Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Przed "koroną" na co dzień byłam otoczona ludźmi. W pracy wchodziłam w dziesiątki relacji z współpracownikami każdego dnia. Po pracy przyjaciele, syn, wnuk... wiele spotkań, ruchu, zadań.

Teraz nagle strach. O mamę, która mieszka 400 km ode mnie zdana na moje telefony i pomoc życzliwych sąsiadów, o wnuka i jego rodziców... o przyjaciół bardziej niż ja wystawionych na niebezpieczeństwo, bo nie mogą się zamknąć w domu, bo potracili pracę, bo mieszkają tysiące kilometrów stąd w kraju, który też się zmaga z koronawirusem. O świat, który nie wiadomo dokąd zmierza.

To paraliżuje, chwilami czasem wręcz kurczy serce.

Co pomaga mi w takich chwilach?

>> Wirtualny kontakt z grupą wsparcia i osobami, których los zależy ode mnie - gadając, pomagamy sobie wzajemnie.

>> Myślenie o tym, co tu i teraz, bez wybiegania w zbyt daleką przyszłość.

>> Skupienie się na zadaniach, które daje praca. Ona na szczęście po prostu jest i wciąż zajmuje większość dnia. I jest zdalna, a to nowa rzeczywistość...

Oto subiektywny poradnik pracy zdalnej osoby, która w domu jest sama (co najwyżej z kotem).

Nowa sytuacja - pracujesz z domu, nie masz wokoło rodziny ani psa, twoja rutyna sprzed tygodnia to wspomnienie, masz pracować, ale nie zwariować.

Efekty pracy zdalnej zależą nie tylko od tego, co napiszesz, co wyklikasz lub przegadasz w Teamsach czy innych komunikatorach.

Zależą głównie od twojego samopoczucia, od tego, w jakiej będziesz kondycji. A że prócz ciebie w domu nie ma nikogo, nie usłyszysz życzliwej rady, musisz zadbać o siebie sama lub sam.

Moje rady to:

>> Wstawaj, gdy tylko się obudzisz (unikniesz czarnych wizji...).

>> Po wstaniu ściel łóżko, zwłaszcza gdy pracujesz w tym samym pomieszczeniu i masz je na widoku.

>> Wyjdź (najlepiej właśnie rano) na spacer lub przebieżkę albo rower (chociaż 3-5 km), codziennie inną drogą, to pozwoli odróżnić jeden dzień od drugiego.

>> Na spacerze lub później, przed pracą, obdzwoń tych, o których się martwisz (dzieci, rodziców, dziadków... itp.) - da ci to kilka godzin wolnej głowy albo zadanie pilniejsze od pracy.

>> Weź przed pracą prysznic.

>> Ubieraj się tak, jakbyś właśnie miał się z kimś spotkać.

>> Makijaż - jak kto woli - skóra chętnie bez niego odpoczywa, bylebyś czuła, że fajnie nie mieć makijażu.

>> Jedz niewiele (raczej niewiele spalasz).

>> Jeśli siedzisz przy biurku na zwykłym krześle lub fotelu, codziennie je zmieniaj lub układaj coś na siedzisku, co zmienia ustawienie kręgosłupa.

>> Jeśli masz laptopa, zmieniaj co najmniej raz na dwa dni miejsce pracy (fotel, kanapa, stół kuchenny...).

>> Zainstaluj program w kompie zmuszający do przerwania pracy co jakiś czas.

>> Określ sobie koniec pracy i przekraczaj go najwyżej o 1-2 godziny.

>> Zadawaj sobie na każdy dzień jakąś pracę domową (1. dzień - sprzątam szafę, 2. dzień - przebieram dwa regały książek, 3. dzień - piorę zasłony, które od trzech lat nie były nawet trzepane... itd.). Nie za wiele tych prac naraz, ale każdego dnia coś!

Czasem obejrzyj coś, co nie jest o koronawirusie.

---

A jaki jest wasz plan dnia? Podzielcie się swoimi pomysłami. Zbierzemy wszystkie i stworzymy razem nasz wspólny poradnik pracy zdalnej. Komentujcie i piszcie: listy@wyborcza.pl

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.