Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Komentować teksty na 'Wyborcza.pl' możecie tylko Wy, nasi prenumeratorzy. Dzięki temu nie grasują tu boty i płatne trolle, a dyskusje są prawdziwe. Wyborcza to Wy – komentujcie!

 

Afera u Ziobry

Emilia w internecie na zlecenie wysokich urzędników Ministerstwa Sprawiedliwości szkalowała niepokornych sędziów. W tym tygodniu upubliczniła kulisy swej działalności i poleciały głowy.

– Nie wolno potępiać pani Emilii. Każdy ma prawo zbłądzić, a my nie mamy prawa wydawać wyroków, powinniśmy przebaczać. Jednym z powodów upadku totalitaryzmów jest ich demontaż od środka. Ostracyzm wobec takich osób, kiedy w końcu same doszły do wniosku, że uczestniczą w czymś złym, spowoduje, że się zabetonują w sobie i świat o wielu sprawach (sprawkach raczej) się nie dowie. A na pewno pod powierzchnią jest wiele niegodziwości, które ujrzawszy światło dzienne, poruszą nawet najtwardszy elektorat. [Rolando]

***

– Niech to będzie przestroga dla każdego hejtera. Robiąc innym świństwa, szkodzicie najbardziej sobie. Każdy z was tak skończy, po jakiejkolwiek stronie będziecie stali. Organizacje o charakterze mafijnym zawsze wam dużo obiecają, a na koniec zostaniecie sami ze sprawami karnymi i nerwicą. [Vocativus]

***

– I w taki to sposób władza niszczy niepokornych sędziów. A wcześniej pozbyła się tych generałów z wojska, policji i straży granicznej, którzy mogliby jej się przeciwstawić. Zwolniono albo zmuszono do odejścia na emerytury tysiące funkcjonariuszy służb mundurowych, którzy zaczynali służbę przed 1989 rokiem. Większość z nich zdezubekizowano, choć służyli wolnej Polsce przez prawie 30 lat. To wygląda jak działanie zorganizowanej grupy chcącej podporządkować sobie całe państwo. [Kre_dek]

 

List do biskupów

Gdy w szkole średniej ksiądz Piotr, mój autorytet moralny, z powodu którego zacząłem chodzić na oazę, zapłodnił jedną z nastolatek z tejże oazy i został ojcem, znikając nam z oczu bez pożegnania – nic nie mogłem zrobić, byłem nastolatkiem. Dziś sytuacja jest inna. Już nie jestem dzieckiem. Nie jestem nastolatkiem. Biskupi, gdybym miał wymienić zło, którego jesteście ojcami, musiałbym napisać księgę równie obszerną jak Biblia. A i to by było za mało. Przez ostatnie lata zostałem pobity pięć razy. Ale nie wyrzekam się wiary, wyrzekam się Was - pisze Damian Maliszewski, muzyk, kompozytor, osoba publiczna.

– Nie przepadam za licznymi ostatnio felietonami z serii rozpaczy odtrąconego dziecka. Kościół zawsze był instytucją autorytarną, niedemokratyczną (monarchią!), a liczni hierarchowie to zwyczajni mizogini i kabotyni żądni posłuchu mas, jako że z tym wiążą się konkretne daniny. Religie w większości są opresyjne poprzez zakazywanie naturalnych skłonności człowieka. Czerpać duchowość czy imponderabilia można ze znacznie szerszego dorobku ludzkości. Czas na dorosłość duchową! [mal49]

***

– Ale może po prostu uznać, że Boga nie ma? To by zaoszczędziło dużo czasu i ambarasu. [jarek_ale_nie_ten]

***

– Panie Damianie, wydaje się, że pana decyzja o opuszczeniu wspólnoty Kościoła jest co najmniej przedwczesna. Istnieje w jej obrębie wiele grup, stowarzyszeń, rozmaitych instytucji, uczestnicząc w nich, może pan mieć wpływ na rugowanie niepokojących zjawisk. Namawiam, żeby pokochał pan Kościół na nowo i nie pozwolił, by słabość tego czy innego człowieka (nawet bardzo wielu ludzi) przesłoniła panu Prawdę, Dobro i Piękno, czyli Tego, kto Kościół założył. [Damazy_Mioduski]

 

Czy można oglądać filmy Woody'ego Allena?

