Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Marsz Milczenia rozpocznie się o godz. 16.30 przy ul. Jana Kilińskiego i skończy na ul. Waliców o godz. 18.30 przy jednej z ostatnich kamienic okresu powstania warszawskiego. Jego honorowymi gośćmi będą powstańcy Warszawy i żołnierze AK: Wanda Traczyk-Stawska, pseudonim „Pączek”, i Witold Kruczek, czyli „Kruk”.

- Marsz Milczenia jest przeciwwagą dla nacjonalistycznych okrzyków i haseł. Powstańcom nie podoba się taka forma obchodów, a pochód idący w ciszy cieszy się ich uznaniem, bo z szacunkiem odnosi się do symboliki Polski Walczącej – mówi Robert Hojda, koordynator Marszu Milczenia - Najważniejszym powodem marszu jest świadomość, że nie ma słów, aby opisać to, co się stało. To także uhonorowanie mieszkańców ówczesnej Warszawy, o których powstańcy mówią jako o większych bohaterach niż oni sami.

Obraz, który widziała cała Polska

Kilka dni temu Związek Powstańców Warszawskich wydał oświadczenie, w którym weterani napisali: „Nie ma naszej zgody na bicie i opluwanie drugiego człowieka, a także na wykorzystywanie symbolu naszej walki z okupantem. Nie ma zgody na poniżanie mniejszości seksualnych w kraju, w którym homoseksualiści byli zabijani przez faszystów za swoją odmienność”.

Ich słowa nawiązują m.in. do wydarzeń z Białegostoku, podczas których przeciwnicy Marszu Równości bili, opluwali i wyzywali jego uczestników. „Obrazy, które widziała cała Polska, ale też świat, muszą spotkać się z radykalnym sprzeciwem ludzi przyzwoitych” - napisali powstańcy, których boli łączenie kotwicy z Falangą albo krzyżem celtyckim noszonym przez narodowców.

Apelujemy o szacunek do symbolu kotwicy

„Nasze koleżanki i koledzy malowali go na murach nieraz kosztem życia. Komuniści już kiedyś próbowali ukraść nasze znaki i symbole. To się nie może powtórzyć, apelujemy o szacunek dla naszej przeszłości” - tłumaczą w spocie, który powstał z inicjatywy Stowarzyszenia Polski Walczącej Przeciw Faszyzmowi w ramach kampanii edukacyjnej, która ma uświadomić, w jaki sposób traktowany jest znak Polski Walczącej w kształcie kotwicy.

W czwartek Stowarzyszenie Polska Walcząca Przeciw Faszyzmowi będzie rozdawało wlepki z symbolem kotwicy i napisem „Przeciw Faszyzmowi” na pl. Zamkowym i rondzie Dmowskiego w Warszawie.

- Znak Polski Walczącej, czyli kotwica, często używany jest w sąsiedztwie symboli neofaszystowskich i zaprzecza idei, która wiąże się z powstaniem i jego historią. Jest to silne nadużycie – mówi Magdalena Sikorska, wiceprezes Stowarzyszenia Przeciw Faszyzmowi.

Spot na rondzie Dmowskiego

W tym roku spot będzie emitowany zarówno w kinach TV, na kanałach online'owych, jak również na Pol’and’Rock Festivalu. Jego przesłanie członkowie stowarzyszenia chcą zaprezentować też w warszawskim metrze, środkach komunikacji miejskiej i telebimie na rondzie Dmowskiego. 

Link do wydarzenia: https://www.facebook.com/events/1266270363541726/

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.