Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Piszę w związku z artykułem o Stefanie W., mordercy prezydenta Adamowicza. Myślę, że źle została postawiona wstępna diagnoza, a mianowicie nie jest to kwestia poczytalności tylko świadomości zabójcy. W ogóle do wiadomości publicznej nie powinna trafić informacja na co chorował, dla dobra śledztwa, wyników obserwacji, ale przede wszystkim wszystkich tych, którzy mają podobne zaburzenia, ale żyją i chcą normalnie żyć.

Ja od 11 lat mam zdiagnozowaną schizofrenię, ale mam żonę, teraz urodziło mi się drugie dziecko i z sukcesem prowadzę firmę żony, która teraz zajmuje się dziećmi.

Kiedy zobaczyłem filmik z zabójstwem Pana prezydenta Adamowicza to najpierw przemknęła mi myśl: „wojna domowa".

Wszystkiemu winni są politycy PiS, którzy nie potrafiąc sprawować rządów w europejskiej rzeczywistości, w której liczy się kreatywność,  posługują się najbardziej barbarzyńskimi metodami. W efekcie dochodzi do sytuacji, w których osoby z zaburzeniami nie wytrzymują. Znam jeszcze kilka takich przypadków.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.