Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

1204 zarejestrowanych uczestników i 858 zaakceptowanych zgłoszeń – to wynik akcji Europe Talks, wspólnym projekcie "Wyborczej" i piętnastu innych europejskich redakcji. Poprosiliśmy Was o wypełnienie ankiet na temat obecnej sytuacji społecznej i politycznej w Europie. Do projektu zgłosiło się pół tysiąca mężczyzn i 346 kobiet z Polski o średniej wieku 35 lat. Algorytm połączył ich w pary z uczestnikami z innych krajów, którzy odpowiedzieli inaczej.

Spotkają się na żywo (podczas finału akcji w Brukseli 11 maja) lub porozmawiają przez internet. Po raz pierwszy – na tak dużą skalę – osoby o odmiennych poglądach spróbują znaleźć wspólny język. Jedno łączy ich już teraz: wszystkim zależy na tym, by Europa była najlepszym miejscem do życia.

Strona domowa akcji: mycountrytalks.org/events/europe-talks

Europe Talks - ile wspólnego mają ze sobą Polak Paweł i Belg Jarmo?

Jedną z par, które porozmawiają ze sobą w ramach Europe Talks, jest Paweł i Jarmo. Paweł ma 30 lat, lubi biegać, czytać książki, czasem chodzi na koncerty. Gdy poprosiliśmy, by opisał siebie w trzech słowach, wybrał: aktywny, pełen pasji, otwarty. Martwi się tym, że jego rodzice się starzeją; tym, że nie zawsze potrafi dogadać się z ludźmi; tym, że coraz trudniej zrozumieć świat, który „staje się antyintelektualny". Zamiast polskiego paszportu mógłby mieć europejski. Uważa, że Unia ma pozytywny wpływ na jakość życia, a jej granice nie powinny być zamknięte dla imigrantów. Chce, by wspólnota wspierała biedniejsze kraje. Nie powinna natomiast wiązać się zbyt blisko z Rosją.

Podczas Europe Talks spotka się z Jarmo, 57-letnim dyrektorem sprzedaży z Belgii. Jarmo lubi oglądać telewizję, gotować, chodzić z psem na spacery. Opisuje się: biały, heteroseksualny mężczyzna. Martwi się sytuacją w Chinach, terroryzmem, zmianami klimatu i masową imigracją. Niemal na wszystkie pytania zamknięte odpowiedział inaczej niż Paweł.

Co mówią o nas wyniki ankiety Europe Talks?

Polaków niepokoi brak tolerancji, a w rosnącym nacjonalizmie widzą zagrożenie dla Europy. Uważają, że agresywne, populistyczne programy pomocowe nie są dobrym rozwiązaniem i mogą wpędzić kraj w długi. Martwią się homofobią i szowinizmem; nie chcą, by fanatycy kreowali dyskusję. Kościół nie jest dla nich partnerem do rozmowy o świeckim świecie. Zwracają też uwagę na świat młodych: niskie pensje, problemy mieszkaniowe, słabsze – w porównaniu z innymi krajami – możliwości rozwoju kariery zawodowej.

Jednocześnie mają zaufanie do Unii Europejskiej i uważają, że wspólnota powinna pomagać słabszym – nie tylko wewnątrz własnych granic. Znacząca większość (755 odpowiedzi na „tak” do 103 na „nie") mogłaby podróżować po świecie na europejskim paszporcie. Niemal wszyscy (831 do 27) uważają, że Unia Europejska poprawia poziom życia swoich obywateli.

Europa nie powinna zacieśniać więzów z Rosją (572 do 286), należy za to wspierać biedniejsze kraje (768 do 90).

Polskich uczestników ankiety najbardziej podzieliło pytanie o to, czy Unia Europejska powinna podnieść podatki za paliwo, by walczyć ze zmianami klimatycznymi – 490 osób odpowiedziało, że to dobre rozwiązanie, ale 368 się nie zgodziło.

Uczestnicy ankiety z Polski uważają, że kraje wewnątrz UE nie powinny mieć rygorystycznych kontroli na granicach (780 do 78), a imigrantów nie ma jeszcze zbyt wielu (621 do 237).

Europe Talks - finał 11 maja w Brukseli

Podczas finału akcji w Brukseli będą musieli zmierzyć swoje obawy z innym spojrzeniem na politykę europejską. „Martwi mnie problem imigracyjny Europy, antynacjonalistyczna propaganda, liberalizm, wspieranie feminizmu i LGBT, terroryzm oraz muzułmanie, którzy są oceniani inaczej niż my ze względu na ich religię” – punktuje 22-letnia Agnija z Łotwy. I choć na wszystkie pytania w ankiecie odpowiedziała inaczej niż 68-letni Wojciech, zgodzili się ze sobą porozmawiać.

Do projektu w całej Europie zgłosiło się w sumie 16 tys. osób. Finał akcji odbędzie się w sobotę 11 maja w Brukseli. Relację z rozmów w ramach Europe Talks znajdziecie na łamach „Wyborczej” oraz na wyborcza.pl.

Wyborcza to Wy, piszcie: listy@wyborcza.pl

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.