Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Joanna Urbańska: Przed pierwszym Przystankiem Woodstock w 1995 r. pisaliście: „Każdy, kto przyjedzie na imprezę, dostanie od organizatorów plastikową torebkę na śmieci. Powstanie też, jak w Woodstock, 100-osobowy ochotniczy Patrol Pokoju, który będzie pilnował porządku”. Festiwal od początku był eko?

Krzysztof Dobies: Staraliśmy się edukować uczestników już na początku i angażować ich, żeby również wzięli na siebie odpowiedzialność za miejsce festiwalu. I faktycznie od bardzo dawna rozdajemy te worki na śmieci.

WSZYSTKO O POL'AND'ROCK 2019 [KLIKNIJ]

Ale dużo się zmieniło przez te lata?

– Lata świetlne dzielą pierwsze edycje festiwalu od ostatnich. I chodzi zarówno o ekologię, jak i liczbę uczestników. Na pierwszym festiwalu w Czymanowie nad jeziorem Żarnowieckim było kilkadziesiąt tysięcy osób. Pokojowy Patrol zbierał ogromną większość śmieci i dostarczał do punktów zbiórki, z których odpady były wywożone.

Teraz do Kostrzyna przyjeżdża kilkaset tysięcy uczestników. W ubiegłym roku uzbierało się około 400 ton śmieci. Chcemy odzyskać jak najwięcej z tych odpadów i jak najszybciej posprzątać. Bo teren festiwalu musimy zostawić czysty.

Pol'and'Rock 2019 - gdzie wyrzucić śmieciPol'and'Rock 2019 - gdzie wyrzucić śmieci Infografika Wyborcza.pl

Świadomość ludzi też się zmieniła.

– W 2018 r. w Pokojowym Patrolu było 1000 osób, ale uczestnicy sprzątali razem z nami. Cieszymy się, że na terenie festiwalu stoją recyclomaty, a piwo można wypić z kubka zrobionego w 100 proc. z recyklingu i nadającego się do ponownego przetworzenia. Ale chcemy też edukować. Żeby uczestnik festiwalu Pol’and’Rock wrócił do domu i szedł na zakupy z torbą materiałową i nie kupował foliówki. Stąd warsztaty, dyskusje, spotkania.

I akcja „Zaraz Będzie Czysto"?

– Zapoczątkowaliśmy ją rok temu, cieszyła się ogromnym powodzeniem. Uczestnicy akcji przynosili do wyznaczonych punktów tak dużo śmieci nadających się do przetworzenia, że firma nie nadążała z odbieraniem. Mamy nadzieję, że w tym roku będzie podobnie, choć przygotowaliśmy się dużo lepiej do odbierania śmieci.

Ile firm jest zaangażowanych w sprzątanie terenu?

– Nieustannie przypominamy festiwalowiczom, i będziemy to nadal robić, aby sprzątać po sobie, ograniczać ilość śmieci i namawiać do tego innych. Podczas festiwalu sprzątają trzy firmy. Na terenie festiwalu oraz jego zapleczach znajduje się 55 kontenerów na śmieci o zróżnicowanej pojemności. Działają też cztery punkty segregacji odpadów i skup puszek. Wszystkie zebrane odpady – tak jak śmieci z Kostrzyna – trafiają do miejskich zakładów komunalnych, które je utylizują lub składują. Dodatkowo na festiwalu odbywają się zbiórki odpadów segregowalnych prowadzone przez partnerów festiwalu w ich strefach – firmy te organizują wywóz i utylizację/recycling tych odpadów.

Skąd bierzecie pomysły na bardziej ekologiczny festiwal?

– Przede wszystkim od ludzi, którzy przyjeżdżają do Kostrzyna, mają najwartościowsze pomysły. To uczestnicy zapoczątkowali debatę o segregacji śmieci, to oni w mediach społecznościowych mówili o kubkach wielorazowych. I my ich podpowiedzi bierzemy do siebie.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.