Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Chciałabym zwrócić Państwu uwagę na praktykę ZUS, który pogania małych przedsiębiorców do płacenia składek przed ich terminem.

Otrzymałam pismo od ZUS zwykłą pocztą – wiec dotarło dobre kilka dni po terminie jego wystawienia. Pismo miało datę 6 grudnia br. i informowało mnie o niedopłacie za składki łącznie w wysokości miesięcznej łącznej opłaty ZUS w okresie za ostatnie 2 lata (DWA LATA sic!). Oczywiście z lekkim stresem sprawdziłam swoje przelewy bankowe we wskazanym okresie i okazało się, że wszystkie opłaty regulowałam co miesiąc. Pismo trzeba wyjaśnić, zwłaszcza gdy ma się do czynienia z ZUS-em. Po dłuższym oczekiwaniu na infolinii pani z ZUS-u poinformowała mnie, że to zadłużenie było na 10.12.2019, czyli de facto NIE miało miejsca – w terminie opłacam składki, wiec i te do 10.12 opłaciłam (list z ZUS dotarł do mnie później).

Dziwna praktyka, ale jak się dowiedziałam od osoby wiedzącej więcej niż ja, taka praktyka wysyłania listów straszących brakami w opłatach przed 10 danego miesiąca, zwłaszcza pod koniec roku, pozwoli zapełnić kasę na poczet wypłat zasiłkowych 500 plus. Tylko dlaczego taka metoda??? Absurdalne metody i marnowanie czasu przedsiębiorców.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.