Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Dobry jest pomysł, aby pomagać innym

Nie tylko w chorobie czy katastrofie, ale także w takich społecznych sytuacjach, kiedy człowiek walczy, aby doceniono jego pracę nie tylko w Dniu Nauczyciela, dziękując za to, że uczy i że wspiera, ale także doceniając go materialnie. Bo to praca, a nie wolontariat.

Wsparciem powinni być objęci przede wszystkim nauczyciele młodzi i samotni, którzy są pozbawieni na czas strajku jedynego źródła dochodu. W Polsce można liczyć tylko na ludzi dobrej woli, bez uprzedzeń. To nam pozostało. Bądźmy solidarni, bo żaden z nas nie wie, czy jutro nie będzie w podobnej sytuacji.
Anna

Denerwuje mnie ciągłe powtarzanie nieprawdy

„Za strajk pieniądze się nie należą”. Tak chcieliby rządzący, ale tak nie jest. Mądrzy prawnicy, a wysłuchałem w TVN przynajmniej troje, twierdzą, że to kłamstwa. Dyrektor szkoły może zgodnie z prawem podpisać porozumienie w chwili zakończenia strajku i zawrzeć w nim klauzulę, że za dni strajku strajkujący dostaną wypłatę. Nie może tego zrobić samorząd, ale każdy dyrektor, jeśli samorząd nie zablokuje pieniędzy przeznaczonych na wynagrodzenia, ma prawo za dni strajkowe zapłacić.
Zbigniew

Do koleżanek i kolegów nauczycieli, moich dawnych studentów

Od naszego ostatniego wykładu minęło wiele lat. Nie wiem, gdzie teraz jesteście, w którym mieście, miasteczku czy na wsi, w przedszkolu czy w szkole, ale to nie ma znaczenia. Najważniejsze jest to, że jesteście we właściwym miejscu, tam, gdzie teraz trzeba być z własną niewygodą i odpowiedzialnością nie tylko za siebie.

Jestem z Was dumna i jestem z Wami. Nie może być zgody na niedocenianie i lekceważenie spraw nauczycielskich i roli dobrego nauczyciela w rozwoju dziecka. Racja jest po waszej stronie, bo nie ma zgody na przeciążenie programowe ucznia, ciasnotę w klasach szkolnych, dziewiętnastowieczny, anachroniczny sposób kształcenia, rozbudowaną biurokrację szkolną.

Potrzebny jest nauczyciel i szkoła na XXI wiek. W tej sprawie już zrobiliście wiele, stawiając opór, domagając się usytuowania nauczyciela i edukacji w jednym z ważnych, a nawet najważniejszych miejsc w strukturze społecznej. Jestem z Wami.

Niezależnie od tego, jakie decyzje będziecie w najbliższym czasie podejmować, dzięki Wam obywatele uczestniczą teraz w lekcji niezwykle istotnej dla opinii społecznej.

Z belferskiego nawyku (trudno się powstrzymać) chcę Wam na zakończenie powiedzieć, że uczniów i rodziców musicie mieć po swojej stronie, bo razem stanowicie jedność edukacyjną i razem uzyskać możecie niezbędną siłę wzajemnego wsparcia. Może czasem warto nieco się posunąć?
emerytowany nauczyciel akademicki
PS Przesyłam Wam „jedną krowę”.

O odpowiedzialności i moralności

Drodzy rodzice straszący szkoły sądem. Krótko Wam coś wytłumaczę i przytoczę odpowiednie paragrafy:

a) Waszym dzieciom konstytucyjne prawo do nauczania ma zapewnić państwo polskie, rząd, nie nauczycielki i nauczyciele. Jeśli rząd nie potrafi się dogadać, to jest wina rządu.

b) Konstytucyjny obowiązek nauki swoich dzieci spoczywa na Was, a nie na nauczycielkach i nauczycielach. To Wy odpowiadacie prawnie za niewykonanie tego obowiązku. Nauczycielki nie są Waszymi darmowymi opiekunkami.

c) Macie prawo wyboru szkoły. Możecie posłać dziecko do prywatnej, która nie strajkuje. Nie stać Was? Zmieńcie pracę na lepiej płatną.

d) Możecie też sami założyć szkołę i zatrudnić w niej nauczycieli na warunkach, na jakich oni zgodzą się pracować.

e) Nauczycielki i nauczyciele, tak jak większość obywateli, mają konstytucyjne prawo do strajku, tak jak wasze dzieci do nauki. Dokładnie tak samo.

f) To prawda, że nie ma przymusu pracy w wyuczonym zawodzie. Módlcie się, żeby strajkująca kadra nauczycielska nie złożyła gremialnie wypowiedzeń.

g) Za pracę należy się adekwatna płaca. Jeśli pracodawca płaci za 18 godzin, to pracuje się 18 godzin, a nie 42. Nie będę przytaczać kodeksu pracy, bo to jest nawet ponad moje siły. Jeśli wymagacie, to płaćcie, w Waszym imieniu robi to rząd.

