Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Wobec zbliżających się jesiennych wyborów politycy obozu rządzącego powrócili do tematu „repolonizacji” mediów, czyli ustawowego ograniczenia zagranicznej własności w prasie, radiu, telewizji i mediach internetowych. Odpowiednia ustawa czeka na właściwy moment polityczny. Nastąpi on, jeśli PiS wygra wybory parlamentarne.


Obecnie w telewizji większość ma kapitał polski; największym nadawcą z kapitałem zagranicznym jest TVN (Discovery - USA); w prasie połowa z 20 dużych wydawców ma kapitał zagraniczny; w radiu nadawcy z kapitałem zagranicznym mają 35 proc. rynku.


Nasza obserwacja „Wiadomości” TVP przed wyborami samorządowymi i europejskimi dowiodła całkowitego podporządkowania mediów publicznych partyjnej propagandzie PiS. „Repolonizacja” prywatnych nadawców telewizyjnych (amerykański TVN), radiowych (niemiecki Bauer Media) oraz prasowych (niemieckie Bauer, Polska Press, szwajcarsko-niemiecki Ringier Axel Springer, szwajcarski Marquard, skandynawski Bonnier) grozi podobnym skutkiem.


Wykup udziałów zagranicznych właścicieli mediów przez polskie spółki skarbu państwa oznaczałby koniec wolności prasy w Polsce. „Repolonizacja” mediów oznaczać będzie ich nacjonalizację i przejęcie przez PiS. Partia rządząca ma znacznie większe możliwości presji na polskich właścicieli mediów niż zagranicznych. Najlepiej ukazują to zmiany w polityce redakcyjnej telewizji Polsat i Superstacji.


W dzisiejszej Polsce zagraniczny kapitał w mediach jest jednym z gwarantów ich niezależności. I dlatego PiS-owi tak zależy na „wyczyszczeniu” polskich mediów z obcego kapitału.


Walne Zgromadzenie Towarzystwa Dziennikarskiego
Warszawa, 24 czerwca 2019.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.