Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Dziś o północy Wielka Brytania, po kilkuletniej batalii z Brukselą, opuści Unię Europejską. Temat od samego początku budzi emocje i wśród Was, naszych prenumeratorów. Publikujemy Wasze najciekawsze opinie:

"GB nikt na siłę nie wciągał do Wspólnoty. Weszli, bo byli "chorym człowiekiem Europy" i widzieli, jak bardzo zaczynają odstawać od tych, którzy pozbywają się ceł, ujednolicają systemy prawne i prezentują tożsame stanowisko polityczne wobec świata. Unia Europejska pomogła GB w transformacji przestarzałej gospodarki opartej na węglu i przemyśle ciężkim. Unia Europejska to nie Rosja, więc "konfederacyjny" związek państw można opuścić bez rozlewu krwi.

Problemem dla Unii nie jest więc brexit, lecz są warunki współistnienia z GB po tym wydarzeniu. O kryzysie Europy będzie można mówić dopiero wtedy, kiedy istnienie GB poza Unią będzie dla niej równie korzystne jak wtedy, gdy była jej członkiem. Jednak nawet wówczas Polska będzie miała jedna drogę - na zachód, a nie na wschód".

~Nestor

***

"Ja też mam po dziurki w nosie fochów Brytyjczyków. Nie byli w Schengen, mieli wolną rękę co do polityki migracyjnej, a mimo wszystko zwalają to na Unię. Myślą, że jeśli wyjdą z Unii, powróci ich dawna świetność. Ale mamy XXI wiek i czasy się zmieniły. Ciekawe, czy dadzą się zjeść przez Trumpa, bo to ich teraz ukochany brat. Unia jest be, a USA cacy. Pożyją, zobaczą. A teraz szybko wychodźcie na dobre z Unii, nie czekajcie do 31 grudnia".

~lon

***

"Już dziś Serdecznie Witamy 28. państwo w Unii – Wspaniałą Szkocję, Great Scotland. Jesteście Waleczne Serca, z marszu przejdziecie przez rokowania. Szkoci, do dzieła, wasza godzina dziejowa wybiła, stajecie się niepodległym państwem, równym wśród równych, Przyjacielem wśród przyjaciół. Welcome".

~Bardzospokojny

***

"Tak się wreszcie kończy imperializm Brytanii. Już nie wielkiej, ale zwykłej. Myślicie że to wciąż czasy, gdy możecie cokolwiek komukolwiek dyktować? Czeka was gorzka lekcja i mam nadzieję, że będziecie Wielkim Przykładem dla reszty Europy: pokażecie, że ten, kto jest poza burtą, tonie. A my lecimy dalej bez was".

~Makroten

***

"Mimo emocjonalnych komentarzy i nawoływania, że trzeba teraz angoli pogrążyć i wywalić bogu ducha winnych Polaków, stawiam dolary przeciw orzechom, że obie strony będą starały się dogadać tak, by stosunki były korzystne dla obu stron. Osobiście stawiam na model norweski albo jakiś inny, znacznie dziwniejszy układ. Urzędnicy podchodzą do takich spraw bez emocji. Oczywiście w mediach politycy będą robić teatrzyk dla gawiedzi, ale obie strony chcą handlu, wyznają podobne wartości, nie ma powodu do wrogości".

~Sankiulota1

***

Dyskusja trwała również na Facebooku "Gazety Wyborczej" - wybraliśmy kilka najciekawszych komentarzy:

"Anglia potrzebuje młodych ludzi do pracy.  Oni są szczęśliwi, że Polacy tam ciężko pracują. Czas przejściowy będzie może trudny, ale ci, którzy chcą pracować, znajdą pracę na innych warunkach. Anglia nie zniosła dominacji Niemiec i Francji, dlatego odeszła. Europa potrzebuje Polski z ludźmi dobrze wykształconymi ciężko pracującymi. Jesteśmy dużym krajem, to jest ważne".

***

"Smutno mi, ale mimo wszystko nie namawiam dzieci do powrotu... U nas większe bagno niż w UK po brexicie. Moi dziadkowie też mieszkali w UK przed jej wstąpieniem do Unii i dali radę, więc ich prawnuki też sobie poradzą...".

***

"Zazwyczaj zaczyna się niewinnie, nieroztropnie, ale brexit jest dla nas przestrogą... czasu jest coraz mniej. Tak to widzę i chciałbym się mylić".

***

"Gratulujemy Wielkiej Brytanii wybicia się na niepodległość! Powodzenia!".

***

"Wielka Brytania jeszcze tego pożałuje. Jest wielkim i bogatym państwem, ale nawet takie państwa upadały, gdy prowadziły złą politykę i były zarządzane przez głupców. Głupcami był i Cameron, i jest Johnson. Jest źle, a będzie gorzej".

***

"Oby nigdy nie spotkało to Polski. Wyjście z UE byłoby dla nas największą tragedią od czasu II wojny światowej. Jeszcze kilka lat temu wydawało mi się, że przeciwnicy polskiej obecności w Unii stanowią mniejszość niemającą na to wpływu. Ot, podyskutują o tym i już. Ale patrząc na to, co dzieje się obecnie, zaczynam coraz bardziej bać się polexitu".

***

Czekamy na Wasze listy, komentarze! Piszcie: listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.