Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Jesteś sędzią, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem, opinią? Nie jesteś sędzią, ale chcesz dodać im otuchy? Pisz: listy@wyborcza.pl

Sędziowie oceniają projekt zmian złożony przez posłów PiS w Sejmie, którego celem jest całkowite podporządkowanie ich władzy. Wszystkie listy sędziów znajdziecie na wyborcza.pl/wyborczatowy.

Jako sędziowie na pewno będziemy robić to, co do tej pory

W czwartek 12 grudnia 2019 r. odbyło się Zgromadzenie Przedstawicieli Sędziów okręgu Sądu Okręgowego w Warszawie, czyli naszego samorządu sędziowskiego. Podjęliśmy pięć uchwał krytykujących rzeczników dyscyplinarnych odmawiających opiniowania kandydatów na sędziów i wspierających sędziów Annę Bator-Ciesielską i Pawła Juszczyszyna. Zrobiliśmy to, czym m.in. zajmujemy się na zgromadzeniach od około roku. Dotyczy to nie tylko członków naszego zgromadzenia, ale też zgromadzeń w całej Polsce. Głosowania były tajne, jednak nie jest tajemnicą, że poparłam wszystkie zgłoszone uchwały. Jest to bardzo budujące - głos sędziów, że nie ulegniemy wpływom polityków, tak jak dotychczas będziemy orzekać zgodnie z własnym sumieniem, dostrzegamy wątpliwości co do legalności nowej KRS, a co za tym idzie, legalności powołań sędziów zaopiniowanych przez ten organ. 

Zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych postawił Krystianowi Markiewiczowi, prezesowi Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia”, 55 zarzutów popełnienia przewinień dyscyplinarnych w związku ze skierowaniem przez niego listów do sędziów dyscyplinarnych kwestionujących obecną procedurę postępowań dyscyplinarnych. W rzeczywistości to był jedynie pretekst. Zarzuty mają na celu zastraszanie sędziów. W ramach poparcia dla niego m.in. w tym dniu zbieraliśmy podpisy sędziów pod listem niemal takiej samej treści. Krystian jest prezesem naszego stowarzyszenia, ale przed wszystkim jest sędzią, który broni innych sędziów szykanowanych przez rządzących polityków i podporządkowanym im nielicznych sędziów. Wielu z nas złożyło podpisy pod listem, w dużej części są to sędziowie spoza Iustitii.

Po zakończeniu zgromadzenia zrobiliśmy coś, co też weszło już do zwyczaju polskich sędziów, tzn. zrobiliśmy wspólne zdjęcie, tym razem z napisem: „Nie damy się zastraszyć”.

Po południu mieliśmy umówione spotkanie z psychologami z SWPS, którzy zaproponowali Iustitii pomoc psychologiczną w trudnych momentach, z jakimi przyszło nam się teraz mierzyć. Jednak najważniejszym gościem na spotkaniu był pan prof. Bogdan de Barbaro – psychiatra i terapeuta. Mówił nam, jak reagować na to, co nas spotyka. Wskazał, że nie powinniśmy oczekiwać, że własnymi działaniami spowodujemy, że z dnia na dzień zmieni się podejście rządzących do wymiaru sprawiedliwości, ale powinniśmy działać na naszych małych poletkach – tam, gdzie możemy, gdzie to daje jakiś efekt. Wiele rzeczy nam się udało, mamy sprawczą moc. Ważny aspekt, żeby nie zwariować, to posiadanie grupy wsparcia, sieci społecznej. Profesor wskazał nam wprost, że to mamy. To, jak się nawzajem wspieramy i jesteśmy razem w chwilach grozy, jest tą ważną wartością, która pozwala nam przejść przez kolejny kryzys.

Wieczorem spotkaliśmy się w gronie znajomych, nie tylko sędziów. Także nieprawników, którzy nam bardzo pomagają i nas wspierają.

Piszę o tym wszystkim, żeby pokazać, że to był piękny dzień. Czujemy, że jest w nas siła, że mamy wsparcie nie tylko we własnym gronie, ale również wśród innych osób, spoza środowiska prawniczego, ludzi świadomych swoich praw, obowiązków i zagrożeń, które niosą ze sobą zmiany wprowadzane w szeroko pojętym wymiarze sprawiedliwości.

Był to intensywny dzień, do tego na telefonie nieustannie pojawiały się nowe wiadomości przesyłane głównie przez znajomych prawników. Widziałam linki do artykułów, programów telewizyjnych i mnóstwo komentarzy. Czytałam pobieżnie, zrozumiałam, że pojawił się kolejny projekt ustawy, którą rządzący próbują zamknąć usta sędziów.

Rano przeczytałam założenia ustawy. Było to dla mnie coś absurdalnego, nierealnego (choć w ciągu ostatnich czterech lat nadużywam tego słowa). Chyba wbrew logice ucieszyłam się, że powstał taki projekt. Jest to ewidentnie krzyk rozpaczy rządzących, oznaka ich bezsilności. Przez całą poprzednią kadencję Sejmu mimo wielu wysiłków nie udało im się podporządkować sędziów i za pomocą takiej ustawy próbują wprowadzać niedorzeczne regulacje. 

