Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Czytelnicy pytali o pomysły Centrum im. Adama Smitha na ratowanie miejsc pracy. Andrzej Sadowski im odpowiada i tłumaczy, dlaczego "tarcza 2.0" nie spełnia niczyich oczekiwań.

Rząd traci czas

"Tarcza 2.0” podobnie jak „tarcza 1.0” jest ciągle prourzędnicza. Rząd nie korzysta z prostych rozwiązań, które ma pod ręką. Może zawiesić stosowanie reguły split payment i zwolnić przedsiębiorcom zamrożone na kontach pieniądze. Byłoby to działanie natychmiastowe. Zamiast tego przedsiębiorca będzie mógł ubiegać się o specjalne pieniądze z Polskiego Funduszu Rozwoju, co przy dobrej woli zajmie kolejne tygodnie. Pieniądze można dodrukować, ale czasu straconego nie da się odzyskać. W sytuacji postępującej zapaści zostały stracone tygodnie na dywagacje, czy dać przedsiębiorcy zaledwie możliwość odroczenia płatności składek ZUS.

Nie zastanawiano się nawet, skąd przedsiębiorca po trzech miesiącach przymusowego zamknięcia firmy weźmie na zapłacenie skumulowanych składek, skoro nie miał na ich zapłacenie wcześniej. W tym czasie część przedsiębiorców zawiesiła działalność, a część postanowiła zlikwidować swoje firmy.W naszym 10-punktowym programie działań doraźnych jest przesunięcie terminów składania deklaracji i zeznań oraz możliwość rozliczenia strat z ubiegłych lat z obecnymi wynikami.

Zamiast tego przedsiębiorcom, którzy nie zapłacili w terminie podatków z powodu sytuacji epidemiologicznej i złożyli później wnioski o odroczenie płatności, urzędy skarbowe odmawiają tego prawa i naliczają odsetki. Polscy przedsiębiorcy działają w wielu krajach Unii Europejskiej i widzą fundamentalną różnicę w ich traktowaniu.

W Niemczech zasadą jest domniemanie uczciwości przedsiębiorcy. W Polsce przedsiębiorca musi udowodnić administracji, że nie jest oszustem

Rząd przy takim podejściu do przedsiębiorców traci czas, Polska kolejne firmy, a Polacy miejsca pracy. Zamiast wprowadzić proste rozwiązania jak w programie „Rodzina 500 plus”, utrzymuje się czasochłonne procedury. Do ich przebrnięcia napisano specjalny podręcznik dla przedsiębiorców. Dziś jest już „tarcza 2.0”, a niedługo będzie konieczna „tarcza 3.0”. O wiele ważniejsze jest utrzymanie produkcji chleba niż produkcja samych pieniędzy.

Utrzymanie działalności i produkcji przez polskie mikro-, małe i średnie firmy daje szansę rodzinom nie tylko na zaspokojenie potrzeb, ale też na pracę. Firmy te zatrudniają w Polsce 6 mln 700 tys. osób. Od przywrócenia ich działalności zależy ograniczenie skali zapaści i tempo wychodzenia z niej.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.