Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Szanowne Posłanki, Szanowni Posłowie!

My, ponad 100 organizacji kobiecych i grup nieformalnych zrzeszonych pod szyldem Wielkiej Koalicji za Równością i Wyborem, stanowczo sprzeciwiamy się zmianom zaproponowanym w projekcie ustawy Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej "Zatrzymaj aborcję", które będą poddane pod głosowanie na 10. posiedzeniu Sejmu w dniu 15 kwietnia.

Polska ma jedne z najbardziej restrykcyjnych praw antyaborcyjnych w Europie. Jest jedynym dużym krajem Starego Kontynentu, który sankcjonuje przymus rodzenia.

Aborcja jest legalna tylko w przypadkach zagrożenia życia lub zdrowia kobiety, ciężkich uszkodzeń płodu lub gdy ciąża jest wynikiem gwałtu bądź innego czynu zabronionego, np. kazirodztwa. Mimo tych trzech przesłanek, w których aborcja jest dozwolona, istnieje wiele barier, które utrudniają do niej dostęp. Zaledwie 10 proc. szpitali wywiązuje się z obowiązku wykonywania terminacji ciąży w ustawowych przesłankach.

Projekt Kai Godek doprowadzi do praktycznie całkowitego zakazu aborcji. Obecnie aż 98 proc. terminacji ciąży wykonuje się z powodu ciężkich i nieodwracalnych wad płodu. Ten skandaliczny projekt w praktyce narazi kobiety na większą przemoc instytucjonalną. Tej przemocy sprzeciwiają się Wasze elektoraty.

Za ZŁAGODZENIEM restrykcyjnych przepisów jest 43 proc. wyborców i wyborczyń PiS, 68 proc. - Platformy Obywatelskiej i 75 proc. - Lewicy, jak pokazują wyniki badań socjologicznych “Polityczny cynizm Polaków”.

Proponowane zmiany przez “Zatrzymaj aborcję” ograniczą dostęp do badań prenatalnych, tym samym zmuszając kobiety do donoszenia ciąży, która może rozwijać się nieprawidłowo, doprowadzając do nieodwracalnych zmian płodu. W konsekwencji kobiety będą zmuszone do urodzenia dziecka tak obciążonego wadami, że będzie wymagało opieki paliatywnej lub też może umrzeć niedługo po urodzeniu. Jest to skazywanie zarówno dziecka, jak i kobiety na wielkie cierpienie i niebywałe obciążenie. Równocześnie narusza to podstawowe prawa człowieka w dostępie do zdrowia, podstawowych świadczeń zdrowotnych i informacji o stanie zdrowia. Utrudniony dostęp do diagnostyki i rzetelnej informacji pozbawi osoby w ciąży dostępu do terapii wewnątrzmacicznych w przypadkach, gdy poważne wady rozwojowe są możliwe do uleczenia. Wprowadzenie zmian zaproponowanych przez “Zatrzymaj aborcję” to również skazywanie kobiet na przemoc systemową i odbieranie im prawa do samostanowienia.

Procedowanie zaproponowanych zmian jest ciosem dla milionów kobiet w Polsce i ich rodzin. Głosowanie nad haniebnym projektem, który nie ma wsparcia społecznego, jest tym bardziej skandaliczne, że w obliczu stanu epidemicznego społeczeństwo jest pozbawione możliwości sprzeciwu w postaci protestu ulicznego przeciwko zaostrzeniu ustawy antyaborcyjnej.

To jednak nie znaczy, że damy się uciszyć, bo się nie damy! Będziemy głośno i stanowczo sprzeciwiać się głosowaniu za tymi nieludzkimi zmianami. My, kobiety, jesteśmy największą grupą społeczną w Polsce i nie ma w nas zgody na odebranie nam praw!

Dlatego też apelujemy do Posłów i Posłanek: Nie wydawajcie wyroku na nas, na Wasze siostry, córki, koleżanki czy przyjaciółki! Pokażcie swój sprzeciw wobec projektu “Zatrzymaj aborcję”. Pokażcie, że jesteście sojusznikami i sojuszniczkami kobiet i stańcie po naszej stronie. Pokażcie, że realizujecie oczekiwania Waszych elektoratów, a nie fundamentalistów.

Zapamiętamy wyniki Waszego głosowania przy następnych wyborach.

Stanowisko podpisuje 105 organizacji i grup nieformalnych zrzeszonych pod szyldem

Wielkiej Koalicji za Równością i Wyborem:

1. ADDP l’Association Défense de la Démocratie en Pologne (Stowarzyszenie na rzecz Obrony Demokracji w Polsce)

2. ASTRA Network

3. BABA Lubuskie Stowarzyszenie na Rzecz Kobiet

4. Berliński Kongres Kobiet

5. Black Brussels Balloons

6. Czarny Protest Gliwice

7. Democracy is OK (DOK)

8. Demokratyczna Unia Kobiet

 Piszcie: listy@wyborcza.pl

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.