Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Z powodu coraz większej liczby zachorowań spowodowanych przez koronawirusa Ministerstwo Zdrowia wprowadziło 13 marca stan zagrożenia epidemicznego. Dokument daje państwu możliwość podjęcia określonych w ustawie o zapobieganiu i zwalczaniu chorób zakaźnych działań zapobiegających rozszerzaniu się epidemii.

W związku ze stanem zagrożenia epidemicznego m.in. przywrócono granice i kontrole graniczne, wstrzymano ruch kolejowy i lotniczy z i do Polski, zamknięto restauracje, ograniczono prace galerii handlowych (z wyjątkiem działających w nich m.in. sklepów spożywczych, aptek i pralni).

Sposób na brak lekarzy

Zapowiadając wprowadzenie ograniczeń, minister zdrowia Łukasz Szumowski wskazał również na możliwość zastosowania art. 47 ustawy o zwalczaniu i zapobieganiu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi.

To przepis, który mówi o tym, że pracownicy podmiotów leczniczych, osoby wykonujące zawody medyczne oraz osoby, z którymi podpisano umowy na wykonywanie świadczeń zdrowotnych, mogą być skierowani do pracy przy zwalczaniu epidemii. – Dzięki temu będziemy mogli zgodnie z prawem skierować personel medyczny do pracy w jednostkach, które są istotne do przeciwdziałania szerzeniu się epidemii – tłumaczył minister zdrowia. Może się to okazać koniecznie z kilku powodów. Polska ma mało lekarzy specjalistów chorób zakaźnych – w całym kraju to nieco ponad 500 osób. Ministerstwo Zdrowia zdecydowało, że w szpitale zakaźne zajmujące się wyłącznie przypadkami koronawirusa przekształci 19 lecznic w całym kraju. Może w nich być potrzebny dodatkowy personel. Już dziś w wielu szpitalach brakuje lekarzy. Było ich za mało na co dzień (szacunki mówią, że o 30-50 tys. osób), a teraz dodatkowo wielu wzięło wolne, by zajmować się dziećmi podczas zamknięcia szkół. Tylko w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie z tego powodu do pracy nie przyszło ok. 100 pielęgniarek i 60 lekarzy.

Kogo można skierować do zwalczania epidemii

Do pracy przy zwalczaniu epidemii państwo może skierować osoby, które mają podpisane umowy na wykonywanie świadczeń medycznych.

Zgodnie z przepisami za pracowników medycznych uznaje się osoby wykonujące zawód medyczny, uprawnione do udzielania świadczeń zdrowotnych i posiadające potwierdzone kwalifikacje zawodowe. Są to: lekarze, lekarze dentyści, lekarze stażyści, lekarze dentyści stażyści, ratownicy medyczni, farmaceuci, fizjoterapeuci, diagności laboratoryjni, pielęgniarki, położne, technicy medyczni radioterapii, technicy medyczni elektroradiologii. Wśród regulowanych zawodów medycznych znajdują się: asystentka stomatologiczna, dietetyk, higienistka stomatologiczna, higienistka szkolna, logopeda, opiekun medyczny, ortoptystka, protetyk słuchu, technik analityki medycznej, technik dentystyczny, technik farmaceutyczny, technik masażysta, technik ortopeda, terapeuta zajęciowy, instruktor terapii uzależnień, specjalista terapii uzależnień, inspektor ochrony radiologicznej w pracowniach stosujących aparaty rentgenowskie w celach medycznych, koordynator pobierania i przeszczepiania komórek, tkanek i narządów, grzyboznawca, klasyfikator grzybów. Poza tym wśród pracowników ochrony zdrowia są również salowe, sanitariusze, sekretarki medyczne czy rejestratorki. Oni również mogą zostać skierowani do pracy przy zwalczaniu epidemii.

Zasady pracy

Do zwalczania epidemii na terenie województwa, w którym pracownik jest zatrudniony lub ma miejsce stałego pobytu, kieruje wojewoda. Do innego województwa kieruje minister zdrowia. Pracownik może się odwołać od takiej decyzji, ale do czasu rozpoznania odwołania nie może przerwać wykonywania powierzonych mu obowiązków.

Czas pracy

Obowiązek pracy przy zwalczaniu epidemii w miejscu wskazanym w decyzji wojewody lub ministra trwa do trzech miesięcy. Może to być np. szpital zakaźny, praca przy transporcie medycznym, pracach porządkowych, innych instytucjach zaangażowanych w walkę z epidemią.

W tym czasie dotychczasowy pracodawca udziela pracownikowi bezpłatnego urlopu, którego czas wliczany jest do okresu pracy. Nie może mu też wypowiedzieć umowy, chyba że zajdzie taka konieczność z winy pracownika.

Wynagrodzenie

Szpital czy inna placówka, do której trafia skierowany pracownik, nawiązuje z nim stosunek pracy, co znaczy, że podpisuje z nim umowę o pracę, mianuje go czy powołuje do określonych zadań.

W tym czasie pracownik dostaje wyłącznie wynagrodzenie w wysokości nie niższej niż 150 proc. przeciętnego wynagrodzenia zasadniczego przewidzianego na danym stanowisku pracy w szpitalu, do którego został skierowany lub w innym podobnym, jeżeli w miejscu pracy, do którego trafił, nie ma takiego stanowiska. Pensja nie może być niższa niż od tej, jaką pracownik otrzymał w poprzednim miesiącu na swoim stałym stanowisku. Pracownikowi należy się również zwrot kosztów przejazdu, pobytu i wyżywienia, chyba że są one zapewnione przez tymczasowego pracodawcę. Wszystkie te wydatki pokrywane są z budżetu państwa za pośrednictwem wojewodów.

Podczas zwalczania epidemii pracownikowi przysługuje ochrona prawna jak funkcjonariuszowi publicznemu. To znaczy, że np. za naruszenie nietykalności cielesnej takiej osoby podczas wykonywania obowiązków służbowych sprawcy grozi grzywna lub pozbawienie wolności do trzech lat.

Mobilizacja obywateli

Przepisy ustawy o zwalczaniu chorób zakaźnych pozwalają skierować do walki z epidemią także innych obywateli, o ile władze państwowe uznają, że jest taka potrzeba. Może dotyczyć to każdego, oprócz:

– osób, które nie ukończyły 18 lat bądź ukończyły 60 lat;

– kobiet w ciąży lub osób wychowujących dzieci w wieku do 18 lat;

– osób, u których orzeczono częściową lub całkowitą niezdolność do pracy;

– inwalidów i osób z orzeczonymi chorobami przewlekłymi; – osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe oraz posłów i senatorów. Skierowanie do zwalczania epidemii przebiega na takich samych zasadach jak w przypadku pracowników służby zdrowia.
---
Piszcie: listy@wyborcza.pl

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.