Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

To piąta część naszego poradnika. W pierwszej pisaliśmy m.in. o bezpłatnych posiłkach dla lekarzy, w drugiej – o wykładach online i niemal powszechnym ruchu szycia maseczek dla personelu medycznego, w trzeciej – m.in. o pomocowej akcji PAH dla dzieci pozbawionych ciepłego posiłku z racji zamknięcia szkół, w czwartej - m.in. o bezpłatnej pomocy psychologicznej.

Powiadamiajcie nas o przedsięwzięciach, z których mogą skorzystać inni, piszcie na adres: listy@wyborcza.pl

Zaapelowaliśmy także do Was o dyskusję nad sposobem pomocy tym, którzy z dnia na dzień stracili źródło dochodu. Pracę stracili fryzjerzy, kosmetyczki, terapeuci. Swoją odpowiedź dał właśnie Szczecin. Czekamy na kolejne.

Epidemia coraz bardziej dezorganizuje nam życie. Pytajcie o wszystko, co Was dręczy, niepokoi. Wasze pytania przekażemy ekspertom. Piszcie: listy@wyborcza.pl

Respirator za 200 zł może uratować zarażonych COVID-19

"Respirator ostatniej szansy" - tak nazywane jest urządzenie będące dziełem krakowskiej firmy Urbicum specjalizującej się w druku 3D. Powstał w niej projekt w pełni funkcjonalnego urządzenia, w którym łączny koszt komponentów wynosi ok. 200 zł, bo urządzenie można wytworzyć z powszechnie dostępnych elementów.

- Opracowanie koncepcji VentilAid zajęło naszemu głównemu konstruktorowi Mateuszowi Janowskiemu zaledwie dwa dni - opowiada Szymon Chrupczalski z Urbicum.

Twórcy VentilAid apelują o pomoc, szczególnie do lekarzy, anestezjologów i techników szpitalnych z doświadczeniem w pracy z respiratorami, a także do inżynierów specjalizujących się w druku 3D oraz menedżerów chętnych do wsparcia projektu. Wszyscy mogą się zgłaszać tutaj, gdzie udostępniono projekt.

- Liczymy na to, że znajdziemy ludzi dobrej woli z całego świata - mówi Chrupczalski. - Razem możemy uratować życie wielu osób. Jak powstawał respirator.

Przyłbice dla szpitali

Młode małżeństwo za darmo wyprodukuje na drukarkach 3D 1,2 tys. przyłbic dla szpitali walczących z koronawirusem. Łukasz i Justyna Więckowie zapowiadają, że ich farma drukarek będzie pracować 24 godziny na dobę. - Wyprodukowanie 1,2 tys. sztuk zajmie około miesiąca.

- W ciągu jednego dnia mamy więcej tego typu sprzętu, niż do tej pory mogliśmy marzyć - dziękuje im personel szpitala w Zielonej Górze.

Łukasz ostrzega: - Traktujcie przyłbice jako dodatkową warstwę ochronną w czasie rozmowy z ludźmi/pacjentami, a nie jak certyfikowaną przyłbicę wykonaną z atestowanych materiałów. Profilaktycznie przetrzyjcie też maski czymś dezynfekującym przed założeniem ich na głowę - podkreśla.

- Spokojnie. Sprzęt ochrony osobistej nie musi być jałowy - nawet nie jest to zazwyczaj możliwe. Ważne, że blokuje możliwość ekspozycji przez rozpylenie aerozolu materiału zakaźnego. Zmniejszyłeś właśnie możliwość zachorowania wśród medyków! - odpowiada mu w sieci ratownik pogotowia.

Skąd pomysł na przyłbice i jak można włączyć się do akcji

Kup voucher, pomóż fryzjerce

Akcję "Szczeciński Lokalny Solidarny" firmuje szczeciński urząd miasta, a wprowadza w życie miejska spółka Żegluga Szczecińska Turystyka Wydarzenia. - Chcemy pomóc lokalnym biznesom przetrwać i utrzymać swoich klientów, aby po zakończeniu epidemii mogli dalej rozwijać się w Szczecinie. Proponujemy wprowadzenie voucherów, które przedsiębiorcy mogliby sprzedawać z odroczoną możliwością realizacji – wyjaśnia ideę akcji Małgorzata Miszczuk, rzecznik spółki ŻSTW.

Lista lokali

Klient, kupując voucher na dowolną kwotę, będzie mógł go wykorzystać do końca roku na usługi lub produkty. – Pracujemy nad rozwiązaniem online, które już wkrótce pozwoli dokonać zakupu przez platformę i otrzymać voucher drogą mailową – mówi Miszczuk.

Więcej o akcji

Pomocna darmowa aplikacja

Aplikacja IHelpYou stworzona przez katowicką firmę IT.focus ma kojarzyć tych, którzy potrzebują pomocy np. w zrobieniu zakupów czy w wyprowadzeniu psa, z osobami, które chcą pomagać.

– Ludzie oferują swoją pomoc przede wszystkim osobom starszym, które powinny zostać w domach, oraz tym, którzy są na kwarantannie domowej i nie mogą wychodzić na zewnątrz - tłumaczy Jakub Król, szef firmy IT.focus.

Nad aplikacją sześcioosobowy zespół firmy pracował ponad 40 godzin. Aplikację IHelpYou każdy może za darmo pobrać.

Jak to działa? W IHelpYou chodzi o połączenie osób, które chcą pomagać sobie nawzajem w codziennych, prostych czynnościach, jak np. wyjście z psem czy zrobienie zakupów. Dzięki aplikacji każdy, kto chce zostać wolontariuszem, może się zarejestrować na stronie. Miejsce jego pobytu zostanie automatycznie oznaczone na mapie.

Wolontariusz w aplikacji zamieszcza nie tylko swoją lokalizację, podaje numer telefonu albo inny sposób kontaktu i jaką usługę może zaoferować. Do wyboru są cztery główne: „gotowość do różnych rodzajów pomocy”, „gotowość do wyprowadzenia zwierzęcia”, „gotowość do zrobienia zakupów” oraz ”gotowość do zakupu leków lub transportu medycznego”.

Aplikację znajdziecie tutaj

Jak powstała aplikacja?

Posiłki dla szpitali

Na Pomorzu działa catering dietetyczny Kukuła Healthy Food

Od 15 marca firma dostarcza posiłki służbom medycznym pracującym w pomorskich szpitalach. W tej chwili są to szpitale w Gdańsku, Starogardzie Gdańskim i Tczewie, ale lista nie jest zamknięta.

Szczegóły tutaj

McDonald’s dołącza do akcji #wzywamyposiłki

- W tej szczególnej sytuacji chcemy wykorzystać nasze możliwości operacyjne i wspierać tych, którzy pomagają. Nawiązaliśmy współpracę z harcerzami i dostarczamy posiłki do szpitala WUM -- Anna Borys-Karwacka, odpowiedzialna za sprawy korporacyjne w McDonald’s Polska.

Firma dołączyła także do ogólnopolskiej akcji #wzywamyposiłki. Podobnie jak inne restauracje i firmy cateringowe dostarcza bezpłatne posiłki dla personelu medycznego szpitali.

Firma z Częstochowy podaruje rządowi 100 tys. testów na koronawirusa

Firma Unimot, jeden z największych w Polsce importerów paliw, przekaże 100 tys. sztuk testów na koronawirusa kupionych od jednego z wiodących chińskich producentów. Kontrakt na realizację zamówienia został podpisany w piątek, 20 marca. Produkcja testów już trwa. Firma farmaceutyczna Sinopharm International obiecuje wytworzyć je w ciągu 14 dni i wysłać do Polski przesyłką lotniczą.

Wszystkie sprowadzone przez Unimot testy zostaną przekazane do dyspozycji polskiemu Ministerstwu Zdrowia lub wskazanej przez niego organizacji. Cena jednego testu wynosi 3,5 dolara, a całe zamówienie opiewa na kwotę 350 tys. dol, czyli prawie 1,5 mln zł.

– W Polsce codziennie setki osób walczą z pandemią koronawirusa, narażając własne życie i zdrowie. Wśród nich są lekarze, pielęgniarki, pracownicy pogotowia czy przedstawiciele służb mundurowych. Podziwiamy ich i jesteśmy im wdzięczni, ale sami też chcemy włączyć się do walki. Nasza decyzja dotycząca rodzaju wsparcia wynika z zaleceń publikowanych przez Światową Organizację Zdrowia (WHO), która nawołuje do wykonywania jak największej liczby testów na obecność wirusa SARS-CoV-2 – mówi Adam Sikorski, prezes zarządu Unimot SA.

Nasza relacja

100 respiratorów od Jerzego Staraka i Polpharmy

Jerzy Starak i należąca do niego grupa Polpharma, największy producent leków w Polsce, sfinansowali kupno 100 respiratorów. Sprzęt wartości 7 mln zł trafi do dyspozycji Ministerstwa Zdrowia i zostanie przekazany wskazanym przez nie placówkom.

Pierwsze 40 sztuk powinno trafić do Polski w połowie kwietnia, kolejne 50 – pod koniec kwietnia. Sprzęt pojawi się w szpitalach wtedy, gdy spodziewane jest najwyższe zapotrzebowanie. Finalizowane są negocjacje dotyczące dostawy następnych 10 urządzeń – tak, aby pula przekazana szpitalom wynosiła w sumie 100 sztuk.

Jerzy Starak: - Zdrowie Polaków to dla nas sens pracy i działania. Dziś, gdy Polska i świat stoją przed wielkim wyzwaniem, nasza odpowiedź może być tylko jedna: odpowiedzialność i solidarność.

Nasza relacja

---
Piszcie: listy@wyborcza.pl

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.