"Robienie z osób LGBT kozłów ofiarnych to najgłupsza droga z możliwych, bo budzi odruch solidarności. Oczywiście są tacy, co ich nienawidzą. Ale oni już dawno głosują na PiS". Przegląd Waszych komentarzy.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Czekamy na Wasze opinie! Piszcie: listy@wyborcza.pl

„Wybraliście krzewiciela komuny i macania waszych dzieci i wnuków! Hańba wam!” – tak zareagowało PiS - ustami Krystyny Pawłowicz - na podpisanie przez Trzaskowskiego karty LGBT+. Marek Beylin skomentował, że „homofobiczna propaganda władzy staje się przeciwskuteczna”, bo polskie społeczeństwo jest coraz bardziej tolerancyjne.

Jak widać po Waszych komentarzach, przynajmniej wśród naszych Czytelniczek i Czytelników zdecydowanie dominują nastroje tolerancyjne:

Nagonka na LGBT budzi odruch solidarności

Sądzę, że rozdawnictwo PiS aż tylu punktów im nie nabije, ile się wielu spodziewa. Rowy po prostu są wykopane, a opinie ustalone. Co do robienia z osób LGBT kozłów ofiarnych, to jest to najgłupsza droga z możliwych, bo budzi odruch solidarności.

Oczywiście, są tacy, co ich nienawidzą, ale oni już dawno głosują na PiS.

Być może Kaczyński liczy na różnych Bayer Fulli, ale np. w PSL po próbie zniszczenia tej partii nastroje antypisowskie są mocne i ostatnia próba flirtu PiS z nimi nie wypaliła.

- tksiazek

Mniejszość narzuca swoją wolę większości

Prawdziwym podłożem konfliktu w Polsce jest wizja władzy. Mniejsza część pragnie władzy NAD człowiekiem i dlatego dąży do autorytaryzmu, kontroli, wymyśla sobie krwiożerczego, bezwzględnego Boga, który tę władzę pomaga sprawować.

Druga, większa część opowiada się za władzą sprawowaną PRZEZ człowieka, uważa, że KAŻDY człowiek, czarny czy tęczowy, jest źródłem dobra, nie wymaga on kontroli i jeżeli wymyśla sobie Boga, to ten Bóg jest dobry i miłosierny.

Kłopot w tym, że ta druga część nie uważa, że uczestnictwo w wyborach jest konieczne. Dlatego mamy to, co mamy, rządy prymitywnych bolszewików, którzy ordynarnie manipulując, narzucają swoją wolę biernej większości. 

- adstepixx

I kto to mówi?

Kto to mówi o pedofilach i ochronie dzieci. Przecież to PiS twierdzi, że mówienie o księżach pedofilach w środkach masowego przekazu jest atakiem na Kościół katolicki. A także, jeśli dobrze rozumiem poglądy PiS, atakiem na Polskę, albo co najmniej na polską tradycję i kulturę.

A przecież to nie atak na Kościół, tylko wytykanie hierarchom kościelnym, że - jak powiedział Mateusz Morawiecki - "oni nie zrobili nic albo prawie nic".

Oni raczej próbowali to wszystko uciszyć i zatuszować, zamiast zwalczać. A teraz odwraca się kota ogonem i atakuje innych.

- wu_wei_deI

Kto mieczem wojuje, od pochwy ginie

Kto mieczem wojuje, od pochwy ginie. Bardzo mi się ta PiS-owska przeciwskuteczność podoba. Oby tak dalej. Czego Państwu i sobie życzę.

- kotdziwak

*

Czekamy na Wasze opinie! Piszcie: listy@wyborcza.pl

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem