te 'dziwne' święta pomogą nam wreszcie zrozumieć nieustanne cierpienie tych, których nie chcemy przyjąć między nami. Niech nakłonią nas do większej empatii i gościnności dla wszystkich bliźnich, nie tylko tych naszych...
---
Piszcie: listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.