Nie lubię kamer, zawsze przed nimi uciekam, a teraz po raz pierwszy przyszła mi do głowy myśl, żeby nakręcić filmik. W nawiązaniu do proponowanych rozwiązań, których celem jest stosowanie różnego rodzaju szykan i zachęt, chciałam powiedzieć, że jestem członkiem IS i że jestem z tego dumna. O tym, że istnieją poważne wątpliwości co legalności nowego KRS i wszystkie kandydatury na sędziów zaopiniowane przez ten organ i przedstawione prezydentowi do nominacji są procedowane wadliwie. I to, że w tej sytuacji można podważyć każde orzeczenie wydane przez sąd, w którego składzie były osoby opiniowane przez nową KRS, a następnie nominowane przez prezydenta. O tym, że jestem członkiem zgromadzenia i że zawsze głosowałam za podjęciem uchwał kwestionujących działalność nowej KRS wstrzymujących opiniowanie kandydatów na stanowiska sędziów, którzy potępiają działalność rzeczników dyscyplinarnych. 

Jako sędziowie powinniśmy nadal robić to, co robimy, czyli orzekać zgodnie z naszą najlepszą wiedzą, z naszym sumieniem. W dalszym ciągu powinniśmy mówić głośno, czym są niezależność i niezawisłość, jakie zagrożenia niesie ze sobą pozbawienie sędziów i sądów tych przymiotów. I co bardzo ważne – to, co się dzieje, szkodzi przede wszystkim obywatelom, nie nam. Jeśli zostaniemy dyscyplinarnie usunięci z zawodu, to sobie poradzimy. Oczywiście chciałabym do końca życia wykonywać ten zawód, ale jeśli zostanie mi to odebrane, trudno. Jest mnóstwo innych rzeczy, które możemy robić w życiu. Jako sędziowie na pewno będziemy robić to, co do tej pory. Nie damy „złamać sobie kręgosłupów”, nie będziemy wykonywać poleceń polityków. Mam nadzieję, że od obywateli otrzymamy takie samo wsparcie jak dotychczas. Jest ono dla nas ogromnie ważne. 

W ostatnim czasie podejmowaliśmy wiele działań w obronie praworządności. Robiliśmy to, co uznaliśmy za właściwe. Nikt nie wymyślił nic lepszego, co pozwoliłoby obronić polskie sądownictwo.

Żadna ustawa nie może zabronić korzystania z konstytucji, orzecznictwa TSUE. Przeciwnie, sędziowie mają obowiązek znać konstytucję, orzecznictwo i je stosować.

Na początku pierwszego roku studiów jeden z profesorów powiedział, żebyśmy pamiętali, że ukończenie studiów prawniczych nie czyni prawnika. Często o tym myślę, gdy słucham wypowiedzi medialnych niektórych polityków (lub je czytam), którzy mówią o sobie, że są prawnikami. Twórców projektu tej ustawy z całą pewnością nie można nazwać prawnikami.

Znamy konstytucję, wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 19 listopada 2019 r. w połączonych sprawach C-585/18, C-624/18, C-625/18, wyrok Sądu Najwyższego z 05.12.2019 r. w sprawie III PO 7/18, znamy hierarchię aktów prawnych, nie tylko tych uchwalanych przez polski parlament. Wiemy, jaka jest kognicja poszczególnych sądów, w tym Sądu Najwyższego i Trybunału Konstytucyjnego, i co z tego wynika.

Nie damy się zastraszyć.
---

Nie ma takich kar, które nas zastraszą - pisze sędzia Urszula Żółtak,

Jestem przekonany, że sędziowie nie okażą się pętakami - pisze sędzia Jakub Kościerzyński,

Ten projekt jest wyrazem ich rozsierdzonej, podskakującej w zagniewaniu, bezsilności - pisze sędzia Katarzyna Wróbel-Zumbrzycka,

Jesteś w „Iustitii” albo w „Themis”? Zapomnij o awansie. Ale jak wystąpisz publicznie z takiego stowarzyszenia, będziesz mógł liczyć na nagrodę - pisze sędzia Piotr Gąciarek,

Nasza walka trwa już wiele lat i mamy prawo być zmęczeni. Nie wolno nam jednak odpuścić, bo cenę za to zapłacimy nie tylko my, ale także nasze dzieci i wnuki - pisze sędzia Tomasz Zawiślak.

embed


Nie godzimy się na łamanie zasady trójpodziału władz i represje wobec sędziów stosujących przepisy prawa europejskiego! Sędziowie, prokuratorzy, mieszkańcy i mieszkanki Polski, ruchy i organizacje społeczne – solidarnie stajemy w obronie niezawisłości polskiego wymiaru sprawiedliwości i fundamentalnych zasad demokratycznego państwa prawa, w tym prawa każdego i każdej z nas do niezależnego od politycznych nacisków i represji sądu. W środę 18 grudnia o godz. 18 wzywamy wszystkich mieszkańców i mieszkanki naszego kraju przed sądy i inne centralne miejsca w setkach miejscowości w całej Polsce, a w Warszawie przed Sejm Rzeczpospolitej Polskiej. To nasza wspólna sprawa!
Stowarzyszenie Sędziów Polskich „Iustitia”,
Stowarzyszenie Sędziów „Themis”, 
Stowarzyszenie Sędziów Rodzinnych Pro Familia, 
Stowarzyszenie Adwokackie „Defensor Iuris”, 
Stowarzyszenie Prokuratorów „Lex Super Omnia”, 
Inicjatywa Wolne Sądy, 
Komitet Obrony Demokracji, 
Obywatele RP, 
Ogólnopolski Strajk Kobiet, 
Akcja Demokracja, 
Front Europejski, 
Helsińska Fundacja Praw Człowieka.

Dziś sędziowie, jutro Ty - link do strony protestu na Facebooku.

Piszcie: listy@wyborcza.pl

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.