Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Chcesz pomóc swojej niezawodnej fryzjerce, kosmetyczce, sprawdzonemu fryzjerowi czy barberowi? Wpłać im 20, 50 lub 100 zł za pomocą Booksy

– Chwilówki idą w ruch. Dla wielu osób w branży to dziś jedyny sposób, żeby przetrwać – mówi Karolina Wołodkowicz. Prowadzi salon pielęgnacji rzęs w Lęborku. Miesięczne koszty tej działalności to 2,9 tys. zł. Nie zarabia od 12 marca, czyli od dnia, w którym przestały działać szkoły i przedszkola. – Odbierałam kolejne telefony o odwołaniu wizyt. Zamknęłam salon, opiekuję się córką – opowiada.

- Szykujemy się na najgorsze. Ludzie z dnia na dzień zostali bez pracy. Kilka salonów już ogłosiło upadłość, ale ja sobie takiego scenariusza nie wyobrażam. Ta praca i ten salon to całe moje życie - mówi Martyna Sury-Kiernicka, właścicielka salonu kosmetologii i medycyny estetycznej w Katowicach. 

- Miałam około 40 klientek tygodniowo. Teraz nie zarabiam nic, a gabinet generuje koszty - mówi Anna Gaca, właścicielka salonu kosmetycznego Sakura w Toruniu.

W Polsce działa ok. 31 tys. salonów fryzjerskich, 20 tys. z usługami kosmetycznymi, 5 tys. salonów spa, 1 tys. zakładów tatuażu. W sumie niemal 70 tys. obiektów. Doliczmy do tego jeszcze barberów, masażystów, trenerów i innych, których praca polega na bezpośrednim kontakcie z klientem – dziś ryzykownym ze względu na koronawirusa.

Kiedy z powodu epidemii wielu z nas zostało w domach, często przestawiając się na pracę zdalną, właściciele i pracownicy tych biznesów – w sumie ok. 300 tys. osób – stracili źródło dochodów.

Ocalmy 300 tys. miejsc pracy. Każdy może pomóc. Akcja Gazety Wyborczej i Booksy.Ocalmy 300 tys. miejsc pracy. Każdy może pomóc. Akcja Gazety Wyborczej i Booksy. Gazeta Wyborcza

Nie czują, by mieli wsparcie w państwie. - Rząd unika wpisania branży beauty na listę sektorów szczególnie dotkniętych. A jak pielęgnować paznokcie klientek, stojąc dwa metry dalej? - pyta Paulina Kowalczuk, właścicielka salonu manikiuru z Wrocławia.

W USA firmy branży beauty mają średnio w zapasie pieniądze na 21 dni działania. W Polsce to prawdopodobnie jeszcze krótszy czas, a kryzys trwa już od dwóch tygodni. Czyli właśnie teraz lub niebawem będą zapadać decyzje o zwalnianiu pracowników lub zamykaniu zakładu. 

Hasło „Wyborczej” to „Nie ma wolności bez solidarności”. Dzisiaj potrzeba wzajemnej solidarności wybrzmiewa wyjątkowo mocno.

Dlatego razem z polskim start-upem Booksy, właścicielem aplikacji do umawiania wizyt (1 mln użytkowników w Polsce), rozpoczynamy akcję „Solidarni 2020. Prześlij trochę wsparcia”. Namawiamy do przekazywania datków przedsiębiorcom, którzy znaleźli się w wyjątkowo trudnym położeniu.

– Obawiam się, że ten trudny czas potrwa dla tej branży dłużej niż dla reszty społeczeństwa. Nawet kiedy świat zacznie wracać do normalności, zaczniemy wychodzić do pracy i po zakupy, to jeszcze długo będziemy bardzo ostrożni, nadal ograniczając międzyludzkie relacje, w tym wciąż z rezerwą podchodząc do usług, które związane są z bezpośrednim kontaktem - mówi Stefan Batory, szef Booksy.

Przeczytaj wywiad ze Stefanem Batorym, szefem Booksy: "Jeśli nie dostaną pomocy, zbankrutować może nawet 90 proc. fryzjerów, kosmetyczek i innych w tej branży"

Każdy użytkownik aplikacji może przekazać salonowi, który zna, darowiznę w wysokości 20, 50 lub 100 zł.

To nie przedpłata, to gest międzyludzkiej solidarności, dzięki któremu możemy mieć dokąd wrócić, gdy epidemia się skończy.

Taka pomoc to rzecz bezcenna. Dla Karoliny Wołodkowicz każda złotówka będzie na wagę złota. – Właśnie wydałam wszystkie oszczędności, siedem tysięcy złotych, na odnowienie salonu. Nie wiem, co zrobiłabym bez wsparcia rodziców. Przede mną miał być najlepszy czas, a przyszedł najgorszy – mówi. 

Dziennikarze redakcji lokalnych "Gazety Wyborczej" rozmawiają z właścicielami hoteli, salonów fryzjerskich, klubów fitness.