W 'Wysokich Obcasach' Karolina Korwin-Piotrowska zaprotestowała przeciwko cenzurowaniu dzieł stworzonych przez artystów oskarżonych o molestowanie. Polemizowała z nią Paulina Milewska, twierdząc, że sztuki nie da się oderwać od poglądów i życiorysu autora. Temat podzielił również Was:

– Nie chodzi o to, żeby cokolwiek palić na stosie, ale o sygnał od społeczeństwa, że żaden geniusz nie jest ponad prawem i nie godzimy się ani nie usprawiedliwimy go za jego czyny tylko dlatego, że jest taki genialny. To jest akurat wyraz solidarności z ofiarami i powiew nowoczesności. Być może właśnie lęk przed ostracyzmem społecznym spowoduje, że któryś z geniuszy się pohamuje. Nie ma dla mnie znaczenia, że ktoś wybitny jest/był alkoholikiem czy narkomanem, ale czy fakt, że gwałcił, też ma nie mieć znaczenia? Bo taki genialny? Dla katolika genialny jest ksiądz proboszcz, zatem jemu też może więcej wolno? [elajasi]

***

– Trzeba też 'posprzątać' w literaturze i filozofii. Np. taki Heidegger poparł w pewnym momencie nazistów, potem się chyłkiem wycofał, ale plama została. Co mamy zrobić z jego znakomitym przednazistowskim dorobkiem? Wykreślić "Bycie i czas" z historii filozofii, a może książki spalić, jak zrobili popierani przez niego naziści? Wśród literatów trudno znaleźć osobę o kryształowym życiorysie. Wykreślmy więc większość, zostawmy paru grafomanów i czcijmy ich, nagrodami obrzucajmy. [przemek05]

***

– Jest takie powiedzenie: 'geniusz, jak sama nazwa wskazuje, nie jest stanem normalnym'. Czy zamierzamy korzystać z kultury tworzonej przez przemocowców? Mogę odpowiadać tylko za siebie: myślę, że jeśli się dowiem, jaki chory czy zboczony człowiek to dzieło stworzył, to mogę po prostu nie korzystać z takiej sztuki. Z własnego przekonania i szacunku dla tych, którzy przez twórcę ucierpieli. Bo to w dużej mierze sztuka 'geniuszy' sprawiała, że czuli się bezkarni. Czy naprawdę muszę skosztować tych dzieł? Nie, przeżyję bez tego! Twórców jest bardzo dużo, nawet wybitnych. Jakaś grupa 'normalsów' się znajdzie.  [asiatereska]

***

– Tak czy owak, zawsze pozostaje tylko 'gwiaździsty dyjament'. Biografie twórców są tym popiołem, co idzie w przepaść z burzą. Inaczej byśmy nie mieli na przykład Wieszczów. Bo jeden to domowy tyran, który do obłędu doprowadził jedną z trzech żon, drugi to chorobliwy hazardzista, a trzeci - antysemita. Prawdziwa twórczość powstaje często z dzikich namiętności ludzi, których - na fali dzisiejszego wzmożenia moralnego - określa się mianem 'potworów', obdarzonych przy tym niepospolitym talentem. I nie jest to bynajmniej odkrycie epoki #metoo. W filmie Reeda 'Trzeci człowiek', jeden z owych 'potworów', Orson Welles, wygłasza, podobno przez siebie zaimprowizowany, monolog takiej mniej więcej treści: "we Włoszech w okresie odrodzenia dominowały zbrodnia i namiętności. Zrodziło się z tego piękno o nieprzemijających walorach. Daleka od zbrodni i namiętności była ówczesna Szwajcaria. Mamy z tego zegarki i ser szwajcarski". Nie da się od tego uciec: wielka sztuka bierze się z przekraczania granic [quadrama]

***

Dołącz do debaty

Na Wyborcza.pl dyskutujemy o tym, co naprawdę ważne. Dołącz do tych rozmów: 

Polski faszyzm. Białystok to był sygnał alarmowy

Od słów do praktyki droga może być nie tak długa.

***

Naukowcy coraz śmielej tworzą ludzko-zwierzęce chimery

Doprowadziliśmy do stworzenia zarodków świńsko-ludzkiej krzyżówki. Wszczepiliśmy je maciorom i pozwoliliśmy na dalszy rozwój do etapu, gdy miały 3-4 tygodnie.

***

Polska, czyli rodzina patologiczna

Gdyby jakaś rodzina funkcjonowała tak, jak państwo pod władzą PiS-u, do akcji już dawno wkroczyłaby opieka społeczna, sąd rodzinny i policja.

***

Wybrane komentarze redagowaliśmy i skracaliśmy.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.