h) Za wydawanie pieniędzy z Waszych podatków jest odpowiedzialny rząd i samorząd, nie nauczyciele. Postulowane przez nauczycielki i nauczycieli podwyżki to koszt ok. 8 mld zł. Policzyć Wam wszystkie podwyżki dla rządu, wybranych urzędników, prezesów spółek państwowych i ich świt, mnożenie komisji, instytucji i etatów, dotacje dla fundacji krzaków powstałych jak grzyby po deszczu, Kościoła katolickiego, w tym T. Rydzyka, itd.? Same etaty katechetów kosztują 1,2 mld rocznie mimo braku takiego zobowiązania w konkordacie. TVP dostała w tym roku 1,3 mld ekstra.

Tymczasem pensje zasadnicze nauczycielek i nauczycieli ZMALAŁY w stosunku do średniej krajowej od 2015 r. o 9 proc., a od 2012 r. o 18 proc.

i) Za organizację systemu oświaty, w tym wynagrodzeń, odpowiada rząd, za realizację tego systemu – samorząd i dyrektorzy. Nie nauczycielki i nauczyciele, oni są pracownikami. Dyrektorki i dyrektorzy nie odpowiadają za strajk pracowników oświaty skierowany do rządu, nie mają na niego żadnego wpływu. Tak jak dyrektor kopalni nie ma wpływu na to, że górnicy robią najazd na Warszawę i palą opony.

A tak w ogóle to znacząca część nauczycielek i nauczycieli też jest rodzicami.

Zatem skierujcie swoje pretensje o wasze nerwy, nieprzewidziane koszty i zagrożone urlopy we właściwym kierunku – DO RZĄDU. I nie szantażujcie nauczycielek misją, moralnością, odpowiedzialnością, godnością zawodu i dobrem swoich dzieci, bo to zwykła bezczelność. Wykażcie się własną odpowiedzialnością i moralnością. I skoro nie popieracie, to chociaż nie przeszkadzajcie. Bo nauczycielki i nauczyciele mają prawo protestować.

#WspieramStrajkNauczycieli

Dowody rzeczowe:
Konstytucja RP
Art. 70
1. Każdy ma prawo do nauki. Nauka do 18. roku życia jest obowiązkowa. Sposób wykonywania obowiązku szkolnego określa ustawa.
2. Nauka w szkołach publicznych jest bezpłatna. Ustawa może dopuścić świadczenie niektórych usług edukacyjnych przez publiczne szkoły wyższe za odpłatnością.
3. Rodzice mają wolność wyboru dla swoich dzieci szkół innych niż publiczne. Obywatele i instytucje mają prawo zakładania szkół podstawowych, ponadpodstawowych i wyższych oraz zakładów wychowawczych. Warunki zakładania i działalności szkół niepublicznych oraz udziału władz publicznych w ich finansowaniu, a także zasady nadzoru pedagogicznego nad szkołami i zakładami wychowawczymi, określa ustawa.
4. Władze publiczne zapewniają obywatelom powszechny i równy dostęp do wykształcenia. W tym celu tworzą i wspierają systemy indywidualnej pomocy finansowej i organizacyjnej dla uczniów i studentów. Warunki udzielania pomocy zapewnia ustawa.
Art. 65
1. Każdemu zapewnia się wolność wyboru i wykonywania zawodu oraz wyboru miejsca pracy. Wyjątki określa ustawa.
2. Obowiązek pracy może być nałożony tylko przez ustawę.
Art. 59
3. Związkom zawodowym przysługuje prawo do organizowania strajków pracowniczych i innych form protestu w granicach określonych w ustawie. Ze względu na dobro publiczne ustawa może ograniczyć prowadzenie strajku lub zakazać go w odniesieniu do określonych kategorii pracowników lub w określonych dziedzinach.

Ustawa z dnia 23 maja 1991 r. o rozwiązywaniu sporów zbiorowych
Art.19.1. Niedopuszczalne jest zaprzestanie pracy w wyniku akcji strajkowych na stanowiskach pracy, urządzeniach i instalacjach, na których zaniechanie pracy zagraża życiu i zdrowiu ludzkiemu lub bezpieczeństwu państwa.
2. Niedopuszczalne jest organizowanie strajku w Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Służbie Kontrwywiadu Wojskowego, Służbie Wywiadu Wojskowego, Centralnym Biurze Antykorupcyjnym, Służbie Ochrony Państwa, w jednostkach Policji i Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej, Służby Więziennej, Straży Granicznej, Straży Marszałkowskiej, Krajowej Administracji Skarbowej, w których pełnią służbę funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej, oraz jednostkach organizacyjnych ochrony przeciwpożarowej.
3. Prawo do strajku nie przysługuje pracownikom zatrudnionym w organach władzy państwowej, administracji rządowej i samorządowej, sądach oraz prokuraturze.
Ewa Borguńska

---
Wyborcza to Wy. Piszcie: listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.