Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Wprowadzane w Polsce ograniczenia mające na celu walkę z koronawirusem są potrzebne. Należy jednak zauważyć, że muszą być wprowadzane zgodnie z prawem!

Zakaz poruszania się czy ograniczenie manifestowania własnej religii, rzecz jasna, należało wprowadzić, lecz trzeba zauważyć, że zostały one wprowadzone bezprawnie.

Minister Łukasz Szumowski, wydając swoje rozporządzenia, przekroczył daną mu delegację ustawową i zarazem złamał konstytucję oraz Międzynarodowy Pakt Praw Obywatelskich i Politycznych. Tym samym w sposób bezprawny ograniczone zostały prawa człowieka (MPPOiP oraz konstytucja dozwalają na to tylko w trybie ustawowym), co skutkuje tym, że konieczne jest podjęcie odpowiednich kroków. Należy bowiem zauważyć, że nawet w najtrudniejszej sytuacji organy państwowe muszą przestrzegać obowiązującego ich prawa, o czym pisał m.in. rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar.

Dlatego też zdecydowałem się na złożenie skargi w ramach procedury specjalnej na działania ministra do Rady Praw Człowieka ONZ, wskazując na to, że część ograniczeń została wprowadzona bezprawnie, choć – rzecz jasna – słusznie.

Mam nadzieję, że Rada wyda odpowiednią instrukcję w sprawie i zobowiąże ministra do naprawy sytuacji oraz wprowadzenia ograniczeń tym razem całkowicie legalnie.

Mikołaj Wolanin, ur. 2002 r., uczeń 2. klasy II LO w Poznaniu, szef Fundacji na rzecz Praw Ucznia

***

Napisz do nas: listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.