Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Jestem wyborcą umiarkowanym o skłonnościach liberalnych z dużą empatią dla osób poszkodowanych przez los. Myślę, że podobnych do mnie jest wiele osób w naszym pięknym kraju. Nie jestem zatwardziałym „totalnym opozycjonistą”, ale człowiekiem, który chciałby, aby jego dzieci miały szansę na rozwój nie dlatego, że ich tata lub mama mają układy, ale dlatego że chcą pracować i mają pomysł na siebie.

W ostatnich dniach poddałem się autokwarantannie i mam więcej czasu na czytanie nie tylko polskich portali. Oglądam także telewizję zarówno TVP, jak i TVN oraz Polsat. Dochodzę do kilku wniosków, z którymi chciałbym podzielić się z czytelnikami.

Wykorzystajcie kampanię wyborczą do informowania ludzi 

Opozycja w demokratycznym kraju punktuje władzę, a władza się z tego tłumaczy. Było tak w minionych latach, gdy kolejne rządy umożliwiały dostęp do czasu antenowego także „niepokornym”. Ostatnie lata spowodowały jednak znaczną polaryzację sceny politycznej. Słowa są wyrywane z kontekstu i używane przeciw osobom je wygłaszającym. Prym wiedzie telewizja publiczna. Jednak nadal obowiązują pewne zasady spisane w postaci ustaw i ich zmiana choć możliwa w nocy, nie została jeszcze dokonana. Myślę o ogłoszeniach społecznych przed wyborami, w ramach których każdy kandydat mógł przedstawić swój program.

Droga opozycjo, proszę, przejmijcie narrację i doprowadźcie do tego, aby to rządzący się tłumaczyli, a nie odwrotnie.

Wybory nie mogą się odbyć nie dlatego, że ordynacja jest zmieniana, ale dlatego, że Rząd RP zakazał wam spotkań z wyborcami. Wybory nie mogą się także odbyć, bo TVP nie zachowuje równości dostępu do swojego pasma dla wszystkich kandydatów. Każdy powinien mieć swój czas antenowy... Czy ktoś z was to mierzy? Ile czasu dziennie widzimy prezydenta i osoby wspierające jego kampanię, a ile czasu mają inni kandydaci? Jako społeczeństwo daliśmy właśnie prawie 2 miliardy na takie postępowanie.

Ogłoszenia społeczne w czasie kampanii nie są cenzurowane. Wykorzystajcie ten czas, aby nie tylko agitować, ale przede wszystkim rzetelnie informować Polaków o sytuacji epidemicznej. Dwa dni temu Ministerstwo Zdrowia ogłosiło, że „już” zrobiono 40 000 testów. Epidemia trwa już prawie miesiąc. Ostatnio stacje diagnostyczne robią około 6 tys. testów dziennie (dane do sprawdzenia na stronach rządowych), co oznacza, że wcześniej robiono ich mniej. Doceniam poświęcenie lekarzy i ministra, ale matematyki nie da się oszukać. Wcześniej robiono 1000 testów dziennie i wychodziło im po 50 nowych przypadków. Swoją drogą każdy test jest robiony trzykrotnie dla pewności. Ta liczba to suma testów czy już liczba przebadanych osób? Robiąc mało testów, również mało się wykrywa. To jak rzucanie kulkami z łożyska w mrówki, może się trafi, ale śmiertelność mała.

Kraje takie jak USA, Niemcy, Francja, Anglia liczą zachorowania w tysiącach, bo robią co najmniej 20 razy więcej testów dziennie. Nie oznacza to, że u nas jest lepiej, po prostu nie wykrywamy chorych.

Pomagajcie ludziom w potrzebie

Droga opozycjo, w swoich szeregach masz setki tysięcy działaczy w kraju, więc proszę, zaktywizuj ich. Niech pomagają nie tylko sobie, ale i innym. Badajcie potrzeby i działajcie. Przyłączą się inni i zobaczą obłudę rządzących. Zastanówcie się, czego w szpitalach brakuje i jak można pomóc. Czyny zamiast gadania... Pokażcie, że od gadania są rządzący.