SOLIDARNI 2020 - BIAŁYSTOK

Koronawirus. Pandemia uderza w małych przedsiębiorców. Na zdjęciu białostocka fryzjerka Karolina Wicińska Koronawirus. Pandemia uderza w małych przedsiębiorców. Na zdjęciu białostocka fryzjerka Karolina Wicińska  Fot. Agnieszka Sadowska / Agencja Wyborcza.pl

- Dochody w tym momencie mamy zerowe. Ja staram się przetrwać jakoś z oszczędności. Jednak jak długo można sobie na to pozwolić? Jest ciężko, wszystkie jesteśmy przerażone Co dalej? - mówi białostocka fryzjerka Karolina Wicińska.

SOLIDARNI 2020 - BYDGOSZCZ

Ewelina Ziółkowska prowadzi salon fryzjerski na bydgoskim GórzyskowieEwelina Ziółkowska prowadzi salon fryzjerski na bydgoskim Górzyskowie Fot. Roman Bosiacki / Agencja Gazeta

- Wszystko, co wprowadza rząd w związku z koronawirusem, dzieje się za późno. Potrzebuję wiedzieć teraz, co zrobić z pracownikami: czy dawać im wypowiedzenia, czy może znajdzie się sposób na zapewnienie im wynagrodzeń - mówi Ewelina Ziółkowska, właścicielka salonu fryzjerskiego Efekt Matrix w Bydgoszczy.

SOLIDARNI 2020 - KATOWICE

Martyna Sury-Kiernicka od sześciu lat jest właścicielką salonu NOIR Kosmetologia i Medycyna Estetyczna w KatowicachMartyna Sury-Kiernicka od sześciu lat jest właścicielką salonu NOIR Kosmetologia i Medycyna Estetyczna w Katowicach Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Gazeta

- Szykujemy się na najgorsze. Ludzie z dnia na dzień zostali bez pracy. Kilka salonów już ogłosiło upadłość, ale ja sobie takiego scenariusza nie wyobrażam. Ta praca i ten salon to całe moje życie - mówi Martyna Sury-Kiernicka.

SOLIDARNI 2020 - KIELCE

Kielce, 25 marca 2020.  Piotr Blicharski, właściciel klubu fitness Endorfina PlatiniumKielce, 25 marca 2020. Piotr Blicharski, właściciel klubu fitness Endorfina Platinium Fot. Paweł Małecki / Agencja Gazeta

- Także dla naszej branży to olbrzymi cios. Jeśli sytuacja potrwa dłużej, wielu z nas może upaść - mówi Piotr Blicharski, właściciel klubu fitness Endorfina Platinium.

SOLIDARNI 2020 - KRAKÓW

Salon fryzjerski Tommy De PalmaSalon fryzjerski Tommy De Palma Fot. Jakub Porzycki / Agencja Gazeta

Większość klientów przyjęła wiadomość o zamknięciu ze zrozumieniem, zdając sobie sprawę, że chodzi o bezpieczeństwo nas wszystkich - mówi Tomasz Jasiok, właściciel salonu fryzjerskiego Tommy De Palma.

SOLIDARNI 2020 - LUBLIN

Salon fryzjerski Tommy De PalmaFot. Jakub Orzechowski / Agencja Gazeta

- Tak ciężko nie było mi nawet wtedy, kiedy wracałam do pracy cztery miesiące po urodzeniu bliźniaków. Wtedy wiedziałam, że dam radę. Teraz nie wiem, co będzie dalej - opowiada Marta Kamińska, kosmetyczka, która prowadzi swój salon w centrum Lublina.

SOLIDARNI 2020 - ŁÓDŹ

- Wygląda na to, że pracownika powinnam więc zwolnić. Ale nie chcę tego robić. Ta dziewczyna pracuje ze mną już siedem lat - mówi Marzena Matusiak, której salon fryzjerski musiała zamknąć ze względu na epidemię koronawirusa.- Wygląda na to, że pracownika powinnam więc zwolnić. Ale nie chcę tego robić. Ta dziewczyna pracuje ze mną już siedem lat - mówi Marzena Matusiak, której salon fryzjerski musiała zamknąć ze względu na epidemię koronawirusa. Fot. Tomasz Stańczak / Agencja Gazeta

- Mogę skorzystać z niepłacenia ZUS przez trzy miesiące. Ale to przecież nie wszystko, bo do tego dochodzą inne opłaty - mówi Marzena Matusiak, właścicielka salonu fryzjerskiego Wicherek w Łodzi. Przetrwała przebudowę Fabrycznego i remont Kilińskiego. Z powodu epidemii musiała go zamknąć. "Kto w takich czasach chce chodzić do fryzjera?"

SOLIDARNI 2020 - OLSZTYN

Sabina i Konrad Grzanowicz, właściciele zakładu fryzjerskiego w Olsztynie, który odczuł konsekwencje epidemii koronawirusaSabina i Konrad Grzanowicz, właściciele zakładu fryzjerskiego w Olsztynie, który odczuł konsekwencje epidemii koronawirusa Fot. Arkadiusz Stankiewicz / Agencja Gazeta

Produkcję wstrzymują duże firmy, ale największe problemy mają te najmniejsze. - Przetrwaliśmy wiele kryzysów. Epidemię koronawirusa też przetrwamy. Ale teraz potrzebujemy wsparcia - mówi mistrz fryzjerstwa z Olsztyna Andrzej Matracki.

