Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

- Zamknięcie szkół na skutek pandemii koronawirusa to dla wielu podopiecznych koniec regularnych posiłków, a nawet odebranie jedynej szansy na spożycie ciepłego dania w ciągu dnia - mówi Magdalena Jaranowska z PAH. "Pajacyk" musi poszerzyć działania i dotrzeć do dzieci, które dotychczas nie były objęte opieką. - Zdecydowaliśmy się na rozszerzenie swojego stałego programu, ponieważ ośrodki pomocy społecznej i inne organizacje pomocowe ze względu na koronawirusa nie są w stanie pomagać w takim stopniu jak przed pandemią i ludzie zostali bez pomocy – dodaje Jaranowska.

PAH we współpracy z partnerami z Pajacykowej Sieci Pomocowej będzie przekazywać paczki żywnościowe. Sprawa jest pilna, cel: zdążyć przed Świętami Wielkanocnymi.

Wspomóż akcję "Pajacyk", klikając TUTAJ.

W tej chwili organizacja robi rozpoznanie potrzeb. Korzysta ze wsparcia Pajacykowej Sieci Pomocowej, czyli organizacji rozsianych po całej Polsce, które mają świetne rozeznanie w terenie i wiedzą, kto potrzebuje najpilniejszej pomocy. Na podstawie tego rozeznania będą przydzielane paczki żywnościowe zawierające także środki higieny osobistej. Prowadzone są rozmowy z firmami kurierskimi w sprawie  dystrybucji paczek, wsparcie już zadeklarowała także sieć stacji BP, oferując paliwo do aut dowożących pomoc.

Teraz najpilniejsze jest zebranie środków na paczki i dostarczenie ich do potrzebujących rodzin. Potrzebne będą także pieniądze na dalsze działanie programu. Ze względu na kryzys sytuacja materialna wielu rodzin ulegnie z pewnością pogorszeniu i dożywiania będzie wymagała jeszcze większa liczba dzieci. 

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.