Pod hasłem "Media publiczne niepartyjne" w pięciu miastach zaplanowano na sobotę protesty przed lokalnymi siedzibami TVP.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Organizatorzy manifestacji (w sobotę 26 stycznia) mają dziesięć postulatów do premiera Mateusza Morawieckiego i ministra kultury Piotra Glińskiego. Domagają się odwołania prezesa TVP Jacka Kurskiego oraz m.in. Jarosława Olechowskiego, dyrektora Telewizyjnej Agencji Informacyjnej, a także osób odpowiedzialnych za programy „Wiadomości”, „Gość Wiadomości”, „Minęła 20”, ''Studio Polska”, „W tyle wizji”, „Warto rozmawiać”, „Serwis Info”  i „Woronicza 17”.

- Dość już propagandy i prania mózgów Polek i Polaków, w tym sympatyków PiS. Dość utrzymywania przez nas, obywateli, tych, którzy swoimi atakami medialnymi ostrzą noże innym. Dość tolerowania bezsilności urzędników i urzędów sprawujących kontrolę nad siewcami nienawiści. I jak mówił brat zmarłego, w końcu "trzeba skończyć z nienawiścią i językiem pogardy - piszą w petycji.

Petycję można podpisywać na stronie www.naszademokracja.pl. Jej treść uczestnicy gdańskiej manifestacji powieszą na bramie TVP Gdańsk.
Protesty zaplanowano również przed ośrodkami TVP w Poznaniu, Kielcach, Warszawie i Łodzi

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Swoje zdanie wypowiedziałam pod podpisanym osobiście protestem Akcji Demokracja.
    Telewizja "publiczna" w naszym kraju obraża inteligencję Polaków i podjudza do nienawiści, a teraz już nawet do mordów.
    już oceniałe(a)ś
    1
    0