Pomagajcie rodzicom, który utknęli z dziećmi w domu, a minister edukacji z radością mówi, że szkoła w 90% daje radę online. Alternatywą jest oglądanie lekcji w TVP. Czy tego chcecie dla swoich dzieci?

Pomóżcie nauczycielom, którzy rok temu dostali kopa, a dzisiaj mają na tym kopie lecieć online.

Pokazujcie swoje inicjatywy, tak aby w TVP musieli pokazać logo opozycji (wiem, że mogą wyciąć jak serduszko orkiestry Owsiaka). Dzisiaj wszyscy są przed komputerami lub TV (zarówno dzieci, jak i dorośli) – internetu jednak nie da się cenzurować. Można zrobić choćby swój kanał na YouTube i pokazywać prawdę. Jeśli wasze działania będą pomocne, szybko zdobędziecie popularność.

Wdrażany obecnie pakiet dla przedsiębiorców to propaganda, podobnie jak poprzednie działania rządzących. Przygotujcie symulacje, zróbcie ankiety oraz wywiady wśród przedsiębiorców. Pokażcie w czasie antenowym zaraz po wiadomościach prawdę, korzystając z danego wam prawa do ogłoszeń społecznych. Pomoc liczona od przychodu to kpina. Każdy sklepik ma większy przychód niż 15 tys., a dochód na poziomie 3-5 tys.... Rządzący pokazali gest Lichockiej. Poprawki Senatu wczoraj przepadły w Sejmie, a prezydent podpisał… Dzisiaj wprowadzono nowe obostrzenia. Czy „tarcza” nadal działa, skoro już nie możemy nawet wyjść z domu?

Nie grajcie znaczonymi kartami

Epidemia nie skończy się 11 kwietnia. Jak ktoś nie wierzy, to spójrzcie na Chiny. Po 3 miesiącach kwarantanny „powoli” otwierają się na innych. Szkoły nadal są zamknięte. To pokazuje, że warto zrobić strategię nie na 2 tygodnie, ale na 2 lata. Jeśli ktoś jeszcze wierzy, że lato zabije wirusa SARS-CoV-2, to nie odpowie na pytanie, dlaczego Brazylia z nim już teraz walczy.

Poszukajmy razem rozwiązania, które będzie społecznie akceptowalne i pozwoli nam szybciej zrestartować gospodarkę. Nie szukam magicznego przepisu, ale czy ktoś pyta się ludzi, jak im pomóc i co oni o tym myślą? Wiele dobrych idei jest ukrytych w głowach osób, które nie chcą być politykami na świecznikach. Trzeba je odkryć i ich wysłuchać. Pamiętajmy, nie mamy tylu dolarów co USA, ale wiele dobrych pomysłów tam wdrożonych powstało dzięki Polakom.

Na końcu dodam, że PIS pięknie rozgrywa Polskę swoimi kartami. Oglądam TVP, aby zrozumieć tryb myślenia wyborców. Wasz przekaz, opozycjo, jest manipulowany, zanim cokolwiek powiecie... Idziecie jak zwierzęta na rzeź. Kart nie zmienicie i krzyczenie, że są znaczone, nie ma sensu. Zagrajcie taktyką rządzących. Zaplanujcie kalendarz spotkań wyborczych, a następnie powołując się na zalecenia rządu, informujcie, że spotkanie z wyborcami nie może się odbyć z powodu zaleceń rządu... (uchwała, zarządzenie itp). Pamiętajcie, że za miesiąc narracja będzie prosta – skoro sami zrezygnowaliście ze spotkania, to nie jest wina PIS-u.

Imię i nazwisko znane redakcji

Piszcie: listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.