SOLIDARNI 2020 - PŁOCK

Krystyna LewandowskaKrystyna Lewandowska Fot. Piotr Hejke / Agencja Gazeta

Epidemia koronawirusa rujnuje przedsiębiorców. Po wirusie przyjdzie komornik, świat wali się nam na głowy. Ludzie tego nie wytrzymają. Po tym wszystkim nasze życie diametralnie się zmieni. Na gorsze. Dużo ludzi straci pracę, w ogóle zamkniemy się na siebie, ta izolacja będzie dużo dłuższa niż epidemia. Tak mówi płocczanka Krystyna Lewandowska, jej sklep w galerii handlowej został zamknięty z dnia na dzień

SOLIDARNI 2020 - POZNAŃ

Krystyna LewandowskaFot. Piotr Skornicki / Agencja Gazeta

Z knajpy robią sklep. Albo nadal gotują wykwintne dania, które kelner zanosi ludziom pod drzwi. A fryzjer nie tylko strzyże, ale i uświadamia ludzi o zagrożeniu koronawirusem. Fryzjer z Jeżyc mówi: - Staram się przetrwać, nie wiem, czy się uda.

SOLIDARNI 2020 - RZESZÓW

Małgorzata Ryczko, właścicielka salonu kosmetycznego Gosia ArtVisageMałgorzata Ryczko, właścicielka salonu kosmetycznego Gosia ArtVisage Fot. Patryk Ogorzałek / Agencja Gazeta

Klientki odwołują makijaże na maj i czerwiec. - Żyję z oszczędności, odkładałam na wesele - 26-letnia Gosia, kosmetyczka z Rzeszowa, boi się o przyszłość. Czy jej mała firma przetrwa epidemię?

SOLIDARNI 2020 - SZCZECIN

Kosmetolog Agnieszka SadziakKosmetolog Agnieszka Sadziak Fot. Cezary Aszkiełowicz / Agencja Gazeta

Zły czas dla salonów kosmetycznych. Piękna twarz musi poczekać. Zabiegi są zbyt ryzykowne. - Na razie nie dopuszczam do siebie myśli, że może trzeba będzie zamknąć salon - mówi kosmetolog Agnieszka Sadziak.

SOLIDARNI 2020 - TORUŃ

Anna Gaca, właścicielka salonu kosmetycznego Sakura przy ul. Strzałowej 8b
w ToruniuAnna Gaca, właścicielka salonu kosmetycznego Sakura przy ul. Strzałowej 8b w Toruniu fot. nadesłane

- Miałam około 40 klientek tygodniowo. Teraz nie zarabiam nic, a gabinet generuje koszty - mówi Anna Gaca, właścicielka salonu kosmetycznego Sakura w Toruniu

SOLIDARNI 2020 - TRÓJMIASTO

Anna Gaca, właścicielka salonu kosmetycznego Sakura przy ul. Strzałowej 8b
w ToruniuFot. Michał Ryniak / Agencja Gazeta

- Działam, jak mogę. Ale wielu z nas może nie przetrwać. Zależy nam na wsparciu finansowym. Żeby nie odraczano nam składek ZUS, a je umarzano. I żebyśmy mieli pieniądze na wypłatę pensji - mówi Piotr Kunderak, właściciel salonu fryzjerskiego w Gdańsku.

SOLIDARNI 2020 - WARSZAWA

Anna Gaca, właścicielka salonu kosmetycznego Sakura przy ul. Strzałowej 8b
w ToruniuFot. Maciek Jaźwiecki / Agencja Gazeta

Robert zatrudnia 14 osób, Małgorzata i Dariusz pięć, a Aleksandra jedną. Co ich łączy? Jeśli sytuacja z koronawirusem unormuje się w ciągu paru tygodni - ich firmy przetrwają. Jeśli epidemia potrwa dłużej - to pewnie nie.

SOLIDARNI 2020 - WROCŁAW

Branża beauty odniosła wielkie straty podczas walki z epidemią koronawirusaBranża beauty odniosła wielkie straty podczas walki z epidemią koronawirusa Fot. Fot . Krzysztof Ćwik / Agencja Gazeta

Ponad 131 tys. lokali z branży kosmetyczno-fryzjerskiej czeka na decyzję rządu o wpisaniu na listę sektorów "szczególnie dotkniętych" pandemią koronawirusa. - Bez decyzji Głównego Inspektoratu Sanitarnego nie wiemy, jak funkcjonować - skarżą się. "Rząd się nami nie interesuje".

SOLIDARNI 2020 - ZIELONA GÓRA

Branża beauty odniosła wielkie straty podczas walki z epidemią koronawirusaFot. Władysław Czulak / Agencja Gazeta

- Jeśli w kwietniu sytuacja się nie zmieni, będę musiał dać pracownikom wypowiedzenia, bo inaczej tego nie przetrwam - mówi Krzysztof Olszowy, właściciel hotelu Amadeus w Zielonej Górze. I dodaje: - Z powodu koronawirusa może upaść połowa małych firm w Polsce.

Piszcie: listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.