Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Moja firma cateringowa zatrudnia 14 osób na umowę o pracę i zajmuje się, a raczej zajmowała, wyłącznie wyżywieniem dzieci od piątego miesiąca do siódmego roku życia.

Po zamknięciu poznańskich żłobków i przedszkoli z dnia na dzień zostaliśmy bez możliwości zarobkowych. I to nie znaczy, że nasze obroty spadły o nawet 50 czy 70 proc., nasze obroty spadły o 100 proc., ale pozostały wszystko koszty związane z prowadzeniem firmy. Czyli pensje pracowników, ZUS-y, czynsz, leasing na samochody.

Nasz rząd pozostawił nas bez jakiekolwiek pomocy. Myślę, że nie tylko będę musiał zwolnić wszystkich pracowników, ale też ogłoszę upadłość, ponieważ nie mam już płynności finansowej. Nie bardzo rozumiem, dlaczego państwo pobierało ode mnie daniny typu CIT, PIT, VAT, skoro teraz nie mogę liczyć na pomoc tego państwa.

Dla mnie jest to po prostu kradzież. Czy ktoś może usłyszał, że ze względu na tak trudną sytuację w kraju prezesi, dyrektorzy lub inni pracownicy budżetówki obniżą swoje pensje, aby teraz pomóc takim firmom jak moja?

Oczywiście, że nie. Nasi wszyscy politycy, dygnitarze nadal oczekują, że to my będziemy ich utrzymywać, i to obojętnie, skąd weźmiemy na to pieniądze. Pamiętam, gdy pewien prezes pewnej partii powiedział, że jeśli pracodawca nie może poradzić sobie z rzeczywistością w biznesie, nie powinien się do biznesu zabierać. Myślę, że teraz bardzo wielu przedsiębiorców będzie musiało podzielić to zdanie.

Ale najważniejsze, abyśmy 10 maja poszli na wybory i wybrali tego idealnego prezydenta.

Bądźmy solidarni zawsze w tę jedną, dobrą stronę!

Solidarni 2020. Prześlij trochę wsparcia

Ograniczenia wprowadzone z powodu pandemii koronawirusa zagrażają wszystkim przedsiębiorcom, których praca polega na bezpośrednim kontakcie z klientami. To około 300 tys. miejsc pracy, spróbujmy je uratować. Dla nich „Wyborcza”, „Wysokie Obcasy" i Booksy.com zaczęły wspólną akcję. Jeśli chcesz pomóc, możesz za pośrednictwem aplikacji Booksy przekazać wsparcie 20, 50 lub 100 zł wybranemu fryzjerowi, kosmetyczce, barberowi czy fizjoterapeucie.

W podziękowaniu za pomoc otrzymasz kod na bezpłatną prenumeratę Wysokieobcasy.pl i Wyborcza.pl.

Bądźmy solidarni i razem przetrwajmy ten czas!

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.