Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Na list z Ministerstwa Spraw Wewnętrznych z informacją o obniżeniu emerytury funkcjonariusze mówią „decyzja śmierci”. – Dla 58 byłych pracowników służb w całym kraju, którzy otrzymali taką decyzję, moment otwarcia koperty był jedną z ostatnich chwil życia. Zmarli na zawał lub udar. Są również przypadki samobójstw – opowiada Grzegorz Matusewicz, emerytowany funkcjonariusz Straży Granicznej i Wojsk Ochrony Pogranicza.

Listy do niemal 40 tys. osób zaczęły przychodzić w połowie 2017 r. W październiku zaczęła obowiązywać tzw. ustawa dezubekizacyjna, która obniża emerytury i renty za „służbę na rzecz totalitarnego państwa” w okresie od 22 lipca 1944 do 31 lipca 1990 r.



Dotyka nie tylko ubeków, ale też funkcjonariuszy BOR, Straży Granicznej, Państwowej Straży Pożarnej, Żandarmerii Wojskowej, pracowników pionu wywiadu, kontrwywiadu, łączności i techniki MSW. Wystarczyło przepracować jeden dzień w tamtym czasie, by stracić mundurową emeryturę.

Kiedy w 2016 r. przyjmowano ustawę, ministrem spraw wewnętrznych był Mariusz Błaszczak. – To była grupa uprzywilejowana. Dziś lamentują, próbują zrzucić winę za swoje wybory życiowe na innych – mówił w TVP Info o reakcjach byłych mundurowych, kiedy przepisy wchodziły w życie.

Dziś emerytury i renty byłych funkcjonariuszy nie mogą być wyższe od średniego świadczenia wypłacanego przez ZUS: emerytura – 2,1 tys. zł (brutto), renta – 1,6 tys. zł, renta rodzinna – 1,8 tys. zł.

Lech Kaczyński dał medal, Błaszczak odebrał emeryturę

– To kłamstwo na cele propagandowe PiS, że państwo skasowało ubeckie emerytury. Zastosowano odpowiedzialność zbiorową wobec ludzi, którzy nie mieli nic wspólnego z SB, a uczciwie pracowali na rzecz państwa. Nie byłem ubekiem, nie byłem komuchem. Przez 30 lat chroniłem polskie granice, nie ustrój totalitarny – mówi Matusewicz.


Jako kontroler ruchu granicznego w Kostrzynie nad Odrą w PRL odpowiedzialny był m.in. za nadzór nad strategicznymi transportami (np. z paliwem jądrowym). Po transformacji jako oficer Straży Granicznej wielokrotnie udaremniał przemyt samochodów i narkotyków przez granicę z Niemcami.

Jego brat, Sławomir Matusewicz, służył kilkanaście lat w Wojskach Ochrony Pogranicza, a następnie w Śląskim Oddziale Straży Granicznej w Raciborzu. Prezydent Lech Kaczyński odznaczył go srebrnym medalem za długoletnią służbę. 
– Nie należałem nigdy do żadnej partii, nie działałem przeciwko opozycji. Dziś jestem karany za sumienną pracę – mówi.

Emeryturę Grzegorza ścięto z 2,8 tys. zł netto do 1740 zł. Sławomira – z 4,1 tys. zł do 1,7 tys. zł.
– Miesiąc temu zmarła na raka moja żona. Nie wykorzystaliśmy wszystkich możliwości, aby ją leczyć. Nie było nas na to stać – mówi Grzegorz Matusewicz.

Pogranicznicy zaprotestują przeciw łamaniu ich praw


W sobotę w Kostrzynie nad Odrą na terenie byłego przejścia granicznego emerytowani strażnicy z całego kraju organizują pierwszą w Polsce manifestację swojego środowiska.
Chcą zaprotestować przeciwko obniżeniu im emerytur. – Mamy kolegów, którzy dostają dziś miesięcznie 850 zł. Ta ustawa skazuje na śmierć. Nazywamy ją ustawą eutanazyjną – tłumaczy Grzegorz Matusewicz.

Protest zacznie się o 10 rano. Bez blokady ruchu – manifestacja zajmie teren obok drogi. Organizatorzy spodziewają się kilkuset osób, w tym emerytowanych strażników z Niemiec. – Niech nasi koledzy, z którymi
przepracowaliśmy lata, zobaczą, jak dziś polskie państwo nas traktuje. To będzie protest przeciwko
łamaniu konstytucji i praw obywatelskich – mówi.

Strażnicy zaprosili m.in. szczecińskich europosłów Bartosza Arłukowicza i Bogusława Liberadzkiego, szefa MSW w latach 1992-95 Andrzeja Milczanowskiego i byłego wiceprezydenta Warszawy, członka Trybunału Stanu Witolda Pahla.

Przyszłość ustawy zależy od wyniku  wyborów

– Nie mam wątpliwości, że ustawa jest niekonstytucyjna. Na razie nie ma jednak szans na jej uchylenie – mówi gorzowski adwokat i członek Trybunału Stanu Jerzy Wierchowicz, który będzie w sobotę w Kostrzynie. – Osoby skrzywdzone tymi przepisami mogą kierować sprawy do sądów powszechnych. W nielicznych sprawach tego typu orzekały już na korzyść byłych funkcjonariuszy, powołując się bezpośrednio na konstytucję. Ale to trudna i długa droga. Ważna będzie decyzja wyborców 13 października, bo od sytuacji politycznej po wyborach zależy, czy ta niesprawiedliwa ustawa utrzyma się, czy – za czym jestem – zostanie uchylona – dodaje adwokat.


Podczas manifestacji strażnicy będą zbierać podpisy pod petycją do przewodniczącej Komisji
Europejskiej Ursuli von der Leyen o skierowanie ustawy do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.
– Ustawa czeka również na orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego. Zaapelujemy do prezes Julii Przyłębskiej o przyspieszenie prac nad ustawą, choć wiemy, że nie ma dziś woli politycznej, by te
przepisy ruszać – dodaje Sławomir Matusewicz.

Bartosz Arłukowicz, poseł do Parlamentu Europejskiego z Platformy Obywatelskiej: – Ta ustawa
zniszczyła życie tysiącom osób. Pod hasłem walki z dezubekizacją postanowiono obciążyć odpowiedzialnością uczciwie i ciężko pracujących ludzi. Występuję w ich obronie od początku. Dziś jednak nie mają żadnych szans z państwem PiS, bo to państwo postanowiło z nimi walczyć. Ustawę trzeba zmienić, ale do tego musi się zmienić władza.

Prawo przepchnięte nocą

Wątpliwości budzi też sam tryb przyjęcia ustawy nocą 16 grudnia 2016 r. To pamiętna data, bo wtedy
marszałek Marek Kuchciński przeniósł obrady do Sali Kolumnowej, gdzie opozycyjni posłowie nie zostali wpuszczeni przez straż marszałkowską i posłów PiS. Mimo to ustawę przegłosowano.

Grzegorz Matusewicz: – Państwo, dla którego pracowałem przed 1989 r., nie było demokratyczne. Ale dziś też jest w Polsce coraz mniej demokracji, zmierzamy do dyktatury. Czy dzisiejszą Straż Graniczną też kiedyś ktoś potraktuje tak, jak z nami obszedł się PiS? 

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.