Pracownicy wymiaru sprawiedliwości zapowiadają kolejne protesty. - Czujemy rozgoryczenie, że za tak odpowiedzialną pracę, bez której sądy nie mogłyby funkcjonować, dostajemy tak niskie uposażenie - mówią
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Od grudnia pracownicy wymiaru sprawiedliwości walczą o podwyżki
pensji i poprawę działania sądów. KNSZZ Ad Rem zapowiada kolejne etapy protestów w postaci lokalnych zgromadzeń i pikiet. W środę 27 lutego protestować będą pracownicy sądów w Krakowie, Łodzi i Lwówku Śląskim.
We wtorek 5 marca – we Wrocławiu. We wszystkich protestach uczestniczy także Związek Zawodowy Prokuratorów i Pracowników Prokuratury. – Mamy trzy postulaty. Wzrost wynagrodzeń, usprawnienie postępowań sądowych i zapewnienie gwarancji na realizację projektu ustawy dla pracowników sądu i prokuratury w zakresie podwyżek – tłumaczy Justyna Przybylska, przewodnicząca KNSZZ Ad Rem.
Podkreśla, że z powodu złych warunków z pracy w sądach i prokuraturach zrezygnowało ostatnio 17 tys. osób. – Przychodząc do pracy do sądu, otrzymuje się wynagrodzenie od 2,4 do 2,6 tys. zł brutto, a po 26 latach pracy osiągamy poziom 3,1-3,4 tys. zł brutto. Czujemy rozgoryczenie, ogromny żal, że za tak odpowiedzialną pracę, bez której sądy nie mogłyby funkcjonować, dostajemy tak niskie uposażenie. To z kolei pociąga za sobą stały odpływ kadry pracowniczej, czego skutkiem jest pogłębiający się spadek sprawności postępowań. Dotychczasowe działania rządu i ministra sprawiedliwości w zakresie poprawy sytuacji pracowników były i są niewystarczające. Trzecia władza w państwie jest na skraju wydolności, a przecież sądy są dla obywateli. Nic dziwnego, że społeczeństwo narzeka na sądy i ich opieszałość. Mając tego
świadomość, postanowiliśmy w końcu głośno krzyczeć: „Mamy dość!” – mówi Przybylska.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem