Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Zanim napisałem te kilka słów do Was, Dziewczyny i Chłopaki, jak co dzień zagłębiłem się w Puszczę. Wlazłem między drzewa, które rosną, jak chcą i umierają, kiedy przyjdzie na nie czas, a nie wtedy, gdy decyduje o tym tabelka leśniczego i piła drwala.

Poszedłem między mchy i porosty, które porastają te drzewa, gdzie im się podoba, między grzyby, które wyłażą i rozrastają się, jak chcą, wlazłem między biegające po tym wszystkim i wgryzające się w to owady, pełzające po tym ślimaki i śluzowce. Gdzieniegdzie jeszcze odzywały się ptaki, a w gęstwinie słychać było idące powoli żubry.


Taka jest Puszcza Białowieska, jeden z niewielu prawdziwych lasów, jakie mamy w Polsce i Europie. Puszcza, która zawsze tętni życiem, która jest taka piękna i fascynująca właśnie dlatego, że nikt jej nie posadził i nie kontroluje i dla mnie jest kwintesencją przyrody. A przez to, że jest nieprzewidywalna, niepowtarzalna i różnorodna, daje to, co poza miłością jest najważniejsze w życiu, czyli przygodę.
Ale przyroda to nie tylko ktoś fajny, kogo potrzebujemy, żeby lepiej się czuć. To także nasz bezpiecznik, poduszka powietrzna w samochodzie, którym jest nasza cywilizacja.

Zapisz się na newsletter wokół festiwalu Pol’and’Rock i odbierz dostęp do darmowej prenumeraty


Przez emisję gazów cieplarnianych spowodowaną spalaniem paliw kopalnych ten samochód pędzi jak szalony ku klimatycznej katastrofie. Musimy też chronić dzikie lasy, rzeki i bagna, bo one są buforem, który nas zabezpieczy przed zderzeniem z klimatyczną ścianą, a gdyby do zderzenia doszło (zapewne dojdzie), to skutki nie będą tak opłakane.


W czasie katastrofy klimatycznej dzika przyroda radzi sobie lepiej. Naturalne lasy są mniej podatne na pożary, a bagna i rzeki – jeśli ocalały od ludzkiej ingerencji – świetnie potrafią minimalizować skutki powodzi i suszy.

Wierzę, że jesteście ludźmi o wielkich i dobrych sercach, którzy kierują się w życiu jedną zasadą: aby zawsze chronić słabszego. Tym słabszym może być człowiek, ale może nim być przyroda, którą niestety niszczymy w zastraszającym tempie.

Nigdy w historii ludzie nie mieli tylu narzędzi do regulacji rzek, osuszania bagien, zabijania zwierząt i wycinania lasów. Żaden las i żadne zwierzę na naszej planecie nie mogą czuć się bezpiecznie. Możemy wybić każdy gatunek i niestety często to robimy, nawet niechcący, przy okazji innych działań. To się musi skończyć. Musimy jak największe obszary naszej planety i naszego kraju po prostu zostawić w spokoju. Inaczej wkrótce znajdziemy się w niebezpiecznym i smutnym świecie. Temu możecie zapobiec właśnie Wy.

Życzę Wam miłości, odwagi, przygód przyrodniczych i dzikości w sercach!

Tekst pochodzi z „Gazety Wyborczej na Pol'and'Rock”, która będzie rozdawana podczas festiwalu w Kostrzynie nad Odrą.
Możesz ją obejrzeć tu.

O wszystkim, co ważne dla społeczności LGBT.
Zapisz się na newsletter https://wyborcza.pl/newsletter_lgbt

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.